oka te nawałności i z Autorami ich uskromić może: i uskromi gdy czas od niego naznaczony przydzie, interim temperans potentiam patientia; jako jeden Doktor pięknie napisał. I pewnie gdyby tylo szło o wycierpienie potwarzy, i o zniesienie przeciwności, nieozywaliby się byli jako tak długo czynili, pismami żadnymi, na piśmienne te uszczypki i potwarzy ale modliliby się byli tylko jako dotąd cynili według nauki Pańskiej Mat: 5. Orate pro persequentibus et lumniantibus vos mówiąc z Apostołem 1. Cor. 4. Mihi pro minimo est vt á vobis iudicer aut ab humano die. Leć widząc że jest siła takich w Królestwie tym, i co dzień ich
oká te nawáłnośći y z Autorámi ich vskromić może: y vskromi gdy czás od niego náznáczony przydźie, interim temperans potentiam patientia; iáko ieden Doctor pięknie nápisał. Y pewnie gdyby tylo szło o wyćierpienie potwarzy, y o znieśięnie przećiwnośći, nieozywaliby się byli iáko ták długo czynili, pismámi zadnymi, ná pismienne te vszczypki y potwarzy ale modliliby się byli tylko iáko dotąd cynili według náuki Páńskiey Mat: 5. Orate pro persequentibus et lumniantibus vos mowiąc z Apostołem 1. Cor. 4. Mihi pro minimo est vt á vobis iudicer aut ab humano die. Leć widząc że iest śiłá tákich w Krolestwie tym, y co dźięń ich
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 9
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
malowanych zaprzągają sani, Jedzie ze mną i pani. Bo kiedyż kapłon tłusty, Jeśli nie w mięsopusty?
Sąsiedzie, ja dziś z tobą, a ty jutro ze mną W kompaniją wzajemną, Zażyjmy łaski bożej, Co nasza niwa mnoży.
Dawne sobie wojenne wspominając trudy, Niech nam zagrają dudy, Przez zazdrość i uszczypki, Mogąli być i skrzypki.
Nie grzech to, w posiedzeniu kiedy dziś wesołym Przechodzimy się kołem; Zbytek w najlepszej rzeczy Śmiertelnie nas kaleczy.
Śnieg upadł, siodłaj konia, bierz charty do smyczy; Myśliwcze, do wytyczy! Sam zapomniawszy siebie, Lis w polu myszy grzebie.
Natroczywszy zajęcy, rozkażę pachołku Zawiesić
malowanych zaprzągają sani, Jedzie ze mną i pani. Bo kiedyż kapłon tłusty, Jeśli nie w mięsopusty?
Sąsiedzie, ja dziś z tobą, a ty jutro ze mną W kompaniją wzajemną, Zażyjmy łaski bożej, Co nasza niwa mnoży.
Dawne sobie wojenne wspominając trudy, Niech nam zagrają dudy, Przez zazdrość i uszczypki, Mogąli być i skrzypki.
Nie grzech to, w posiedzeniu kiedy dziś wesołem Przechodzimy się kołem; Zbytek w najlepszej rzeczy Śmiertelnie nas kaleczy.
Śnieg upadł, siodłaj konia, bierz charty do smyczy; Myśliwcze, do wytyczy! Sam zapomniawszy siebie, Lis w polu myszy grzebie.
Natroczywszy zajęcy, rozkażę pachołku Zawiesić
Skrót tekstu: PotNabKuk_I
Strona: 529
Tytuł:
Pieśni nabożne ...
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
ście Słudze Bożemu tak wielkąUczciwość pokazowali/ i jakoby przed Bóstwem jakim ledwie nie na kolana przed nim upadali; zawstydźcie potym i pohańbicie na sądzie Bożym one niektóre zacnego i podłego stanu Chrześcijany/ którzy lubo to dobrze wiedzą/ że sługom Bożym przystojną cześć wyrządzać powinni: Dni im jednak wszelaką złość wyrządzają/ także obmowiska i przykre uszczypki odnich ponosić musza kiedy je/ a to dlatego/ że im nie pochlebiają/ ale prawdę mówią/ Popami/ i owszem Popami sakramenckiemi/ i innymi przeciwnymi nazwiskami/ którymi się Bóg i cnotliwi ludzie brzydzą/ przezywają. Lecz przydzie ten czas że tego kiedykolwiek żałować będą! IV. Augustynus lib. de Spirytu et
śćie Słudze Bożemu ták wielkąUczćiwość pokázowáli/ y iákoby przed bostwem iákim ledwie nie ná koláná przed nim upadáli; záwstydźćie potym y poháńbićie ná sądźie Bożym one niektore zacnego y podłego stanu Chrześciány/ ktorzy lubo to dobrze wiedzą/ że sługom Bożym przystoyną cześć wyrządzáć powinni: Dni im iednák wszeláką złość wyrządzáią/ tákże obmowiská y przykre usczypki odnich ponośic musza kiedy ie/ á to dlatego/ że im nie pochlebiáią/ ále prawdę mowią/ Popámi/ y owszem Popámi sákrámenckiemi/ y innymi przećiwnymi názwiskámi/ ktorymi śię Bog y cnotliwi ludźie brzydzą/ przezywáią. Lecz przydźie ten czás że tego kiedykolwiek żáłowáć będą! IV. Augustinus lib. de Spiritu et
Skrót tekstu: GdacPan
Strona: Eiiiv
Tytuł:
O pańskim i szlacheckim [...] stanie dyszkurs
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1679
Data wydania (nie wcześniej niż):
1679
Data wydania (nie później niż):
1679
puszczać go do domu/ Bo rzadko gdzie niecnoty nei wyrządzi komu. Bogdaj żaden cnotliwy nie miewał z nim sprawy/ Bo na wszytkim niecnota nie godzien i strawy. Bramy nie Kuśnierskie.
IM kto dziś spokojniejszy/ im żywie cnotliwie/ A szczerze postępuje z każdym i prawdziwie. I obchodzi się według powołania swego/ Taki uszczypki cierpi/ a od nędźniejszego. Włąsnie jako kokosz która mniej pożytu daje/ Także i ci do siebie tego ani baczą/ Co im tego za korzyść/ co o ludziach gdaczą. Którzy acz często nie masz/ jednak swą rzecz zdobi/ Mniemając by godniejszym nad inne osoby. Wyżej gębę niźli nosz/ i tak
puszczáć go do domu/ Bo rzadko gdzie niecnoty nei wyrządźi komu. Bogday żaden cnotliwy nie miewał z nim spráwy/ Bo ná wszytkim niecnotá nie godzien y stráwy. Bramy nie Kuśnierskie.
IM kto dźiś spokoynieyszy/ im żywie cnotliwie/ A szczerze postępuie z káżdym y prawdziwie. Y obchodźi się według powołánia swego/ Táki vszczypki ćierpi/ á od nędźnieyszego. Włąsnie iáko kokosz ktora mniey pożytu dáie/ Tákże y ći do śiebie tego áni baczą/ Co im tego zá korzyść/ co o ludźiách gdaczą. Ktorzy acz często nie masz/ iednák swą rzecz zdobi/ Mniemáiąc by godnieyszym nád inne osoby. Wyżey gębę niźli nosz/ y ták
Skrót tekstu: NowSow
Strona: C3v
Tytuł:
Nowy Sowiźrzał abo raczej Nowyźrzał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
ż wystawisz je za cel: cięciwę twą wyciągniesz przeciwko twarzy ich. 14 POdnieśże się PANIE w mocy twojej: tedy będziemy śpiewać/ i wysławać możność twoję. XXI. PSALMI. XXII. PSALM XXII. I.[...] Prorok w sobie swej Syna Bożego, w mękqch krzyżowych, Ojcu się modlącego: Opisując jego dufność uszczypki nieprzyjacielskie, utrapienia i krzywdy. II. Królestwa jego wystawia, którego dóbr wszystkie narody zażywając. Bogu do posług obowiązać się miały. 1
Przedniejszemu śpiewakowi na czas poranny Psalm Dawidów. 2 BOże mój: Boże mój czemuś mię opuścił? oddaliłeś się od wybawienia mego: od słów ryku mojego/ 3 Boże mój
ż wystáwisz je zá cel: ćięćiwę twą wyćiągniesz przećiwko twarzy ich. 14 POdnieśże śię PANIE w mocy twojey: tedy będźiemy śpiewáć/ y wysławáć możność twoję. XXI. PSALMI. XXII. PSALM XXII. I.[...] Prorok w sobie swey Syná Bożego, w mękqch krzyżowych, Ojcu śię modlącego: Opisując jego dufnosć uszczypki nieprzyjaćielskie, vtrapienia y krzywdy. II. Krolestwa iego wystawia, ktorego dobr wszystkie narody záżywájąc. Bogu do posług obowiązáć śię miáły. 1
Przedniejszemu śpiewakowi ná cżás poranny Psálm Dawidow. 2 BOże moj: Boże moj cżemuś mię opuśćił? oddaliłeś śię od wybáwienia mego: od słow ryku mojego/ 3 Boże moj
Skrót tekstu: BG_Ps
Strona: 561
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Psalmów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
języków jadowitych, mordentów niesprawiedliwych niesłusznie podlega szacunkowi, który jako człowiek wielki, z natury et ex habitu mając ono w sobie: non moveri, iż te vulgi vulgaris opiniones, te incertos rumores et suspiciones, te asininas stupidas ignorantias, te nawet corrupta iudicia con-
temnere et stabili ferre animo, a jako na znaczne uszczypki nie tylko się obejrzeć, nie tylko ozwać na nie et cum larvis (jako mówią) luctari, ale raczej, jako proch pod nogami, to zacierać woli, jego fortitudini, jego prudentiae, jego magnitudini to datum est. Ale iż cnota i prawda, jako osores, tak też i obrońcę zawżdy miewała, i
języków jadowitych, mordentów niesprawiedliwych niesłusznie podlega szacunkowi, który jako człowiek wielki, z natury et ex habitu mając ono w sobie: non moveri, iż te vulgi vulgaris opiniones, te incertos rumores et suspiciones, te asininas stupidas ignorantias, te nawet corrupta iudicia con-
temnere et stabili ferre animo, a jako na znaczne uszczypki nie tylko się obejrzeć, nie tylko ozwać na nie et cum larvis (jako mówią) luctari, ale raczej, jako proch pod nogami, to zacierać woli, jego fortitudini, jego prudentiae, jego magnitudini to datum est. Ale iż cnota i prawda, jako osores, tak też i obrońcę zawżdy miewała, i
Skrót tekstu: ZniesKalCz_II
Strona: 330
Tytuł:
Zniesienie kalumnii z p. Wojewody krakowskiego i zaraz deklaracya skryptów stężyckich z strony praktyk
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
Ćwicze: 5.
5. Oto już od tąd nierozumu tego poprzestać chcę mój Boże/ oto już obiema rękoma imuję się krzyża Pana Jezusowego. Oto już wszelakie przeciwności przyjmować i przypuszczać chcę. Lubo Panie z woli świętej twojej przepuścisz szkody doczesne/ lubo złe zdrowie/ lubo utrapienie dusze/ lubo karanie za grzechy/ lubo uszczypki/ naśmiewiska/ pogardy/ natrząsania/ bramowania/ osławy/ potwarzy nieprawdziwe i nie- słuszne: lubo jakiekolwiek inne przypadki i przygody mnie/ abo moich przyciskające. Wszytko to z-rąk twoich Boskich cierpliwie/ skromnie/ mile/ dziękczynieniem/ przyjmować chcę/ i przyjmuję. Drogi Doskonałości Chrześć:
6. Nieprzypisując niczego złości
Cwicze: 5.
5. Oto iuż od tąd nierozumu tego poprzestáć chcę moy Boże/ oto iuż obiemá rękomá imuię się krzyżá Páná Iezusowego. Oto iuż wszelákie przećiwnośći prziymowáć i przypusczáć chcę. Lubo Pánie z woli świętey twoiey przepuśćisz szkody doczesne/ lubo złe zdrowie/ lubo vtrapienie dusze/ lubo karánie zá grzechy/ lubo vsczypki/ naśmiewiská/ pogárdy/ nátrząsánia/ brámowániá/ osławy/ potwarzy nieprawdźiwe i nie- słuszne: lubo iákiekolwiek inne przypadki i przygody mnie/ ábo moich przyćiskáiące. Wszytko to z-rąk twoich Boskich ćierpliwie/ skromnie/ mile/ dźiękczynieniem/ przyymowáć chcę/ i przyymuię. Drogi Doskonáłośći Chrześć:
6. Nieprzypisuiąc niczego złośći
Skrót tekstu: DrużbDroga
Strona: 135
Tytuł:
Droga doskonałości chrześcijańskiej
Autor:
Kasper Drużbicki
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665