/ jako gdy nas sprawiedliwość prowadziła uroślismy/ zakwitli/ i owoc jej piękny/ pokoj święty w Koronie naszej widzieli/ tak jeśliże ją będziemy wodzić za nos/ i deptać po niej pewna nam zguba frasunek i niepokój. Konczę/ Kometa potym szedł do gwiazdy co ją zowią Arcturum. Matematycy tu nie powiedają nic walnego/ ale gwazda ta ma dwa wielkie przymioty. Pierwszy że jest świetna jeśliże która na niebie. Drugi/ że nigdy nie zapada nam/ zawsze ją widzieć na niebie/ zawsze się obraca około głowy naszej. Grzegorz ś. powiada/ że znamionuje Kościół ś. Chrześcijański/ Arcturi nomine tota Feclesia intelligitur; Arcturus enim
/ iáko gdy nas spráwiedliwość prowádźiłá vroślismy/ zákwitli/ y owoc iéy piękny/ pokoy święty w Koronie nászéy widźieli/ ták iesliże ią będźiemy wodźić zá nos/ y deptáć po niéy pewna nam zgubá frásunek y niepokoy. Koñczę/ Kometá potym szedł do gwiazdy co ią zowią Arcturum. Máthemátycy tu nie powiedáią nic walnego/ ále gwazdá tá ma dwá wielkie przymioty. Pierwszy że iest świetna iesliże ktora ná niebie. Drugi/ że nigdy nie západa nam/ záwsze ią widźieć ná niebie/ záwsze się obraca około głowy nászey. Grzegorz ś. powiáda/ że známionuie Kośćioł ś. Chrześciáński/ Arcturi nomine tota Feclesia intelligitur; Arcturus enim
Skrót tekstu: NajmProg
Strona: D4v
Tytuł:
Prognostyk duchowny na kometę
Autor:
Jakub Najmanowicz
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
astrologia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619
niepodobna. MILANO. Delicje Ziemie Włoskiej Następuje, Droga, z Milanu do Wenecji oraz co się do ẁidzenia znajduje godnego.
Z Milanu do Margiano Miasteczka 10 mil/ z tąd do Lody wesołego Miasta 10 mil/ z tego do Corlefro Wieś 10 mil/ stej do Pizzigiton Miasteczka 10. mil/ z tąddo Cremony Miasta Walnego 12. mil. Cremona
CRemona jest jedno Główne i wesołe Miasto/ od wymyślny Viuandy, i napojów/ mianowicie Win dobrych/ i w roźliczne frukty obfite i dostatnie: będąc na koło pozornemi ozdobione Baszty/ ulice chędogie/ i Pańskie budynki mając/ gromadne w dostatnią Szlachtę. Tu Kościół Farny o jednej okrągły i wysoki
niepodobna. MILANO. Delicye Ziemie Włoskiey Nástępuie, Drogá, z Milanu do Wenecyey oraz co się do ẁidzenia znáyduie godnego.
Z Milanu do Margiano Miásteczká 10 mil/ z tąd do Lodi wesołego Miástá 10 mil/ z tego do Corlefro Wieś 10 mil/ ztey do Pizzigiton Miásteczká 10. mil/ z tąddo Cremony Miástá Wálnego 12. mil. Cremoná
CRemoná iest iedno Głowne y wesołe Miásto/ od wymyślny Viuandy, y napoiow/ miánowićie Win dobrych/ y w roźliczne frukty obfite y dostátnie: będąc ná koło pozornemi ozdobione Bászty/ vlice chędogie/ y Páńskie budynki máiąc/ gromádne w dostátnią Sláchtę. Tu Kośćioł Fárny o iedney okrągły y wysoki
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 253
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
ale i senatorskim, hetmańskim i królewskim namiotom wielce dokuczało. Kilka razy w namiot królewski kule z dział wpadały, serca jednak i animuszu królewskiego nie przełamały. Pełny był majdan kul działowych, pełne szałase wojskowe i namioty, przecię z łaski Bożej rzadko komu szkodziły, oprócz że w samym majdanie Żebrowskiego, artylerii generała, z walnego działa wypusczona dosięgła i umorzyła Rok 1676
kula. Było i inszych takich więcej, bo to przez cały tydzień było, od których w ziemi leżeć muszą, co insi opiszą. To większa, że lubo i ten ustawiczny grad ognisty dokuczał, lubo i głód żywności między wielu uwijał się, tak, że niektórzy, nie
ale i senatorskim, hetmańskim i królewskim namiotom wielce dokuczało. Kilka razy w namiot królewski kule z dział wpadały, serca jednak i animuszu królewskiego nie przełamały. Pełny był majdan kul działowych, pełne szałase wojskowe i namioty, przecię z łaski Bożej rzadko komu szkodziły, oprócz że w samym majdanie Żebrowskiego, artyleryi generała, z walnego działa wypusczona dosięgła i umorzyła Rok 1676
kula. Było i inszych takich więcej, bo to przez cały tydzień było, od których w ziemi leżeć muszą, co insi opiszą. To większa, że lubo i ten ustawiczny grad ognisty dokuczał, lubo i głód żywności między wielu uwijał się, tak, że niektórzy, nie
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 460
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000