mi sciemniały, A członki zwykłej siły postradały. Zdziwią się pewnie nad tym sprawiedliwi, Ze BÓG nieprawych i szczęści, i żywi, Przyjdzie czas jednak, iż przeciw obłudzie Powstaną prawi i poczciwi ludzie. Będzie się trzymał dróg swych człek pobożny, Choć ujrży, jak się odmie nań niezbożny, I tym być zechce wierniejszym w zakonie, Im złych fortunę prędsza śmierć ochłonie. Bo jeźliż się im dobrze tu powodzi, Chociaż z nich każdy w nieprawości brodzi, Jakoż poczciwym, co ich świat nie ślepi, Wiecznością nie ma BÓG nagrodzić lepi? Więc i wy chciejcie obaczyć się sami, Niech mądrość świecka nie kieruje wami, Znajcie
mi zćiemniáły, A członki zwykłey śiły postradáły. Zdźiwią się pewnie nád tym spráwiedliwi, Ze BOG niepráwych i szczęśći, i żywi, Przyidźie czás iednák, iż przećiw obłudźie Powstáną práwi i poczćiwi ludźie. Będzie się trzymał drog swych człek pobożny, Choć uyrży, iák się odmie nąń niezbożny, I tym bydź zechce wiernieyszym w zakonie, Im złych fortunę prętsza śmierć ochłonie. Bo ieźliż się im dobrze tu powodźi, Choćiaż z nich kázdy w niepráwośći brodźi, Iakoż poczćiwym, co ich świát nie ślepi, Wiecznośćią nie ma BOG nagrodźić lepi? Więc i wy chćieyćie obaczyć się sámi, Niech mądrość świecka nie kieruie wámi, Znayćie
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 62
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
BÓG swoję nad niemi opiekę oświadczył Zemścić się, ktoby takim krzywdę czynić raczył, Niebądź pysznym, daj przystęp proszącym twej łaski, Miedzy nieprzyjaznemi uspokoj niesnaski, Poddanym krzywdy nieczyń, co na ciebie robią, Niech się w miłość ku Tobie, nie w bojaźń sposobią. Służącym płać rzetelnie, zasłużone myto, Wierniejszym, coć przychylni, nadgradzaj sowito, By ich szczerość o pomstę niewzywała Nieba, Bać się tego jako rdzy szkodliwej potrzeba. Niebądź chciwy na zbiory niesłusznie wydarte, Nie stawiaj dla żebraków u drzwi twoich wartę, Udziel z tego, coć BÓG dał, niełaj, niewypychaj, Owszem nad nędzą
BOG swoię nad niemi opiekę oświadczył Zemścić się, ktoby tákim krzywdę czynić ráczył, Niebądź pysznym, day przystęp proszącym twey łáski, Miedzy nieprzyiaznemi uspokoy niesnaski, Poddanym krzywdy nieczyń, co ná ciebie robią, Niech się w miłość ku Tobie, nie w boiaźn sposobią. Służącym płać rzetelnie, zásłużone myto, Wiernieyszym, coć przychylni, nádgradzay sowito, By ich szczerość o pomstę niewzywała Nieba, Bać się tego iáko rdzy szkodliwey potrzeba. Niebądź chciwy ná zbiory niesłusznie wydarte, Nie stawiay dla żebrakow u drzwi twoich wartę, Udziel z tego, coć BOG dał, niełay, niewypychay, Owszem nád nędzą
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 146
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752