miasteczka wyszedł potłuczony/ nie mogłem od żalu słuchać powieści Jonatasowej/ alem tak stał upłakany. Ja/ słysząc o takowej złości/ a obawiając się/ by też tu tak nie czynili/ aby takiej wolności nie mieli/ aczci i tu Kapłanom despekty czynią/ o nich jako chcą piszą/ jako to Glicner wściekliwy/ tedyć będą i zakonniki bili. Więc ja/ z terminowawszy tę rozmowę/ postałem na wszytkie strony/ aby się swym sprawom przypatrzyli/ boć to Ministrów nauka i fabryka/ Straburczanie mało co winni/ a iżeby o tym radzili/ jakoby tu w Polsce ani po Śląsku/ zakonników ich braciszkowie nie byli
miásteczká wyszedł potłuczony/ nie mogłem od żalu słucháć powieśći Ionátasowey/ alem ták stał vpłákány. Ia/ słysząc o tákowey złośći/ á obawiáiąc się/ by też tu ták nie czynili/ áby tákiey wolnośći nie mieli/ áczći y tu Kápłánom despekty czynią/ o nich iáko chcą piszą/ iáko to Glicner wśćiekliwy/ tedyć będą y zakonniki bili. Więc ia/ z terminowawszy tę rozmowę/ postałem ná wszytkie strony/ áby się swym spráwom przypátrzyli/ boć to Ministrow náuká y fabryká/ Stráburczánie máło co winni/ á iżeby o tym rádźili/ iákoby tu w Polscze áni po Sląsku/ zakonnikow ich bráćiszkowie nie byli
Skrót tekstu: MirJon
Strona: 4.
Tytuł:
Jonathas zmartwychwstał
Autor:
Florian Mirecki
Drukarnia:
wdowa Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609