/ stąd do Castelo Miasteczka 9. mil/ potym do Pozzuolo Miasteczka nad Morzem 18. mil/ do którego gdy wniść zechcesz/ przy Bramie broń zostawisz. ROMA. Delicje Ziemie Włoskiej Pozzuolo, Puteoli, i co jeszcze przy tym jest do widzenia.
POzzuolo, jest jedno starożytne Miasteczko/ przed laty było jed jedne walne Miasto/ tych czasów jednak zrujnowane i zniszczone. Tam się o jednego któryby ztobą nakoło Grotti, poszedł/ postarać możesz/ jednak żeby z z Laną prowadził cię świecą/ gdzie obaczysz/ Cento Camerelle/ albo sto komorek/ do której po pewnych schodach/ z jednej zeszedszy Gury/ gdzie jeszcze pewną wielkiego i
/ ztąd do Castello Miasteczká 9. mil/ potym do Pozzuolo Miasteczká nád Morzem 18. mil/ do ktore^o^ gdy wniść zechcesz/ przy Bramie broń zostáwisz. ROMA. Delicye Ziemie Włoskiey Pozzuolo, Puteoli, y co ieszcze przy tym iest do widzenia.
POzzuolo, iest iedno stárożytne Miasteczko/ przed láty było ied iedne wálne Miásto/ tych czasow iednak zruinowáne y zniszczone. Tám się o iednego ktoryby ztobą nákoło Grotti, poszedł/ postáráć możesz/ iednák żeby z z Láną prowádźił ćię świecą/ gdźie obaczysz/ Cento Camerelle/ álbo sto komorek/ do ktorey po pewnych schodách/ z iedney zeszedszy Gury/ gdźie ieszcze pewną wielkiego y
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 194
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
i okropną weściu. Stąd/ ku morskiemu pójdziesz Brzegu/ pełno zobalonych murów i budynków/ obaczysz ruin/ gdzie także pewne Baje/ barzo wesołe i kosztowne/ stały dawnych czasów budynki/ o których jeszcze sam wspomina Horatius, pisząc. Nullus in orbe locus, Baiis praeIucet amaenis. Tritola, jest pewne miejsce/ gdzie walne i zacne/ czasów dawnych/ były Laźnie/ ludziom od wszelakich chorób/ i ułomności służące i pomagające z każdą mając osobliwą na drzwiach przybitą kartę/ z której każdy uznać i wyrozumieć mógł/ od którejby była pomocna i/ uzdrawiająca choroby. Teraz bają/ i prawią tamtych miejsc mieszkańcy i obywatele/ że dawnych czasów
y okropną weśćiu. Ztąd/ ku morskiemu poydźiesz Brzegu/ pełno zobálonych murow y budynkow/ obaczysz ruin/ gdźie tákże pewne Baiae/ bárzo wesołe y kosztowne/ stały dawnych czásow budynki/ o ktorych ieszcze sam wspomina Horatius, pisząc. Nullus in orbe locus, Baiis praeIucet amaenis. Tritola, iest pewne mieysce/ gdźie wálne y zacne/ czásow dawnych/ były Láźnie/ ludźiom od wszelákich chorob/ y vłomnośći służące y pomagáiące z káżdą maiąc osobliwą ná drzwiách przybitą kártę/ z ktorey káżdy vznáć y wyrozumieć mogł/ od ktoreyby byłá pomocna y/ vzdrawiaiącá choroby. Teraz báią/ y práwią támtych mieysc mieszkáńcy y obywátele/ że dawnych czásow
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 196
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
Cudzoziemców mówić niemoże, że go ma w ręku. Nakoniec z Domu, z rąk swoich, nie złotem kupionego, nie żelazem wystraszonego possidere Monarchę. Kwestia TRZECIA.
10mo na ostatek: to jest pewna, że od tego czasu jako nastały w Polsce Elekcje, tak żaraz nastąpiła kwestia, a za nią partium walne studia, i potężne. Kto się lpiej zda na Tron Polski, czy swój to jest nativus, co go Piastem zowią? czyli też Cudzoziemiec i te afekta Polaków chodziły i odmieniały się, cum revolutione temporum, i tak krwi Jagielońskiej Dom z szedł w Zygmuncie Auguście, zaraz się rzucili do Cudzoziemców, i consecutive
Cudzoźiemcow mowić niemoże, że go ma w ręku. Nákoniec z Domu, z rąk swoich, nie złotem kupionego, nie żelazem wystraszonego possidere Monarchę. KWESTYA TRZECIA.
10mó ná ostátek: to jest pewna, że od tego czásu iáko nástały w Polszcze Elekcye, ták żáraz nástąpiłá kwestya, á zá nią partium walne studia, y potężne. Kto się lpiey zda ná Tron Polski, czy swoy to iest nativus, co go Piastem zowią? czyli też Cudzoźiemiec y te áffektá Polakow chodźiły y odmieniały się, cum revolutione temporum, y ták krwi Jagielońskiey Dom z szedł w Zygmunćie Auguśćie, záraz się rzućili do Cudzoźiemcow, y consecutive
Skrót tekstu: RadzKwest
Strona: 63
Tytuł:
Kwestie polityczne
Autor:
Franciszek Radzewski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
chroń, folguj swemu zdrowiu, Dla dłużników miej nogi zawsze pogotowiu. Na noc drzwi nie zawieraj, niech otworem stoi; Jak zamkniesz, to pukają - tak: się każdy boi, Mniema, byś stał za drzwiami z żelaznym kosturem, Tak możesz bezpieczen być, jak zbrojny za murem. KRYMINAŁY GŁOWNE
Prawo generalne walne, Artykuły kryminalne. Gdy kto w prawie nie chce błądzić, Tak ma kryminały sądzić, Jako ten Statut opiewa, A niechaj go każdy miewa. Dziwnać między ludźmi sprawa, Potrzeba nowego prawa. KRYMINAŁ NA PIJANICE
Na łotry, na pijanice, Trzeba nowej szubienice I z tego rożnych płoskonek Duży, kręcony postronek.
chroń, folguj swemu zdrowiu, Dla dłużnikow miej nogi zawsze pogotowiu. Na noc drzwi nie zawieraj, niech otworem stoi; Jak zamkniesz, to pukają - tak: sie każdy boi, Mniema, byś stał za drzwiami z żelaznym kosturem, Tak możesz bezpieczen być, jak zbrojny za murem. KRYMINAŁY GŁOWNE
Prawo generalne walne, Artykuły kryminalne. Gdy kto w prawie nie chce błądzić, Tak ma kryminały sądzić, Jako ten Statut opiewa, A niechaj go każdy miewa. Dziwnać między ludźmi sprawa, Potrzeba nowego prawa. KRYMINAŁ NA PIJANICE
Na łotry, na pijanice, Trzeba nowej szubienice I z tego rożnych płoskonek Duży, kręcony postronek.
Skrót tekstu: DzwonStatColumb
Strona: 17
Tytuł:
Statut Jana Dzwonowskiego, to jest Artykuły prawne jako sądzić łotry i kuglarze jawne
Autor:
Jan Dzwonowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1611
Data wydania (nie wcześniej niż):
1611
Data wydania (nie później niż):
1611
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wacław Walecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Collegium Columbinum
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1998
Henryka 11.
Lub Otto z Cesarstaw złożony/ jednak tu się kładzie dla lat przyszłych według Historyków/ nie tak lata/ jego Cesarstwa rachujących/ jako czas/ od którego Cesarstwo objął/ a póki kto inszy nie nastąpił. 1. Konsylium Lateraneńskie odprawuje się.
Roku tego odprawować się poczęło w Rzymie/ jedenastego dnia Listopada walne Konsylium Lateraneńskie/ w Kościele Zbawiciela od Konstantyna Bogu poświęconym. Było na tym Konsylium dwa Wschodnich Patriarchów/ Carogrodzki i Jerozolimski; bo Antiocheński chory za się społał Biskupa Antydydeńskiego/ Aleksandryjski/ swego brata Diakona zesłał. Arcybiskupów było 71. Biskupów 412/ Opatów 12/ innych Przełożonych Zakonnych 800. Byli też Posłowie od Królów/
Henryka 11.
Lub Otto z Cesarstaw złożony/ iednak tu się kładźie dla lat przyszłych według Historykow/ nie tak lata/ iego Cesárstwa rachuiących/ iako czas/ od ktorego Cesarstwo obiął/ á poki kto inszy nie nastąpił. 1. Concilium Láteraneńskie odpráwuie się.
Roku tego odprawowáć się poczęło w Rzymie/ iedenastego dnia Listopada wálne Concilium Lateranenskie/ w Kośćiele Zbawićielá od Konstantiná Bogu poświęconym. Było na tym Concilium dwa Wschodnich Patryarchow/ Cárogrodzki i Ierozolimski; bo Antyocheński chory za się społał Biskupa Antididenskiego/ Alexandryiski/ swego brata Diakoná zesłał. Arcybiskupow było 71. Biskupow 412/ Opatow 12/ innych Przełożonych Zakonnych 800. Byli też Posłowie od Krolow/
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 32.
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
/ a wąskich u szyje/ a mieli też płaszczyki na sobie: indziej wszędzie nadzy byli/ głowy mieli odkryte/ włosy zapuszczone/ a oręże ich było po trzy dardy/ i szpada długa/ i rękawica żelazna na lewej ręce aż do łokcia. Na biodrach podpasali się wysoko/ a byli dobrze ćwiczeni w biegu. Walne wojsko w którym był sam król/ miało 20000 piechoty/ i 2000 koni Angielskich/ wszyscy w czerwonej barwie/ z listwami żółtemi. Prowadzono pozad sto sztuk strzelby wielkiej/ oprócz mniejszej. Mieli też na woziech sto młynów/ które konie obracały gdy mełły. a także też na woziech mieli piece/ w których i jadąc
/ á wąskich v szyie/ á mieli też płasczyki ná sobie: indźiey wszędźie nádzy byli/ głowy mieli odkryte/ włosy zápusczone/ á oręże ich było po trzy dardy/ y szpadá długa/ y rękáwicá żelázna ná lewey ręce áż do łokćiá. Ná biodrách podpásáli się wysoko/ á byli dobrze ćwiczeni w biegu. Wálne woysko w ktorym był sam krol/ miáło 20000 piechoty/ y 2000 koni Angielskich/ wszyscy w czerwoney bárwie/ z listwámi żołtemi. Prowádzono pozad sto sztuk strzelby wielkiey/ oprocz mnieyszey. Mieli też ná woźiech sto młynow/ ktore konie obrácáły gdy mełły. á tákże też ná woźiech mieli piece/ w ktorych y iádąc
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 28
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Orozjus stary pisarz/ iż dziesięć lat trwał: a tak się szeroko po świecie rozściągnął/ iż żadnej Prowincji Rzymskiego Państwa nie było/ żadnego miasta i domu/ któryby prze zbytnią silność morowej zarazy nie spustoszał: a jednak tego nie czytamy/ abo przed tym jaka ometa na niebie była widziana. Niemniej srogie i walne powietrze było Roku Pańskiego 1348. które nimal po wszytkim świecie/ Prowincje/ miasta wsi/ domy/ mało nie w pustki obróciło. o którym tak pisze Petrarcha: Dla powietrza które tego roku 1348. moc wielką wzięło, nie ta abo część świata, ale wszytek niemal świat, pusty bez obywatelów został. Nie stawało
Orozyus stáry pisarz/ iż dźieśięć lat trwał: á ták się szeroko po świećie rozśćiągnął/ iż żadney Prowinciey Rzymskieg^o^ Páństwá nie było/ żádnego miástá y domu/ ktoryby prze zbytnią śilność morowey zarázy nie spustoszał: á iednák tego nie czytamy/ ábo przed tym iáka ometá ná niebie byłá widźiána. Niemniey srogie y wálne powietrze było Roku Páńskiego 1348. ktore nimal po wszytkim świećie/ Prowincye/ miástá wśi/ domy/ máło nie w pustki obroćiło. o ktorym ták pisze Petrárchá: Dla powietrza ktore tego roku 1348. moc wielką wzięło, nie tá ábo część świátá, ále wszytek niemal świat, pusty bez obywátelow został. Nie stawáło
Skrót tekstu: BemKom
Strona: 12.
Tytuł:
Kometa to jest pogróżka z nieba na postrach, przestrogę i upomnienie ludzkie
Autor:
Mateusz Bembus
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619