do Jazłowieckiego.
Popierdowski, co się zowiesz Jazłowieckim, a nie jesteś nim, nie należało już mnie tobie więcej odpisować, bo według trybu kawalerskiego, to jest, rycerskiego i szlacheckiego, póki tego z siebie nie zniesiesz, com ci na twoje pierwsze pisanie zadał, ty mię lżyć nie możesz, ani też zdradliwymi uszczypkami przeciwko mnie, którycheś ty zwykł zażywać, ani odpłatą, ani słowem takim, jakim się tobie ode mnie za twoje lżywym pisaniem pierwszym dostało, postępować. Ale że nie wszyscy wiedzą trybu i sposobu kawalerskiego, rycerskiego i szlacheckiego, tedy, aby prostszy nie rozumieli, aby przy mnie zostawać miało co, wyciskasz to
do Jazłowieckiego.
Popierdowski, co się zowiesz Jazłowieckim, a nie jesteś nim, nie należało już mnie tobie więcej odpisować, bo według trybu kawalerskiego, to jest, rycerskiego i ślacheckiego, póki tego z siebie nie zniesiesz, com ci na twoje pierwsze pisanie zadał, ty mię lżyć nie możesz, ani też zdradliwymi uszczypkami przeciwko mnie, którycheś ty zwykł zażywać, ani odpłatą, ani słowem takim, jakim się tobie ode mnie za twoje lżywym pisaniem pierwszym dostało, postępować. Ale że nie wszyscy wiedzą trybu i sposobu kawalerskiego, rycerskiego i ślacheckiego, tedy, aby prostszy nie rozumieli, aby przy mnie zostawać miało co, wyciskasz to
Skrót tekstu: JazStadListyCz_II
Strona: 184
Tytuł:
Korespondencja Jazłowieckiego z Diabłem-Stadnickim
Autor:
Hieronim Jazłowiecki, Stanisław Stadnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
co teraz za rzecz starą mamy. Każdać atuquitas, być musiała novitas A co teraz novitas, będzie antiquitas. Z młodu się nie uczą ani ćwiczą. Niewiadomość Rzeczyposp. wielka u nas Prywaty nie cnotliwe. Vtile wnet honestum urobią. SATYRA X. Dorotkę przerobią datkiem. Senat miesza izbę, miasto uspokojenia. Przymowkami, uszczypkami res peraguntur. A na koniec cnota przedajna i wszystko. Zwłaszcza gdy prywane kaptacje nastąmpią. Księgi Piątej. Głupstwa gwałt w Senacie, na co. Mądra powieść godnego Senatora. Z tąd rady nullus momenti. Wszystka rzecz i konkluzja, podatkowy Uniwersał. Rad naszych żaden skutek. Wszystko poznie.
Wracam się do rad naszych
co teraz zá rzecz starą mamy. Każdáć atuquitas, bydź muśiała novitas A co teraz novitas, będźie antiquitas. Z młodu się nie vczą áni cwiczą. Niewiádomość Rzeczyposp. wielka v nas Prywaty nie cnotliwe. Vtile wnet honestum vrobią. SATYRA X. Dorotkę przerobią datkiem. Senat miesza izbę, miásto vspokoienia. Przymowkámi, vszczypkámi res peraguntur. A ná koniec cnotá przedayna y wszystko. Zwłaszcza gdy prywane kaptacye nastąmpią. Xięgi Piątey. Głupstwá gwałt w Senaćie, ná co. Mądra powieść godnego Senatora. Z tąd rady nullus momenti. Wszystka rzecz y concluzya, podatkowy Vniwersał. Rad nászych żaden skutek. Wszystko poznie.
Wracam się do rad nászych
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 174
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650