albo przeważenia na tę lub owę ku niebiosom stronę. I tać to jest rezolucja zwyczajnego podziwienia ludzi, i kwestyj. Czemu lubo Antypodowie, lubo okręty w podziemny świat płynące, alboli same rzeki i morza około ziemi krążące, w Niebo nie spadają? Jako człowiek nogami, budynek fundamentem ziemi się trzyma, głową i wierzchołkiem swoim ku Niebu na dół wisząc? Iż z natury każda rzecz ciężka do swego centrum dąży, które centrum rzeczy sublunarnych, iż jest centrum ziemi: więc według proporcyj do tego centrum uciążają.
II. Czyli zaś wszystkie części całej sfery ziemi są jednakowej wagi? To jest: czyli pułsferze wschodnie względem pułsferza zachodniego: północe
álbo przeważenia na tę lub owę ku niebiosom stronę. Y tać to iest rezolucya zwyczaynego podziwienia ludzi, y kwestyi. Czemu lubo Antypodowie, lubo okręty w podziemny świat płynące, alboli same rzeki y morza około ziemi krążące, w Niebo nie spadaią? Iako człowiek nogami, budynek fundamentem ziemi się trzyma, głową y wierzchołkiem swoim ku Niebu na doł wisząc? Iż z natury każda rzecz ciężka do swego centrum dąży, ktore centrum rzeczy sublunarnych, iż iest centrum ziemi: więc według proporcyi do tego centrum uciążaią.
II. Czyli zaś wszystkie części całey sfery ziemi są iednakowey wagi? To iest: czyli pułsferze wschodnie względem pułsferza zachodniego: pułnocne
Skrót tekstu: BystrzInfGeogr
Strona: Av
Tytuł:
Informacja geograficzna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
, Że głowa bez swojego spać nie chodzi ciała. Lecz żebym cię nie bawił, powiem słów niewielą: Jeśli poduszka w barwie ma chodzić z pościelą, Głowy głowie, a ciału trzeba twego ciała; Tak głowa z ciałem będzie zupełny wczas miała. GADKA
Drzewo nad wszytkie drzewa szczęśliwsze pod słońcem! Nieba się dwoistego wierzchołkiem, a końcem Spodnim dotykasz gruntu, w który ja nasieniem Rad bym się tam wsiał albo mocnym wrósł korzeniem. EKs DUOBUS MALIS MINUS ELIGENDUM
Kto-ć sto złotych daruje, dwóchset nie pożyczy, Ten raczej pół szkody mieć niźli całą życzy. NA NIEPŁODNEGO
Czeladź wałaszy, samemu nie wstaje, A żonie, dziwak
, Że głowa bez swojego spać nie chodzi ciała. Lecz żebym cię nie bawił, powiem słów niewielą: Jeśli poduszka w barwie ma chodzić z pościelą, Głowy głowie, a ciału trzeba twego ciała; Tak głowa z ciałem będzie zupełny wczas miała. GADKA
Drzewo nad wszytkie drzewa szczęśliwsze pod słońcem! Nieba się dwoistego wierzchołkiem, a końcem Spodnim dotykasz gruntu, w który ja nasieniem Rad bym się tam wsiał albo mocnym wrósł korzeniem. EX DUOBUS MALIS MINUS ELIGENDUM
Kto-ć sto złotych daruje, dwóchset nie pożyczy, Ten raczej pół szkody mieć niźli całą życzy. NA NIEPŁODNEGO
Czeladź wałaszy, samemu nie wstaje, A żonie, dziwak
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 354
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
modły skończyła: B Aż nagle przypadło Ciężkie cierpnienie/ które członki jej osiadło. Miękkie wnętrzności/ przedtym w śrzód ciała zamknione/ Stawają się subtelnym łykiem powleczone. Na zielone się roszczki włosy odmieniają/ Ramiona na gałęzi grube wyrastają. Noga która tak rącza dopieruczko beła/ W leniwe się korzenie teraz obrócieła. Gęba wyniosłym wzgórę wierzchołkiem się stała/ Na samej jednaż tylko światłość pozostała. Foebus jednak miłuje: lecz ta nagłą sprawą Strwożony będąc/ skoro rękę swoję prawą Położył na onym pniu/ czuje ano serce Jeszcze pod nową skorą z trwogi drgało wielce. C Obłapiająć gałęzi jak członki/ całuje Drewno/ a całowania drewno nie przyjmuje/ I owszem się
modły skończyłá: B Aż nagle przypádło Cięszkie ćierpnienie/ ktore członki iey ośiádło. Miękkie wnętrznośći/ przedtym w śrzod ćiáłá zámknione/ Stawáią się subtelnym łykiem powleczone. Ná żielone się roszczki włosy odmieniáią/ Rámioná ná gáłęźi grube wyrastáią. Nogá ktora ták rącza dopieruczko bełá/ W leniwe się korzenie teraz obroćiełá. Gębá wyniosłym wzgorę wierzchołkiem się sstáłá/ Ná sámey iednáż tylko świátłość pozostáłá. Phoebus iednak miłuie: lecz tá nagłą spráwą Strwożony będąc/ skoro rękę swoię práwą Położył ná onym pniu/ czuie áno serce Ieszcze pod nową skorą z trwogi drgáło wielce. C Obłápiáiąć gáłęźi iák członki/ cáłuie Drewno/ á cáłowánia drewno nie prziymuie/ Y owszem się
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 32
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
szacujesz do sposobności rządu, rozkazywania i powagi! I któreż kiedy większe być mogło opus na świecie nad owę wieżę Babel, a jakież, pytam się, per summitatem suam do zupełnej proporcji posłuszeństwo miała? Jak się rozkaz z czynieniem, czynienie z rozkazem zgadzały? Confusio in caput erat, że jako chciano, wierzchołkiem tykać się nieba nie mogła. Nie za staturą i okazałością, ale za wewnętrznym kształtem i ułożeniem persony cnota postępować zwykła, za cnotą dopiero idzie szacunek, za szacunkiem godność, za godnością miłość, za miłością obserwancja, za obserwancyją posłuszeństwo, za posłuszeństwem rządu przystojność i powaga. Nie to jeno, nie to, miły
szacujesz do sposobności rządu, rozkazywania i powagi! I któreż kiedy większe bydź mogło opus na świecie nad owę wieżę Babel, a jakież, pytam się, per summitatem suam do zupełnej proporcyi posłuszeństwo miała? Jak się rozkaz z czynieniem, czynienie z rozkazem zgadzały? Confusio in caput erat, że jako chciano, wierzchołkiem tykać się nieba nie mogła. Nie za staturą i okazałością, ale za wewnętrznym kształtem i ułożeniem persony cnota postępować zwykła, za cnotą dopiero idzie szacunek, za szacunkiem godność, za godnością miłość, za miłością obserwancyja, za obserwancyją posłuszeństwo, za posłuszeństwem rządu przystojność i powaga. Nie to jeno, nie to, miły
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 269
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
, jakoby z Armat strzelanie. Jonstonus. I w tej GORZE, jako w innych te pożary causat siarczysta materia, jakoż blisko HEKLI, pełne Okręty Siarki nabierają, według Suriusza pod Rokiem 1537.
OLiMPUS, bardzo wydatna i prawie Niebotyczna GÓRA w Tesalii Prowincyj Greckiej, ku stronie Macedonii; Stąd że prawie w Obłokach wierzchołkiem opiera się ta GÓRA, Poetowie Niebo nazwali Olimpum. Ma to do siebie, że zawsze jasna jest, nigdy nie zachmurzona, dlatego się zowie Olimpus, niby totus limpidus. Druga, że na wierzchołku GÓRY tej zostawiwszy Pismo jakie na piasku napisane, i za lat kilka nie zgluzowane zastaniesz, bo tam wiatry nie panują
, iakoby z Armat strzelanie. Ionstonus. Y w tey GORZE, iako w innych te pożary causat siarczysta materya, iakoż blisko HEKLI, pełne Okręty Siarki nabieraią, według Suryusza pod Rokiem 1537.
OLYMPUS, bardzo wydatna y prawie Niebotyczna GORA w Tesalii Prowincyi Greckiey, ku stronie Macedonii; Ztąd że prawie w Obłokach wierzchołkiem opiera się tá GORA, Poetowie Niebo nazwali Olympum. Ma to do siebie, że zawsze iasna iest, nigdy nie zachmurzona, dlatego się zowie Olympus, niby totus limpidus. Druga, że na wierzchołku GORY tey zostawiwszy Pismo iakie na piasku napisane, y za lat kilka nie zgluzowane zástaniesz, bo tam wiatry nie panuią
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 548
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
kozie stroją się skory, i tak zwodzą. Stąd pięknie napisał Alciatus, że tę Rybę wyraża Inamorat, a Koza reprezentuje Amazonkę, albo Inamoratkę często zle cuchniącą trybem Kóz. Co tak wyraził wierszem:
Capra refert Scortum, similis sit Sargus Amanti, Qui miser obscaeno, captus amore perit.
SFRRA Piła Ryba wielka, wierzchołkiem grzbietu ma grzywę albo grzebień mocny, i nakształt piły zębatej ostry, którym statki piłuje morskie, aby się tym obłowiła sposobem, jako o nim Olaus Magnus i Albertus Magnus piszą.
SEPIA Kałamarz cudownej figury Ryba, coś nakszałt Raka nogami i głową, właśnie jakby z torby kto pół nożyc otwartych Krawieckich pokazał.
kozie stroią się skory, y tak zwodzą. Ztąd pięknie napisał Alciatus, że tę Rybę wyraża Inamorat, á Koza reprezentuie Amazonkę, albo Inamoratkę często zle cuchniącą trybem Koz. Co tak wyraził wierszem:
Capra refert Scortum, similis sit Sargus Amanti, Qui miser obscaeno, captus amore perit.
SFRRA Piła Ryba wielka, wierzchołkiem grzbietu ma grzywę albo grzebień mocny, y nakształt piły zębatey ostry, ktorym statki piłuie morskie, aby się tym obłowiła sposobem, iako o nim Olaus Magnus y Albertus Magnus piszą.
SEPIA Kałamarz cudowney figury Ryba, coś nakszałt Raka nogámi y głową, właśnie iakby z torby kto puł nożyc otwartych Krawieckich pokazał.
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 633
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
któremi Z. Stefan zamordowany. Blisko tego Kościoła, ale niż przyłączona jest Wieża cała marmurowa, dziwną industrią nachylona, niby lecąca, wszystka na ziemię, inwencyj Jana z Inspurgu Niemca, wymurowana Roku 1174. 1. Augusti, jako świadczy Inskrypcja na niej położona. Racjocynują Architekci, że fundament tej wieży perpendiculariter koresponduje z wierzchołkiem tej wieży, to jest, że tak szeroko jest murowany w ziemi fundament, w tę stronę w którą się wieża nachyliła, jak szeroko by sznor z kulą od gałki jej puszczony wziął placu na ziemi; a tak wsparta mocno i dziwnie głębokiemi i obszernemi fundamentami mocno stoi. Kościół tenże w Cyrkumferencyj wieży ma kroków
ktoremi S. Stefan zamordowány. Blisko tego Kościoła, ale niż przyłączona iest Wieża cała marmurowá, dźiwną industryą náchylona, niby lecąca, wszystka ná źiemię, inwencyi Ianá z Inspurgu Niemca, wymurowaná Roku 1174. 1. Augusti, iako świadczy Inskrypcya ná niey położona. Racyocynuią Architekci, że fundament tey wieży perpendiculariter korresponduie z wierzchołkiem tey wieży, to iest, że tak szeroko iest murowany w zięmi fundament, w tę stronę w ktorą się wieża náchyliła, iak szeroko by sznor z kulą od gałki iey puszczony wźiął placu ná ziemi; á ták wsparta mocno y dźiwnie głębokiemi y obszernemi fundamentami mocno stoi. Kościoł tenże w Cyrkumferencyi wieży ma krokow
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 177
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
A lubo Ci są użalenia godni, nie mniej jednak i owi politowania moim zdaniem warci, którzy nie są więcej zgodni do Niczego, którzy nie widzą więcej Nic, którzy nie słyszą więcej Nic, którzy nie czują i nie lubią więcej Nic, którzy na koniec nie spodziewają się więcej Nic. Los ich bez wątpienia jest wierzchołkiem nieszczęścia, i oraz nam dowodzi sposobem przedziwnym, jak jest trudna rzecz obejść się bez Niczego, i że Nic nie było nigdy nie pożyteczne na świecie, co się potwierdza przez ten sławny Prawd Filozoficznych wyrok: Deus et natura nihil faciunt frustra. Bóg i natura nie czynią Nic nigdy po próżnicy. (b) Policrates
A lubo Ci są użalenia godni, nie mniey iednak y owi politowania moim zdaniem warci, ktorzy nie są więcey zgodni do Niczego, ktorzy nie widzą więcey Nic, ktorzy nie słyszą więcey Nic, ktorzy nie czuią y nie lubią więcey Nic, ktorzy na koniec nie spodziewaią się więcey Nic. Los ich bez wątpienia iest wierzchołkiem nieszczęścia, y oraz nam dowodzi sposobem przedziwnym, iak iest trudna rzecz obeyść się bez Niczego, y że Nic nie było nigdy nie pożyteczne na świecie, co się potwierdza przez ten sławny Prawd Filozoficznych wyrok: Deus et natura nihil faciunt frustra. Bog y natura nie czynią Nic nigdy po prożnicy. (b) Polycrates
Skrót tekstu: CoqMinNic
Strona: B2v
Tytuł:
Nic francuskie na nic polskie przenicowane
Autor:
Louis Coquelet
Tłumacz:
Józef Epifani Minasowicz
Drukarnia:
Drukarnia Mitzlerowska
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
traktaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769