poczęli. Rajtarom też którzy upiwszy się/ tak śmiele pod samy przekop podpadali/ z łaski Bożej znacznie się strzelbą chłosta dała/ koni szesnastu im ubito/ Pułkownika zabito/ pod samym Grafem Mansfeldem konia postrzelono. Za co niech będzie chwała Bogu naszemu: abowiem od tego czasu serce stracił nieprzyjaciel. Myśmy też już barzo ufatygowani byli/ abowiemesmy przez cztery niedziele snu w oczu nie mieli. W tym nieprzyjaciel nie dowierzając sobie i nam/ działa burzące do okrętów sprowadził/obwarowawszy tylko ludem szańce/sam z wojskiem w Kurlandyą się udał/ Tukum zameczek splondrował/ i wielki łup odniósł. A na ten czas sama się okazja do wzięcia okrętów nieprzyjacielskich
poczęli. Ráytárom też ktorzy vpiwszy się/ ták śmiele pod sámy przekop podpadáli/ z łáski Bożey znácznie się strzelbą chłostá dáłá/ koni szesnastu im vbito/ Pułkowniká zábito/ pod sámym Graffem Mánsfeldem koniá postrzelono. Zá co niech będźie chwałá Bogu nászemu: ábowiem od tego czásu serce stráćił nieprzyiaćiel. Mysmy też iuż bárzo vfátygowáni byli/ ábowiemesmy przez cztery niedźiele snu w oczu nie mieli. W tym nieprzyiaćiel nie dowierzáiąc sobie y nam/ dźiáłá burzące do okrętow sprowádźił/obwárowawszy tylko ludem szańce/sam z woyskiem w Kurlándyą się vdał/ Tukum zameczek splondrował/ y wielki łup odniosł. A ná ten czás sámá się okázya do wźięćia okrętow nieprzyiaćielskich
Skrót tekstu: BiałłozorList
Strona: A2v
Tytuł:
List o oblężeniu zamku Dyjamenckiego w Inflantach
Autor:
Gabriel Białłozor
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1605
Data wydania (nie wcześniej niż):
1605
Data wydania (nie później niż):
1605