wasze. Apologia Do Narodu Ruskiego. Wszelkie schismy i Herezje przez Sobory uspokojone bywały.
Tak tedy postąp/ Przezacny stanie szlachecki/ a ucieszysz się da Bóg w rychle ze wszytkiego twego dobrego: i wszytek naród Ruski pocieszysz. Rzecz abowiem i Bogu miłą/ i sobie zbawienną sprawisz. Bo co może być Bogu milsze w wiernym człowieku/ nad miłość z Bracią i z jedynowiernymi? Bez której wiara/ jak ciało bez dusze/ martwa. Oczyśćmy od Heretyckich zmaz czystą Przodków waszych wiarę/ a miłością ją zjedynomyślnymi w wierze koronujmy: Ze tak Pan Bóg będzie z nami: i przywróci nam wszytko nasze według ciała i według dusze dobre/ któregośmy
wásze. Apologia Do Narodu Ruskiego. Wszelkie schismy y Haerezye przez Sobory vspokoione bywáły.
Ták tedy postąp/ Przezacny stanie szláchecki/ á vćieszysz sie da Bog w rychle ze wszytkiego twego dobrego: y wszytek narod Ruski poćieszysz. Rzecż ábowiem y Bogu miłą/ y sobie zbáwienną sprawisz. Bo co może bydź Bogu milsze w wiernym człowieku/ nád miłość z Bráćią y z iedynowiernymi? Bez ktorey wiárá/ iák ćiáło bez dusze/ martwa. Ocżyśćmy od Hęretyckich zmaz czystą Przodkow wászych wiárę/ á miłośćią ią ziedynomyślnymi w wierze koronuymy: Ze ták Pan Bog będźie z námi: y przywroći nam wszytko násze według ćiáłá y według dusze dobre/ ktoregosmy
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 128
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
tu do tylo zostanę po tobie! Błogosławieństwo twemu — przenosząc się w wieczne Przybytki — potomkowi zostaw ostateczne.” Zaś ociec: „Synu drogi, a gdy-ć się co zstanie, Byś nie umarł — ojcowskie patrząc na konanie!” Syn na odwrót: „Mój ojcze, miałbyś po tak wiernym Synu do śmierci w żalu zostawać niezmiernym, Lepiej że pierwej pójdziesz. W ostatniej potrzebie Usłużę-ć, choć się po twym nie wrócę pogrzebie. Nie nastarczyłbyś za mną, kiedy bym ja młody
Chyżo prziad tobą pobiegł ma niebieskie gody. A zaś ja was dogonię — to to z syna mało?
tu do tylo zostanę po tobie! Błogosławieństwo twemu — przenosząc się w wieczne Przybytki — potomkowi zostaw ostateczne.” Zaś ociec: „Synu drogi, a gdy-ć się co zstanie, Byś nie umarł — ojcowskie patrząc na konanie!” Syn na odwrót: „Mój ojcze, miałbyś po tak wiernym Synu do śmierci w żalu zostawać niezmiernym, Lepiej że pierwej pójdziesz. W ostatniej potrzebie Usłużę-ć, choć się po twym nie wrócę pogrzebie. Nie nastarczyłbyś za mną, kiedy bym ja młody
Chyżo prziad tobą pobiegł ma niebieskie gody. A zaś ja was dogonię — to to z syna mało?
Skrót tekstu: KorczFrasz
Strona: 35
Tytuł:
Fraszki
Autor:
Adam Korczyński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1699
Data wydania (nie wcześniej niż):
1699
Data wydania (nie później niż):
1699
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
wynoszących, nie akceptował, a chociaż gotów był akceptować, jednak razem obydwóch stron sobie przeciwnych: to jest księcia kanclerza i Fleminga, podskarbiego lit., i z drugiej strony dworu — hetmana wielkiego koronnego i księcia hetmana wielkiego lit., chciał być przyjacielem, alias chciał od obydwóch stron profitować, a o mnie tak wiernym, tak dawnym swoim przyjacielu, a teraz szwagrze cale zapomniał. Urażało te moje wymawianie marszałkową kowieńską, ale ja jak już zdesperowałem o przyjaźni męża jej, tak wolałem mój żal wynurzyć.
Z Czerwonego Dworu pojechałem do Bobcina, do drugiego szwagra mego Próżora, wojskiego i podstarościego grodzkiego kowieńskiego, który tak z
wynoszących, nie akceptował, a chociaż gotów był akceptować, jednak razem obodwoch stron sobie przeciwnych: to jest księcia kanclerza i Fleminga, podskarbiego lit., i z drugiej strony dworu — hetmana wielkiego koronnego i księcia hetmana wielkiego lit., chciał być przyjacielem, alias chciał od obodwoch stron profitować, a o mnie tak wiernym, tak dawnym swoim przyjacielu, a teraz szwagrze cale zapomniał. Urażało te moje wymawianie marszałkową kowieńską, ale ja jak już zdesperowałem o przyjaźni męża jej, tak wolałem mój żal wynurzyć.
Z Czerwonego Dworu pojechałem do Bobcina, do drugiego szwagra mego Prozora, wojskiego i podstarościego grodzkiego kowieńskiego, który tak z
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 826
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
stroi Abo się zamyśliwa, a przy kosie stoi, Prędzej w palec zawadzi? O moja Likory, Wiesz ty, jakom cierpliwy i jakom nieskory! Róbwa już raczej na się, służba nie na wieki. Niech ja twej pewien będę, ty mojej opieki. Ręka rękę umywa, noga wspiera nogi, Przy wiernym przyjacielu żaden nieubogi. Więcej Bóg ma, niż rozdał. Jest nasza u Niego Cząstka też; nie opuszcza On człeka żadnego. A kto w zakonie Jego prowadzi swe życie, Wszystko się zdarza, wszystko płynie tam obficie. Dufajmy Mu, a On nam niechaj błogosławi. I kiedyż ten dzień będzie, gdy nas
stroi Abo się zamyśliwa, a przy kosie stoi, Prędzej w palec zawadzi? O moja Likory, Wiesz ty, jakom cierpliwy i jakom nieskory! Róbwa już raczej na się, służba nie na wieki. Niech ja twej pewien będę, ty mojej opieki. Ręka rękę umywa, noga wspiera nogi, Przy wiernym przyjacielu żaden nieubogi. Więcej Bóg ma, niż rozdał. Jest nasza u Niego Cząstka też; nie opuszcza On człeka żadnego. A kto w zakonie Jego prowadzi swe życie, Wszystko się zdarza, wszystko płynie tam obficie. Dufajmy Mu, a On nam niechaj błogosławi. I kiedyż ten dzień będzie, gdy nas
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 117
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
przywłaszczy go sobie? Rzadką rzecz drożej cenim; co zaś cenim drożej, Pożytek i ku sobie większą miłość mnoży; Im co bardziej kochamy, tym, jeżeli ginie, W rzewliwych łzach i w większym żalu nas ochynie. I tobie, cny starosto, że dziś w tej żegludze, Nie mieć za złe, po wiernym i cnotliwym słudze, Gdzie kiedy większe biją przygód na cię fale, Cięższe też, jak po stopniu, cierpieć musisz żale. Psa oddasz, konia przedasz i z sługami braku Łacno dojść: odprawić go, jeśli nie do smaku. Umiera-ć brat, Achacy Pisarski; a po nim Drugi, Stefan Potocki;
przywłaszczy go sobie? Rzadką rzecz drożej cenim; co zaś cenim drożej, Pożytek i ku sobie większą miłość mnoży; Im co bardziej kochamy, tym, jeżeli ginie, W rzewliwych łzach i w większym żalu nas ochynie. I tobie, cny starosto, że dziś w tej żegludze, Nie mieć za złe, po wiernym i cnotliwym słudze, Gdzie kiedy większe biją przygód na cię fale, Cięższe też, jak po stopniu, cierpieć musisz żale. Psa oddasz, konia przedasz i z sługami braku Łacno dojść: odprawić go, jeśli nie do smaku. Umiera-ć brat, Achacy Pisarski; a po nim Drugi, Stefan Potocki;
Skrót tekstu: PotZabKuk_I
Strona: 536
Tytuł:
Smutne zabawy ...
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
treny, lamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, komu będziesz rozumiał, z ochotą, Jeśli trzeba nadgrodzić komu, nadgrodź dobrze, I każdemu zaslugi wdzięcznie płać i szczodrze, Jakimkolwiek sposobem pragniesz się pokazać, Masz to czynić bez zbytku, i na stan uważać, Miej litość, gdy drugiego w nieszczęściu mizernym, Obaczysz, znoś w nim wady; bądź w przyjaźni wiernym. Nie daj góry nad twoim umysłem zgryzocie, Niech nikt z twojej przyczyny nie będzie w kłopocie, Gdzie niezgoda panuje, tam pokoj przywrócisz, Ku niechętnym twe łaski na zemstę obrócisz, Napominaj łagodnie, chwal, nie podchlebiając, Śmiechu miernie zażywaj, na żartach się znając, Każdego szanuj w jego profesyj, ani
, komu będziesz rozumiał, z ochotą, Jeśli trzeba nadgrodzić komu, nadgrodź dobrze, Y każdemu zaslugi wdzięcznie płać y szczodrze, Jakimkolwiek sposobem pragniesz się pokazać, Masz to czynić bez zbytku, y na stan uważać, Miey litość, gdy drugiego w nieszczęściu mizernym, Obaczysz, znoś w nim wady; bądź w przyiaźni wiernym. Nie day gory nad twoim umysłem zgryzocie, Niech nikt z twoiey przyczyny nie będzie w kłopocie, Gdzie niezgoda panuie, tam pokoy przywrocisz, Ku niechętnym twe łaski na zemstę obrocisz, Napominay łagodnie, chwal, nie podchlebiaiąc, Smiechu miernie zażyway, na żartach się znaiąc, Każdego szanuy w iego professyi, ani
Skrót tekstu: AkDziec
Strona: 132
Tytuł:
Akademia dziecinna albo zbiór nauk różnych
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia JKM i Rzeczypospolitej Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1761
Data wydania (nie wcześniej niż):
1761
Data wydania (nie później niż):
1761