. stawam w-oczach Rzeczypospolitej Pieczętarz. Nowa rzecz mówię/ bo prosić i barzo prosić o rzecz wielką Nazacniejszy Ojczysty Klejnot nie tylko zwyczaj ale i powinność jako optimi mortalium altissima cupiunt; rzadki/ któryby górę wybiwszy stanął: alto culmine rerum, aby wprzód na fundamencie godnych zasług/ gorącymi instancjami/ usilnym staraniem/ walnymi promocjami stopniów sobie do fortuny nie ułożył. Ale jako novitas każda podejrzana/ a częstokroć uraża/ tak obawiam się mało przyjaznej od kogo cenzury/ bo non ambire, o co zacni ludzie zawsze się pokornie i długo uniżali/ zda się być osobliwa nowej jakiś ambicji przyzwoitość. Ktokolwiek jednak baczym rozsądkiem w przyczyny moje wejrzy/
. stawam w-oczách Rzeczypospolitey Pieczętarz. Nowa rzecz mowię/ bo prośić i bárzo prośić o rzecz wielką Nazacnieyszy Oyczysty Kleynot nie tylko zwyczay ale i powinność iáko optimi mortalium altissima cupiunt; rzadki/ ktoryby gorę wybiwszy stanął: alto culmine rerum, áby wprzod na fundámenćie godnych zasług/ gorącymi instancyámi/ usilnym stárániem/ walnymi promocyámi stopniow sobie do fortuny nie ułożył. Ale iako novitas káżda podeyrzáná/ á częstokroć uraża/ ták obawiam się mało przyiazney od kogo censury/ bo non ambire, o co zacni ludźie záwsze się pokornie i długo uniżali/ zda się być osobliwa nowey iakiś ámbicyey przyzwoitość. Ktokolwiek iednak baczym rozsądkiem w przyczyny moie weyrzy/
Skrót tekstu: PisMów_II
Strona: 19
Tytuł:
Mówca polski, t. 2
Autor:
Jan Pisarski
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
karności, Nie weźmie z jego nikt wielomowności; Za czym o Boże! pokaż to na Jobie, Aby do końca w tej zostawał probie, I od człowieka łych pełnego jadów Niechciej oddalać ręki twej przykładów. Bo w grzechowej się ukurzywszy kuźni, Miasto poprawy, naukę twą blużni, Tym czasem niechaj miedzy kilką nami Walnymi będzie ścisnion racjami. Póki przez pychę, która się w nim lągnie, Ciebie samego na Sąd nie pociągnie, Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Pieśń Trzydziesta piąta. Eliu fałszywie tłumacząc mowę Joba; jakoby rzec miał,iż się dobre uczynki nie podobają BOGU
karnośći, Nie weźmie z iego nikt wielomownośći; Zá czym ô BOZE! pokaż to ná Iobie, Aby do końca w tey zostáwał probie, I od człowieká łych pełnego iadow Niechćiey oddaláć ręki twey przykładow. Bo w grzechowey się ukurzywszy kuźni, Miásto popráwy, náukę twą blużni, Tym czásem niechay miedzy kilką námi Walnymi będzie ścisnion racyámi. Poki przez pychę, ktora się w nim lągnie, Ciebie sámego ná Sąd nie poćiągnie, Job Cierpiący. Iob Cierpiący. Iob Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Pieśń Trzydźiesta piątá. Eliu fałszywie tłumacząc mowę Jobá; iákoby rzec miał,iż się dobre uczynki nie podobáią BOGU
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 133
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
ANIOŁA GABRIELA, W DOMKU PRZENAŚWIĘTSZEJ PANNY MARYJEJ, PRZED WCIELENIEM SYNA BOŻEGO ODPRAWIONA
Już Gabryjel na wasze wstępuje pokoje Już czerwono obłoczone rozwiera podwoje, Już swoim hierarchiom radosne nowiny Opowiada i wdzięczne swej drogi przyczyny. Już w limbie patriarchów cieszy zasmuconych I nadzieję powiada onych wybawionych. A oto Wieść skrzydlata wzbiwszy się piórami Na powietrze wzlatuje walnymi górami, Kraje, miasta, wsi, dwory hukiem napełniając, Swych skrzydeł naliższemu tak się znaczną dając.
Mimo uszy każdego leci, a obrotnie I na dół, i na górę puszcza się ochotnie. Leci w zawodowego i tego mijając, Pochop górnym powietrzem wczesny sobie mając, Szerokie niehamowne przecina obłoki, W locie żadnym
ANIOŁA GABRIELA, W DOMKU PRZENAŚWIĘTSZEJ PANNY MARYJEJ, PRZED WCIELENIEM SYNA BOŻEGO ODPRAWIONA
Już Gabryjel na wasze wstępuje pokoje Już czerwono obłoczone rozwiera podwoje, Już swoim hierarchijom radosne nowiny Opowiada i wdzięczne swej drogi przyczyny. Już w limbie patryjarchów cieszy zasmuconych I nadzieję powiada onych wybawionych. A oto Wieść skrzydlata wzbiwszy się piórami Na powietrze wzlatuje walnymi górami, Kraje, miasta, wsi, dwory hukiem napełniając, Swych skrzydeł naliższemu tak się znaczną dając.
Mimo uszy każdego leci, a obrotnie I na dół, i na górę puszcza się ochotnie. Leci w zawodowego i tego mijając, Pochop górnym powietrzem wczesny sobie mając, Szerokie niehamowne przecina obłoki, W locie żadnym
Skrót tekstu: ObodzLegBar_I
Strona: 320
Tytuł:
Poważna legacja
Autor:
Aleksander Obodziński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965