miar i błahy dar: ale dobrej wagi mu przyroście: gdy go i z nim obowiązane przed Bogiem, Twymi Dobrodziejstwy Zakonne modły, Pański Twym okiem, i z gorącej ku Bogu miłości nabożnym używaniem do siebie przygarnowszy; obfitych (które drogiej Twej Duszy da hojny JEZUS, pożytkom doznasz. Do Czytelnika
LUboby się coś uszczypkiem być zdało, komu drogę do własnego domu pokazować; a tak go, że albo w domu gościem, albo nie wie skąd rodem nie bez urazy wytykać: wszakże jeżeli kto w obcej się stronie urodziwszy i wychowawszy, do Ojczyzny ciągnie; i snać przez błędne ścieżki błąkając, a zaorane od zawisnych czy sąsiadów, czy
miár y błahy dar: ale dobrey wági mu przyrośćie: gdy go y z nim obowiązáne przed Bogiem, Twymi Dobrodźieystwy Zákonne modły, Páński Twym okiem, y z gorącey ku Bogu miłośći nábożnym używániem do śiebie przygarnowszy; obfitych (ktore drogiey Twey Duszy dá hoyny IEZVS, pożytkom doznasz. Do Czytelnika
LVboby się coś uszczypkiem być zdało, komu drogę do własnego domu pokazować; á tak go, że albo w domu gośćiem, albo nie wie zkąd rodem nie bez urazy wytykać: wszakże ieżeli kto w obcey się stronie urodźiwszy y wychowawszy, do Oyczyzny ćiągnie; y snać przez błędne śćieszki błąkaiąc, á zaorane od zawisnych czy sąśiadow, czy
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 11
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
co czujesz cnoty w sobie, na tych wołaj, a będziesz miał, co. A do ciebie, cny Zebrzydowski, przyczyniam się za tym pisarzem: niech cię to pisanie tego niecnotliwego Skargi nie obraża, co się niecnotliwie uskarża na twe cne sprawy, a wszystko mi się widzi, żeć chciał oddać tym niecnotliwym uszczypkiem one twoje niedopuszczenie kardynała oszukiwania w dziesięcinach, na co byli ci panowie Jezuici przywilej wyszydzili. Vive, vive, Zebrzydowski, Deo et paitriae! Vivat, vigeat fama in perpetuum! Deus faxit!...
co czujesz cnoty w sobie, na tych wołaj, a będziesz miał, co. A do ciebie, cny Zebrzydowski, przyczyniam się za tym pisarzem: niech cię to pisanie tego niecnotliwego Skargi nie obraża, co się niecnotliwie uskarża na twe cne sprawy, a wszystko mi się widzi, żeć chciał oddać tym niecnotliwym uszczypkiem one twoje niedopuszczenie kardynała oszukiwania w dziesięcinach, na co byli ci panowie Jezuici przywilej wyszydzili. Vive, vive, Zebrzydowski, Deo et paitriae! Vivat, vigeat fama in perpetuum! Deus faxit!...
Skrót tekstu: ReskryptSzlachCz_II
Strona: 74
Tytuł:
Reskrypt ślachcica jednego na ów skrypt, który przeciwko Zebrzydowskiemu, wojewodzie krakowskiemu, jakiś gregoryanek wydał: »Otóż tobie rokosz«.
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918