którzy na Zachodny Kościół powstawszy oraz i Wschodną Cerkiew w jednym i tymże obojgu wiary dogmat wyznaniu, wywrócić usiłują: a mnie Młściwym Panem i dobrodziejem i obrońcą najdować się, dycieć będziesz raczył. Którego się ja M. łasce i opiece z uniżonymi służbami mojemi Kapłańskiemi pilno zalecam, i Boga wszechmogącego proszę, aby on wielmożność Waszę ku czci i chwale Imienia swego Z. a ku wiernej radzie prześwietnego Królestwa Polskiego wieloletnie w dobrym zdrowiu chowając, Błogosławionymi pomyslnościami, których sobie, i wszytkim przezacnym domownikom swym, wielm: Wasza od niego, w nadziei wiecznych niebieskich rozkoszy Życzy i pożąda, nadarzać i błogosławić raczył. Z Monastera Dermiania, Dnia 25
ktorzy ná Zachodny Kościoł powstawszy oraz y Wschodną Cerkiew w iednym y tymże oboygu wiáry dogmat wyznániu, wywroćić vśiłuią: á mnie Młśćiwym Panem y dobrodźieiem y obrońcą náydowáć sie, dićieć będziesz raczył. Ktorego sie ia M. łásce y opiece z vniżonymi służbámi moiemi Kápłáńskiemi pilno zálecam, y Bogá wszechmogącego proszę, áby on wielmożność Wászę ku czći y chwale Imięnia swego S. á ku wierney rádźie prześwietnego Krolestwá Polskiego wieloletnie w dobrym zdrowiu chowáiąc, Błogosłáwionymi pomyslnośćiámi, ktorych sobie, y wszytkim przezacnym domownikom swym, wielm: Wászá od niego, w nádźiei wiecznych niebieskich roskoszy Zyczy y pożąda, nádárzáć y błogosłáwić raczył. Z Monásterá Dermianiá, Dniá 25
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 6
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
. Paznogcie od rąk dano i od nóg Rymalowi, Niepośledniemu w Czechach wtenczas ministrowi, Aby z Panny niebieskiej panieństwo odzierał, Lecz tego potem żalił, gdy w ogniu umierał. Żyły wszytkie wyprote krawcowi onemu Posłano, który przyszedł ku braku takiemu, Iże go nowochrzczeńcy za króla obrali I wszystkie mu honory pańskie wyrządzali, Chcąc wielmożność rozświecić tej pogańskiej wiary - Nie chciał Bóg Trójcojedny cierpieć tej maszkary! Jak go niewierna pistis na państwo wsadziła, Tak go nekrosis martwa z stołka wyrzuciła. Biskup z Minchu lud zebrał i miasto otoczył, A do murów petaury i działa przytoczył. Widząc jasności ciemne króla aryjoni, Wnet ich strach pełnooki do ucieczki goni.
. Paznogcie od rąk dano i od nóg Rymalowi, Niepośledniemu w Czechach wtenczas ministrowi, Aby z Panny niebieskiej panieństwo odzierał, Lecz tego potem żalił, gdy w ogniu umierał. Żyły wszytkie wyprote krawcowi onemu Posłano, który przyszedł ku braku takiemu, Iże go nowochrzczeńcy za króla obrali I wszystkie mu honory pańskie wyrządzali, Chcąc wielmożność rozświecić tej pogańskiej wiary - Nie chciał Bóg Trójcojedny cierpieć tej maszkary! Jak go niewierna pistis na państwo wsadziła, Tak go nekrosis martwa z stołka wyrzuciła. Biskup z Minchu lud zebrał i miasto otoczył, A do murów petaury i działa przytoczył. Widząc jasności ciemne króla aryjoni, Wnet ich strach pełnooki do ucieczki goni.
Skrót tekstu: ErZrzenAnKontr
Strona: 366
Tytuł:
Anatomia Martynusa Lutra Erazma z Roterdama
Autor:
Erazm z Rotterdamu
Tłumacz:
Jan Zrzenczycki
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
ze wszytkich sił miłuj/ i wysławiaj. A będziesz z nim żył i królował na wieki wieków. Amen. O szczęśliwości pozywających Wieczerzy Pana Chrystusowej. K. W. KAZANIE WTÓRE, O szczęśliwości pożywających Wieczerzy Pana Chrystusowej.
Homo quidam fecit caenam magnam, et vocauit multos. Luca 14.
STarzy Monarchowie Rzymscy chcący pokazać wielmożność swoję ludowi pospolitemu/ kiedy bankiety czynili/ taki dostatek abo raczej zbytek w częstowaniu okazowali/ że się im nie tylko ci którzy na bankiecie byli/ jakoby zadumiewając się dziwowali; ale też i potomne wieki czytając o ich animuszach tak wyniosłych po dziś dzień się ich wielmożności dziwują/ iż milionami spędowali/ kiedy poddanym swoim bankiety
ze wszytkich śił miłuy/ y wysławiay. A będźiesz z nim żył y krolował ná wieki wiekow. Amen. O szczęśliwośći pozywáiących Wieczerzy Páná Chrystusowey. K. W. KAZANIE WTORE, O szczęśliwośći pożywáiących Wieczerzy Páná Chrystusowey.
Homo quidam fecit caenam magnam, et vocauit multos. Luca 14.
STárzy Monárchowie Rzymscy chcący pokázáć wielmożność swoię ludowi pospolitemu/ kiedy bánkiety czynili/ táki dostátek ábo ráczey zbytek w częstowániu okázowáli/ że się im nie tylko ći ktorzy ná bánkiećie byli/ iákoby zádumiewáiąc się dźiwowáli; ále też y potomne wieki czytáiąc o ich ánimuszách ták wyniosłych po dźiś dźień się ich wielmożnośći dźiwuią/ iż millionámi spędowáli/ kiedy poddánym swoim bánkiety
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 65
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
: a między innemi też i Caligulę utratnika niezmiernego wspominają: który niemogąc już szumnicyszych bankietów nad Antecesory swoje wymyślić/ tę jednę rzecz osobliwą wynalazł/ aby chleb na stole złocisty wszytek dawano/ jako Suetonius o nim pisze mówiąc. Monarcha nieba i ziemie Chrystus Jezus/ aby nam poddanym swoim/ dzięłu rąk swoich Boskich pokazał wielmożność i miłosierdzie oraz swoje/ jako Paweł święty mówi. Vt osten deret diuitias gloriae suae in vasa mi sericordiae, quae praeparauit in gloriam. Sprawił na nas wszytkich dzisia wieczerzą wielką: mówię na nas/ Quos vocauit non solum ex Iudaeis, sed etiam ex Gentibus. I dał nam za pokarm chleb złoty/ zawierający w
: á między innemi też y Caligulę vtrátniká niezmiernego wspomináią: ktory niemogąc iuż szumnicyszych bánkietow nád Antecessory swoie wymyślić/ tę iednę rzecz osobliwą wynálazł/ áby chleb ná stole złoćisty wszytek dawano/ iáko Suetonius o nim pisze mowiąc. Monárchá niebá y źiemie Chrystus Iezus/ áby nam poddánym swoim/ dźięłu rąk swoich Boskich pokazał wielmożność y miłośierdźie oraz swoie/ iáko Páweł święty mowi. Vt osten deret diuitias gloriae suae in vasa mi sericordiae, quae praeparauit in gloriam. Spráwił ná nas wszytkich dźiśia wieczerzą wielką: mowię ná nas/ Quos vocauit non solum ex Iudaeis, sed etiam ex Gentibus. Y dał nam zá pokarm chleb złoty/ záwieráiący w
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 65
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
i napisał je na dwu tablicach kamiennych które mnie oddał. 23.
I Stało się/ gdyście usłyszeli głos z pośrzodku ciemności gdy góra ogniem pałała/ żeście przystąpili do mnie/ wszystkie Książęta pokoleń waszych/ i Starszy waszy: 24. I mówiliście: Oto nam ukazał PAN Bóg nasz chwałę swoję/ i wielmożność swoję/ a głos jego słyszeliśmy z pośrzodku ognia: Dziś widzieliśmy że Bóg mówił z człowiekiem/ a człowiek żyw został: 25. A tak teraz przeczże mamy pomrzeć/ abowiem nas ten ogień wielki późrze: Jeśli jeszcze słyszeć będziemy głos Pana Boga naszego/ pomrzemy. 26. Abowiem/ cóż jest wszelkie
y nápisał je ná dwu tablicách kámiennych ktore mnie oddał. 23.
Y Stáło śię/ gdyśćie usłyszeli głos z pośrzodku ćiemnośći gdy gorá ogniem pałáłá/ żeśćie przystąpili do mnie/ wszystkie Kśiążętá pokoleń wászych/ y Stárszy wászy: 24. Y mowiliśćie: Oto nam ukazał PAN Bog nász chwałę swoję/ y wielmożność swoję/ á głos jego słyszeliśmy z pośrzodku ogniá: Dźiś widźielismy że Bog mowił z cżłowiekiem/ á cżłowiek żyw został: 25. A ták teraz przeczże mamy pomrzeć/ ábowiem nas ten ogień wielki poźrze: Iesli jeszcze słyszeć będźiemy głos Páná Bogá nászego/ pomrzemy. 26. Abowiem/ coż jest wszelkie
Skrót tekstu: BG_Pwt
Strona: 191
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Powtórzonego Prawa
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
rozkaz Pański, aby wstąpił na górę i tam umarł. 1.
Słuchajcie Niebiosa/ a mówić będę: niech słucha i ziemia/ wymowy ust moich. 2. Kropić będzie jako deszcz nauka moja/ jako drobny deszcz na zioła/ a jako krople na trawę. 3. Abowiem imienia Pańskiego będę wzywał: dajcież wielmożność Bogu naszemu: 4. Skale/ której sprawy są doskonałe: bo wszystkie drogi jego są sprawiedliwe: Boć jest Bóg prawdziwy/ a niemasz w nim nieprawości/ sprawiedliwy i prawy jest. 5.
POkazili mu się/ jakoby nie byli Synami jego/ sprosnością swoją: Naród zły a przewrotny. 6. I
rozkaz Pánski, áby wstąpił ná gorę y tám umárł. 1.
SLuchájćie Niebiosá/ á mowić będę: niech słucha y źiemiá/ wymowy ust mojich. 2. Kropić będźie jáko deszcz náuká mojá/ jáko drobny deszcż ná źiołá/ á jáko krople ná trawę. 3. Abowiem imienia Páńskiego będę wzywał: dajćież wielmożność Bogu nászemu: 4. Skále/ ktorey spráwy są doskonáłe: bo wszystkie drogi jego są spráwiedliwe: Boć jest Bog prawdźiwy/ á niemász w nim niepráwośći/ spráwiedliwy y práwy jest. 5.
POkáźili mu śię/ jákoby nie byli Synámi jego/ sprosnośćią swoją: Narod zły á przewrotny. 6. Y
Skrót tekstu: BG_Pwt
Strona: 220
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Powtórzonego Prawa
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
/ przed którymi ziemię tylko pod sobą widzieć było/ nawet i słońce przez kurzawę ledwo świeciło. Nie był wierzę żaden nie tylko z Pogan/ ale ani z nas/ któryby był widział podobieństwo uszcia śmierci okrutnej/ abo ciężkiej niewoli przynamniej/ by był Pan sam jako mocny wojownik/ nie ulubił jeszcze pokazać nam wielmożność swoję/ że żadna wielkość wojsk zasłony jego świętej nie przełomi/ żebyśmy się wżdy aby na potym przeciw temu nieprzyjacielowi/ któremu mocą zdołać nie możem/ umieli wyprawować nie z płaczem ubogich poddanych/ który pospolicie za nami z każdego noclegu niebiosa przebija/ nie w strojach i zbytkach niepotrzebnych/ nie w wysokiem a brzydkiem Bogu
/ przed ktorymi źiemię tylko pod sobą widzieć było/ náwet y słońce przez kurzáwę ledwo świećiło. Nie był wierzę żáden nie tylko z Pogan/ ále áni z nas/ ktoryby był widział podobieństwo vszćia śmierći okrutney/ ábo ćiężkiey niewoli przynamniey/ by był Pan sam iáko mocny woiownik/ nie vlubił ieszcze pokázać nam wielmożność swoię/ że żadna wielkość woysk zasłony iego świętey nie przełomi/ żebysmy się wżdy áby ná potym przećiw temu nieprzyiaćielowi/ ktoremu mocą zdołáć nie możem/ vmieli wypráwowáć nie z płáczem vbogich poddánych/ ktory pospolićie zá námi z káżde^o^ noclegu niebiosá przebiia/ nie w stroiách y zbytkách niepotrzebnych/ nie w wysokiem á brzydkiem Bogu
Skrót tekstu: SzembRelWej
Strona: B3
Tytuł:
Relacja prawdziwa o weszciu wojska polskiego do Wołoch
Autor:
Teofil Szemberg
Drukarnia:
Jan Rossowski
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1621
Data wydania (nie wcześniej niż):
1621
Data wydania (nie później niż):
1621
, daniny naznaczono, Pełnomocnemi do czynienia sprawiedliwości uczyniono, uzbrojono mieczem na odsiecz niesłuszności i zgromienie zbrodni. Fines Imperij tueri magis, quam proferre mos erat intra suam cuique Patriam Regua finiebantur. Just. ibidem.
Każde Miasto w początkach swoich miało swego Króla, który bardziej utrzymował co miał, niżeli się szerzył, cała swoję wielmożność w tych, których się urodził zamykał granicach; niesnaski prawie nieuchronne między Sąsiady, zazdrość zawsze przeciwko mocniejszemu Panu, Duchy przewrotne i niespokojne, bitne umysły, chęć spanoszenia się i pokazania co kto umiał, urodziły przyczynę wojen, które się zwyczajnie kończyły przez zupełne podbicie zwyciężonych, odebranie im Miast, i zwyciężców rozpościerały majętności.
, dániny náznáczono, Pełnomocnemi do czynieniá sprawiedliwośći uczyniono, uzbroiono mieczem ná odsiecz niesłusznośći y zgromienie zbrodni. Fines Imperij tueri magis, quam proferre mos erat intra suam cuique Patriam Regua finiebantur. Just. ibidem.
Każde Miásto w początkách swoich miáło swego Krola, ktory bardziey utrzymowáł co miáł, niżeli się szerzył, cała swoię wielmożność w tych, ktorych się urodźił zamykáł granicach; niesnaski práwie nieuchronne między Sąsiady, zazdrość zawsze przećiwko mocnieyszemu Pánu, Duchy przewrotne y niespokoyne, bitne umysły, chęć spánoszeniá się y pokázániá co kto umiáł, urodźiły przyczynę woien, ktore się zwyczaynie kończyły przez zupełne podbicie zwyciężonych, odebránie im Miást, y zwyciężcow rozpośćieráły máiętnośći.
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 48
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
stad i trzód rozmaitych. Strona jej ku pułnocy jest barzo górzysta. Stołecznie miasto Persiej jest Siras/ nad rzeką Brindymiro/ które zdawna nazywano wedle niektórych Persepoli: Spalił je był Aleksander wielki/ za prośbą jednej Cortegianki: Także też i potym zburzyli je byli Tartarowie/ abo Saracenowie. Persowie chcąc udać swoję starą wielmożność/ mawiają: iż kiedy Siras był Sirasem/ Kair był jego wsią. Josefus Barbarus pisze/ iż z przedmieściami/ wlecze się na 20. mil: i że też może mieć do 200000. ludzi w sobie: bywa też tam wielki zjazd kupców/ którzy jeżdżą od Zagataj do Indii/ i z Indii do Zagataj
stad y trzod rozmáitych. Stroná iey ku pułnocy iest bárzo gorzysta. Stołecznie miásto Persiey iest Sirás/ nád rzeką Brindimiro/ ktore zdawná názywano wedle niektorych Persepoli: Spalił ie był Alexánder wielki/ zá proźbą iedney Cortegiánki: Tákże też y potym zburzyli ie byli Tártárowie/ ábo Sárácenowie. Persowie chcąc vdáć swoię stárą wielmożność/ mawiáią: iż kiedy Sirás był Sirásem/ Káir był iego wśią. Iosephus Barbarus pisze/ iż z przedmieśćiámi/ wlecze się ná 20. mil: y że też może mieć do 200000. ludźi w sobie: bywa też tám wielki ziazd kupcow/ ktorzy ieżdżą od Zágátáy do Indiey/ y z Indiey do Zágátáy
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 190
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
zamierzonych Wylewa, lubo wszytkie w swe łono przyjmuje Rzeki dolnego świata, ani w swem faluje Słońce, i miesiąc biegu, ani spracowany Dzień z nocą w alternacie doszedł co odmiany. Jak porządnem ordynkiem z gwiazd uszykowany Obóz na Niebie do tąd nie jest zamieszany Simile.
To wszystko nam ogłasza Boga nieskończoną Moc, potęgę, wielmożność dziwną, potwierdżoną Świadectwem Apostołów, i Proroków onych Darem Ducha świętego z Nieba napełnionych. Każdy jednak stworzony jest niedoskonały Język do wyrazenia Jego znacznej chwały Bowiem Apostoł Pański od zmysłów odległe Dzieła Boskie mający i zmysłom podległe W uwadze swej, ten, który Chrystusa na sobie Wyrażał, i Chrystus Pan w onego osobie Mawiał, tak
zámierzonych Wylewa, lubo wszytkie w swe łono przyymuie Rzeki dolnego świáta, áni w swem fáluie Słońce, y mieśiąc biegu, áni sprácowány Dźień z nocą w álternáćie doszedł co odmiány. Iák porządnem ordynkiem z gwiazd vszykowány Oboz ná Niebie do tąd nie iest zámieszány Simile.
To wszystko nam ogłasza Bogá nieskończoną Moc, potęgę, wielmożność dźiwną, potwierdżoną Swiádectwem Apostołow, y Prorokow onych Dárem Duchá świętego z Niebá napełnionych. Káżdy iednák stworzony iest niedoskonáły Ięzyk do wyrázenia Iego znáczney chwały Bowiem Apostoł Pánski od zmysłow odległe Dźiełá Boskie máiący y zmysłom podległe W vwadze swey, ten, ktory Chrystusá ná sobie Wyrażał, y Chrystus Pan w onego osobie Mawiał, ták
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 123
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688