. Nicolaum Praepositus et Officialis Calissiensis. m. pr. PROPOZYCJA KrólA I. M. JANA KAZIMIERZA względem Elekcji Vivente Principe.
NIe wątpię że propozycja moja którąmem podał na Sejmiki circa Electionem za żywota mojego instituendam podziwienie jakie pobudziła W. M. z niezwykłej innym Monarchom kondescendencjej Tronu/ że za żywota mojego chcę widzieć za walnym obraniem W. M. Sukcesora/ którego mi naturali modo fata zostawić niechciały. Nie wątpię i w tym/ że taka rzecz niespodziewana na różne padła interpretacje/ którym abym szczyrą moją zabiegł deklaracją/ zdami się ustnie o moich życzliwych edocere intencjach. Niech nikt naprzód nie rozumie/ żem nierozmyślnie i de repente
. Nicolaum Praepositus et Officialis Calissiensis. m. pr. PROPOZYCYA KROLA I. M. IANA KAZIMIERZA względem Elekcyey Vivente Principe.
NIe wątpię że propozycya moiá ktorąmem podał ná Seymiki circa Electionem zá żywota moiego instituendam podźiwienie iakie pobudźiła W. M. z niezwykłey innym Monárchom kondescendencyey Tronu/ że zá żywotá moiego chcę widźieć zá wálnym obrániem W. M. Sukcesora/ ktorego mi naturali modo fata zostawić niechćiáły. Nie wątpię i w tym/ że táka rzecz niespodźiewána ná rożne padłá interpretácye/ ktorym ábym szczyrą moią zábiegł deklárácyą/ zdami się ustnie o moich życzliwych edocere intencyách. Niech nikt naprzod nie rozumie/ żem nierozmyślnie i de repente
Skrót tekstu: PisMów_II
Strona: 1
Tytuł:
Mówca polski, t. 2
Autor:
Jan Pisarski
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
łaskę Jego: bo bez tego Boskiego światła poznać nie potrafisz, co za urząd Tobie Opatrzność Boska naznaczyła. Każdy nadewszystko nie niedowierzac sobie powinien, i z bliska samemu się sobie przypatrywać, ponieważ obawiać się potrzeba, aby nas, według szkodliwego zwyczaju tego wieku, nasza naturalna inklinacja nie niosła do determinowania się nad tym walnym obieraniem przez szczere uwagi ludzkie bez wszelkiego względu na zbawienie. Niechajże tedy miłość własna nie ma miejsca żadnego w rezolucyj, którą przed się weźmiesz w koniunkturze tak delikatnej. Tym czasem, jeżeli wszystkie rzeczy uważywszy, nie poznajesz, aby cię Bóg miał wzywać doinszego stanu, powinieneś się w tym zostać w którym ci
łaskę Jego: bo bez tego Boskiego światła poznać nie potrafisz, co za urząd Tobie Opatrzność Boska naznaczyła. Każdy nadewszystko nie niedowierzac sobie powinien, y z bliska samemu się sobie przypatrywać, ponieważ obawiać się potrzeba, aby nas, według szkodliwego zwyczaiu tego wieku, nasza naturalna inklinacya nie niosła do determinowania się nad tym walnym obieraniem przez szczere uwagi ludzkie bez wszelkiego względu na zbawienie. Niechayże tedy miłość własna nie ma mieysca żadnego w rezolucyi, ktorą przed się wezmiesz w koniunkturze tak delikatney. Tym czasem, ieżeli wszystkie rzeczy uważywszy, nie poznaiesz, aby cię Bog miał wzywać doinszego stanu, powinieneś się w tym zostać w ktorym ci
Skrót tekstu: AkDziec
Strona: 90
Tytuł:
Akademia dziecinna albo zbiór nauk różnych
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia JKM i Rzeczypospolitej Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1761
Data wydania (nie wcześniej niż):
1761
Data wydania (nie później niż):
1761
za siedm dni miał się wrócić/ iż o dalekim odjeździe jego słyszał/ a żadnych o zwrócie nie przynoszono nowin/ do tego mową a wołaniem żołnierstwa pobudzony/ którzy jego cierpliwość/ jakoby oblężeniem nazywali/ ją to z obozu wyniść niegodziło się/ a prawie niczego się takiego nie spodziewając/ aby za dziewiącią zastępowy za walnym wojskiem konnym/ gdy już był rozpędzony i nie mal starty nieprzyjaciel/ po trzech tysięcy kroków/ miała się jaka wziąć szkoda/ tedy pięć więtszych ufców żąć do bliskich/ pol wysłał/ między którymi a obozem/ tylko jeden był pagórek. Chorych w obozie z inszych zastępów/ zostało było nie mało/ a iż w
zá śiedm dni miał sie wroćić/ iż o dalekim odieźdźie iego słyszał/ á żadnych o zwroćie nie przynoszono nowin/ do tego mową á wołániem żołnierstwa pobudzony/ ktorzy iego ćierpliwosć/ iákoby oblężeniem názywali/ ią to z obozu wyniśdź niegodźiło sie/ á práwie niczego sie tákiego nie spodźiewaiąc/ áby zá dźiewiąćią zastępowy zá walnym woyskiem konnym/ gdy iuż był rozpędzony y nie mal starty nieprzyiaćiel/ po trzech tyśięcy krokow/ miáła sie iáka wźiąć szkodá/ tedy pięć więtszych vfcow żąć do bliskich/ pol wysłał/ między ktorymi á obozem/ tylko ieden był págorek. Chorych w oboźie z inszych zastępow/ zostáło było nie mało/ á iż w
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 148.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
się naprzód że bliźnięta jednego czasu się narodzą, jednakaż figura być by powinna a niejednaka ich życia i śmierci bywa kondycja. Jako się w samym Ezawie i Jakobie z Pisma Bożego pokazuje: w Romulusie i Remie. 2do Tylą tysiącami na morzu jedną burzą się zatapia: trzęsieniem ziemi i zapadnieniem całych miast milionami ginie: walnym powietrzem wymiera: na wojnie jednąż śmiercią w jednym dniu na placu trupem pada: lubo nie wszyscy jednego się dnia rodzili: i wielu takich by było którym życie długie śmierć spokojną, szęśliwe sukcesa obiecowałyby ich choroskopy. 3tio. Na całym świecie jednego prawie momentu tyle tysiącami się rodzi: bywa że i w jednym ludnym
się naprzod że bliźnięta iednego czasu się národzą, iednakaż figura być by powinna á nieiednaka ich zycia y śmierci bywa kondycya. Jáko się w samym Ezawie y Jakobie z Pisma Bożego pokazuie: w Romulusie y Remie. 2do Tylą tysiącami ná morzu iedną burzą się zátapia: trzęsieniem ziemi y západnieniem cáłych miast millionámi ginie: walnym powietrzem wymiera: ná woynie iednąż śmiercią w iednym dniu ná plácu trupem pada: lubo nie wszyscy iednego się dnia rodzili: y wielu tákich by było ktorym życie długie śmierć spokoyną, szęśliwe sukcesa obiecowałyby ich choroskopy. 3tio. Ná całym świecie iednego prawie momentu tyle tysiącami się rodzi: bywa że y w iednym ludnym
Skrót tekstu: BystrzInfAstrol
Strona: 7
Tytuł:
Informacja astrologiczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astrologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
się poczęło. Rozrywając te niepomyślne koniunktury Hermistrz, pokoj z Mendogiem acz niekorzystny dla siebie (bo nie mało ustąpił kraju) postanowił; zatym już snadniej zbuntowane chłopstwo w dawniejszą posłuszeństwa klubę wprawił. 1264. VIII. Herm: Jerzy de Ejchsztadt.
Werner de Breitusen mąż wielkiego serca poprawił sławę Krzyżaków, gdy bowiem Mendóg walnym wojskiem z Litwy, i Rusi sobie sprzymierzonych złożonym w Inflanty wtargnąwszy, Miasto Dorpat obłegł, Hermistrz nagłym spadszy pogromem do pierzchliwej nieprzyjaciela przymusił retyrady. Wraz potym Tramata Księcia Żmudzkiego w granicach Inflanckich srogo goszczącego na głowę poraził, i tymże za pędem sfakcjonowanych Kurlandczyków przepłoszył, i zamek Grubin na proch spalił. 1267. IX
śię poczęło. Rozrywając te niepomyślne konjunktury Hermistrz, pokoy z Mendogiem acz niekorzystny dla śiebie (bo nie mało ustąpił kraju) postanowił; zátym już snadniey zbuntowane chłopstwo w dawnieyszą posłuszeństwa klubę wprawił. 1264. VIII. Herm: Jerzy de Eychsztadt.
Werner de Breithusen mąż wielkiego serca poprawił sławę Krzyżakow, gdy bowiem Mendog walnym woyskiem z Litwy, y Ruśi sobie zprzymierzonych złożonym w Inflanty wtargnąwszy, Miasto Dorpat obłegł, Hermistrz nágłym spadszy pogromem do pierzchliwey nieprzyjaćiela przymuśił retyrady. Wraz potym Tramata Xięćia Zmudzkiego w granicach Inflantskich srogo goszczącego ná głowę poraźił, y tymże zá pędem zfakcyonowanych Kurlandczykow przepłoszył, y zámek Grubin na proch spalił. 1267. IX
Skrót tekstu: HylInf
Strona: 36
Tytuł:
Inflanty w dawnych swych i wielorakich aż do wieku naszego dziejach i rewolucjach
Autor:
Jan August Hylzen
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1750
Data wydania (nie później niż):
1750