człowiek rozumny.
Pułkownik Knoryng, gubernator nitawski, przyjaciel mój.
Clas Bonde, szarpacz, komisarz et incivilissimus, zginął pod Warszawą. Adlersztein równy jemu.
Funk, komisarz.
Wranglowie, Kont Lewenhaupt brat generała, Guldensztolf, baron Sak, tanecznik wielki. Duklas. Adlerfelt, drabant. Mencer etc. Wszyscy ci ludzie mili i bardzo grzeczni w konwersacji.
Pułkownik Clodt, stary żołnierz, poczciwości niewypowiedzianie wielkiej; polaków kochający, galantom, mój przyjaciel i całego domu mego osobliwy, potem generał.
Pułkownik Horn w dywizji imp. generała Lewenhaupta, człowiek grzeczny, urody pięknej, zabity w batalii pod Murmujzą.
Pułkownik Szrettefelt w dywizji generała Lewenhaupta,
człowiek rozumny.
Pułkownik Knoryng, gubernator nitawski, przyjaciel mój.
Clas Bonde, szarpacz, kommissarz et incivilissimus, zginął pod Warszawą. Adlersztein równy jemu.
Funk, kommissarz.
Wranglowie, Cont Lewenhaupt brat generała, Guldensztolf, baron Sak, tanecznik wielki. Duklas. Adlerfelt, drabant. Mencer etc. Wszyscy ci ludzie mili i bardzo grzeczni w konwersacyi.
Pułkownik Clodt, stary żołnierz, poczciwości niewypowiedzianie wielkiej; polaków kochający, galantom, mój przyjaciel i całego domu mego osobliwy, potém generał.
Pułkownik Horn w dywizyi jmp. generała Lewenhaupta, człowiek grzeczny, urody pięknéj, zabity w batalii pod Murmujzą.
Pułkownik Szrettefelt w dywizyi generała Lewenhaupta,
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 385
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
łokieć jeden zbiera: Dłoń cztery, Piądź dwanaście tych calów zawiera. Tychże calów szesnaście jednę stopę dzieli, Dwa łokcia za trzy stopy zdawna wszyscy mieli. Sto dwadzieścia pięć kroków jedno liczy staje; Cztery sta i szesnaście toż łokci wydaje. Szesnaście nad to calów. Staj sześć i trzydzieści Geometra prawdziwy w Polskij mili wieści: Ma ośm Geometrycznych stajan, mila Włoska, Chce piętnaście tysięcy łokci, mila Polska. Nauka XXXIII. O Różnicy Łanów. Łan: jest część gruntu, pewną miarą według staju wymierzonego. Połłanu, jest połowica Łanu. Ćwierć łanu, jest część czwarta łanu. Łany sa różne wKoronie Polskiej. Teodor Zawadzki
łokieć ieden zbiera: Dłoń cztery, Piądź dwánaśćie tych calow záwiera. Tychże calow szesnaśćie iednę stopę dźieli, Dwá łokćiá zá trzy stopy zdawná wszyscy mieli. Sto dwádźieśćiá pięć krokow iedno liczy stáie; Cztery stá y szesnaśćie toż łokći wydáie. Szesnaśćie nád to calow. Stay sześc y trzydźieści Geometrá prawdźiwy w Polskiy mili wieśći: Ma ośm Geometrycznych stáian, milá Włoska, Chce piętnaśćie tyśięcy łokći, milá Polska. NAVKA XXXIII. O Rożnicy Łanow. Łan: iest część gruntu, pewną miárą według stáiu wymierzonego. Połłánu, iest połowicá Łanu. Cwierć łanu, iest część czwarta łanu. Łany sa rożne wKoronie Polskiey. Theodor Záwádzki
Skrót tekstu: SolGeom_II
Strona: 146
Tytuł:
Geometra polski cz. 2
Autor:
Stanisław Solski
Drukarnia:
Jerzy i Mikołaj Schedlowie
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
o piekle i niebie. MODLITWA O MĘŻA
Boże, z którego ręku wszytko dobro płynie, A co komu naznaczysz, żadnego nie minie,
Któryś małżeństwo święte w raju postanowił I tam jego przywilej najpierwszy ponowił,
Ten zakon najprzedniejszy przejrzałeś od wieku, Przez mędrca rzekszy: Źle być samemu człowieku. Wprawdzie-ć rodzice mili piastują w pieszczocie, Lecz z lubym przyjacielem miło i w kłopocie.
Ręka umywa rękę, noga wspiera nogi, Przy dobrym przyjacielu nikt jest nieubogi. Otóż i ja, mój Panie, czyniąc wolą Twoję, Oddaję w ten to zakon młodą płochość moję.
Raczże mi dać, o Panie, z miłosierdzia Twego,
o piekle i niebie. MODLITWA O MĘŻA
Boże, z którego ręku wszytko dobro płynie, A co komu naznaczysz, żadnego nie minie,
Któryś małżeństwo święte w raju postanowił I tam jego przywilej najpierwszy ponowił,
Ten zakon najprzedniejszy przejrzałeś od wieku, Przez mędrca rzekszy: Źle być samemu człowieku. Wprawdzie-ć rodzice mili piastują w pieszczocie, Lecz z lubym przyjacielem miło i w kłopocie.
Ręka umywa rękę, noga wspiera nogi, Przy dobrym przyjacielu nikt jest nieubogi. Otóż i ja, mój Panie, czyniąc wolą Twoję, Oddaję w ten to zakon młodą płochość moję.
Raczże mi dać, o Panie, z miłosierdzia Twego,
Skrót tekstu: ZbierDrużBar_II
Strona: 606
Tytuł:
Wiersze zbieranej drużyny
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
Komunikować będzie, na tego widomie Duch Z. z-stąpi. Gdybyście widzieli, że na tego w-szczegolności Duch Święty po Komunij jego z-stąpił, izalibyście mu tego świątobliwie nie zazdrościli? izalibyście tego sobie nie pragnęli? Pogroził ci Chrystus: jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna człowieczego, i nie będziecie pili Krwie jego, nie będziecie mili żywota w-sobie. Obiecał ci Chrystus, kto pożywa tego chleba, będzie żyw na wieki. W-łasceli Bożej przystępujesz, akt wiary, choć nie widomie, z-stępuję na cię Duch Z. A przecię jaka ociętność w-vczęszczaniu do Z. Komunij w-Katolikach nie naboznych! nie mówię o wsiach, bo tam na to
Komunikowáć będźie, ná tego widomie Duch S. z-stąpi. Gdybyśćie widźieli, że ná tego w-szczegolnośći Duch Swięty po Komuniy iego z-stąpił, izalibyśćie mu tego świątobliwie nie zazdrośćili? izalibyśćie tego sobie nie prágnęli? Pogroźił ći Christus: ieżeli nie będźiećie iedli Ciáłá Syná człowieczego, i nie będźiećie pili Krwie iego, nie będźiećie mili żywotá w-sobie. Obiecał ći Christus, kto pożywa tego chlebá, będźie żyw ná wieki. W-łásceli Bożey przystępuiesz, ákt wiáry, choć nie widomie, z-stępuię ná ćię Duch S. A przećię iáka oćiętność w-vczęszczániu do S. Komuniy w-Kátolikách nie naboznych! nie mowię o wsiách, bo tám ná to
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 20
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
, bitni, ludzcy, szczerzy, i dowcipni, ale to ma się rozumieć o mieszkających w miastach, wsiach, równinach, bo ci co w górach prawie niedostępnych tułają się, są dzicy i okrutni. Irlandczykowie we dwóch najbardziej zabawach kochają się, w polowaniu, i łowieniu ryb: dobrzy są z nich żołnierze, mili w konwersacyj, ludzcy i uczynni. Pospolity lud, powiadaja, jest mściwy i leniwy do pracy: w lrlandyj dosyć Katolików skrytych znajduje się. P. Jak się dzieli Anglia, Szkocja, i Irlandia? O. Anglia według dawnego podziału zawiera w sobie siedm Królestw, których tytuły do tych czas tymże Prowincjom służą
, bitni, ludzcy, szczerzy, y dowcipni, ale to ma się rozumieć o mieszkaiących w miastach, wsiach, rowninach, bo ci co w gorach prawie niedostępnych tułaią się, są dzicy y okrutni. Irlandczykowie we dwoch naybardziey zabawach kochaią się, w polowaniu, y łowieniu ryb: dobrzy są z nich żołnierze, mili w konwersacyi, ludzcy y uczynni. Pospolity lud, powiadaia, iest mściwy y leniwy do pracy: w lrlandyi dosyć Katolikow skrytych znayduie sie. P. Jak się dzieli Anglia, Szkocya, y Irlandya? O. Anglia według dawnego podziału zawiera w sobie siedm Krolestw, ktorych tytuły do tych czas tymże Prowincyom służą
Skrót tekstu: SzybAtlas
Strona: 80
Tytuł:
Atlas dziecinny
Autor:
Dominik Szybiński
Drukarnia:
Michał Groell
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
znaczny był, co raz bardziej teraz pomnaża się. Rząd jest Monarchiczny: to Królestwo było niegdyś wolne i według upodobania swego Królów obierało, teraz, już blisko sto lat, jako się stało dziedzicznym: Sukcesja spada nawet na płeć białogłowską.
Religia panująca jest Luterska pod rządem sześciu Biskupów.
Duńczykowie są doródni, roztropni, mili w konwersacyj, kochający się w naukach i rękodziełach: białogłowy z wielkim są przywiązaniem do gospodarstwa około domu. P. Opisz podział Danii? O. To Królestwo może być podzielone kilkorakim sposobem: a najprzód dzieli się na sześć Biskupstw i jedno Księstwo: I. Biskupstwo Zelandyj, która jest wyspą. II. Biskupstwo Fionii
znaczny był, co raz bardziey teraz pomnaża się. Rząd iest Monarchiczny: to Krolestwo było niegdyś wolne y według upodobania swego Krolow obierało, teraz, iuż blisko sto lat, iako się stało dziedzicznym: sukcessya spada nawet na płeć białogłowską.
Religia panuiąca iest Luterska pod rządem sześciu Biskupow.
Duńczykowie są dorodni, rostropni, mili w konwersacyi, kochaiący się w naukach y rękodziełach: białogłowy z wielkim są przywiązaniem do gospodarstwa około domu. P. Opisz podział Danii? O. To Krolestwo może bydź podzielone kilkorakim sposobem: a nayprzod dzieli się na sześć Biskupstw y iedno Xięstwo: I. Biskupstwo Zelandyi, ktora iest wyspą. II. Biskupstwo Fionii
Skrót tekstu: SzybAtlas
Strona: 87
Tytuł:
Atlas dziecinny
Autor:
Dominik Szybiński
Drukarnia:
Michał Groell
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
/ Alpes/ Pelion/ Haemum/ Atlasa/ Ofe/ Olimp/ Hiszpańską Tenaryfe/ w Grecium Szytel/ i góry Apenińskie nawyższe na świecie/ od korzenia ich żadnej nie ukażesz wysokości na milę Niemiecką/ lubo naszę Kijowską; consequenter morskiej głębokości na milę i w najwiętszych nie naszukasz nurtach/ ponieważ z nich ta ziemia wytoczona mili nie dosięga wysokości. Prawi mi Tomas z Aquiniu/ że w głębokości morskiej słodka najduje się woda/ i wiele których czytałem/ i oczywiściem widział jedno zeznawają; że tak jest/ pozwalam. W pojśrzodku świata jako centrum światowi ziemia jest z morzem. Podźmy i do człowieka/ jako świata mniejszego/ w pojśrzodku
/ Alpes/ Pelion/ Haemum/ Athlásá/ Offe/ Olimp/ Hiszpáńską Tenáriffe/ w Graecium Szytel/ y gory Apenińskie nawyszsze ná świećie/ od korzeniá ich żadney nie vkażesz wysokośći ná milę Niemiecką/ lubo naszę Kiiowską; consequenter morskiey głębokośći ná milę y w naywiętszych nie nászukasz nurtách/ ponieważ z nich tá źiemiá wytoczona mili nie dośięga wysokośći. Práwi mi Thomás z Aquiniu/ że w głębokośći morskiey słodka náyduie się wodá/ y wiele ktorych czytałem/ y oczywiśćiem widźiał iedno zeznawáią; że ták iest/ pozwalam. W poyśrzodku świátá iáko centrum świátowi ziemiá iest z morzem. Podźmy y do człowieká/ iáko świátá mnieyszego/ w poyśrzodku
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 177.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
godne boje, I wszytkie jego dzieła nie były wiedziane Okrom tych, które były od świadków widziane.
LXXXII.
Tak zszedł ostatek zimy, że kędy się bawił, Nie wiedziano, i jeśli co znacznego sprawił. Ale jak skoro słońce sferę oświeciło W zwierzęciu, które Fryksa na sobie nosiło, I kiedy zasię znowu Zefirowie mili Piękną, wesołą wiosnę na świat wprowadzili, Wychodziły pospołu z sobą zioła nowe I wielkie, zawołane dzieła Orlandowe.
LXXXIII.
Po górach i równinach jedzie, utroskany I barzo sfrasowany, grabia zawołany, Gdy wjeżdżając do lasu jednego, wołanie I żałosne usłyszy jakieś narzekanie. Bierze, szablę i konia zwiera ostrogami I skąd on
godne boje, I wszytkie jego dzieła nie były wiedziane Okrom tych, które były od świadków widziane.
LXXXII.
Tak zszedł ostatek zimy, że kędy się bawił, Nie wiedziano, i jeśli co znacznego sprawił. Ale jak skoro słońce sferę oświeciło W źwierzęciu, które Fryksa na sobie nosiło, I kiedy zasię znowu Zefirowie mili Piękną, wesołą wiosnę na świat wprowadzili, Wychodziły pospołu z sobą zioła nowe I wielkie, zawołane dzieła Orlandowe.
LXXXIII.
Po górach i równinach jedzie, utroskany I barzo sfrasowany, grabia zawołany, Gdy wjeżdżając do lasu jednego, wołanie I żałosne usłyszy jakieś narzekanie. Bierze, szablę i konia zwiera ostrogami I skąd on
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 247
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
Z panięty ustanie.
Lawendo, drogi cyprysie, Szpikonardo, jak w kirysie, Gwoździku, szałwija, Szlachta cię omija.
Żegnam was, wszytkie kwiateczki, Z których śliczne równiateczki Zosienieczka wiła, Panięta dzieliła.
Teraz już tylko jednemu Poniesie wianek swojemu, Któremu ślubiła, By mu dogodziła. 10. Pieśń VII.
Mazurowie mili, Gdzieście się popili: W Warce na gorzałce, W Czersku na złym piwsku? Jechali przez pole, Złamali dwie kole.
Mazowiecki kaftan Zgoninami natkan, Co się Mazur ruszy, Z kaftana się kruszy.
Więc wąsy odyma, Rohatynę trzyma.
Mazurowie naszy Po jaglanej kaszy Słone wąsy mają, Piwem je zmywają.
Z panięty ustanie.
Lawendo, drogi cyprysie, Szpikonardo, jak w kirysie, Gwoździku, szałwija, Szlachta cię omija.
Żegnam was, wszytkie kwiateczki, Z których śliczne równiateczki Zosienieczka wiła, Panięta dzieliła.
Teraz już tylko jednemu Poniesie wianek swojemu, Któremu ślubiła, By mu dogodziła. 10. Pieśń VII.
Mazurowie mili, Gdzieście się popili: W Warce na gorzałce, W Czersku na złym piwsku? Jechali przez pole, Złamali dwie kole.
Mazowiecki kaftan Zgoninami natkan, Co się Mazur ruszy, Z kaftana się kruszy.
Więc wąsy odyma, Rohatynę trzyma.
Mazurowie naszy Po jaglanej kaszy Słone wąsy mają, Piwem je zmywają.
Skrót tekstu: WychWieś
Strona: 14
Tytuł:
Kiermasz wieśniacki
Autor:
Jan z Wychylówki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
dialogi, fraszki i epigramaty, pieśni
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Teodor Wierzbowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
K. Kowalewski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1902
wam przykazał. A oto/ ja jestem z wami po wszytkie dni aż do skończenia świata. KAZANIE PIERWSZE, O nierozdzielnej jedności Trójce Przenaświętszej.
Euntes docete omnes gentes, Baptizantes eos in nomine Patris, et Filij, et Spiritus sancti. Matth. 28.
DO takiego szaleństwa przyszedł był świat/ Chrześcijanie w Panu Bogu mili/ iż ludzie Stwórce nieba i ziemie Boga opuściwszy/ chwalili bałwany drewniane/ abo srebrne/ abo z kruszcu jakiegokolwiek zrobione/ miasto Boga które samiż swojemi rękoma porobili byli. Drudzy chwalili za Bogi/ smoki/ węże/ krokodyle/ i bestie rozmaite. Nakoniec i czosnek/ cebulę/ i rutę/ i insze
wam przykazał. A oto/ ia iestem z wami po wszytkie dni áż do skończenia świátá. KAZANIE PIERWSZE, O nierozdźielney iednośći Troyce Przenaświętszey.
Euntes docete omnes gentes, Baptizantes eos in nomine Patris, et Filij, et Spiritus sancti. Matth. 28.
DO tákiego szaleństwá przyszedł był świát/ Chrześćiánie w Pánu Bogu mili/ iż ludźie Stworce niebá y źiemie Bogá opuśćiwszy/ chwalili báłwány drewniáne/ ábo srebrne/ ábo z kruszcu iákie^o^kolwiek zrobione/ miásto Bogá ktore sámiż swoiemi rękomá porobili byli. Drudzy chwalili zá Bogi/ smoki/ węże/ krokodyle/ y bestyie rozmáite. Nákoniec y czosnek/ cebulę/ y rutę/ y insze
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 1
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649