estymowana : Proloa Adolfa Pro-Konsula Zona, wiele na chwałę Chrystusa pisząca, testę Baronio sub Anno 393. Eudocja, Teodozjusza młodszego Cesarza Greckiego Zona, Wojnę Perską wierszem opisała. Isora Uvarrola Weroneńska Panna we Włoszech Filozofka, z Mikołajem V. z Piusem II korespondująca, Dialogu Kompozytorka : Kasandra Wenecka Dama miasto kądzieli księgę, miasto wrzeciona pióro, miasto igły, stylem się bawiła, Politanus. Espi Boecjusza Zona uczona : Amala Sionta Alaryka Króla Matka, w Greckiej, Łacińskiej nauce doskonała, według Platiny : Sylvia, Rufina Konsula Siostra, Zakonnica, nie jednego tysiąca wierszów Lectriks, nie jednego Authora po siedm razy przeczytawszy : Cornelia Matka Grachów, wiele pięknych
estymowaná : Proloa Adolfa Pro-Konsula Zona, wiele ná chwałę Chrystusa pisząca, testę Baronio sub Anno 393. Eudocya, Teodozyusza młodszego Cesarza Greckiego Zona, Woynę Perską wierszem opisała. Isora Uvarrola Weroneńská Panna we Włoszech Filozofka, z Mikołáiem V. z Piusem II korresponduiącá, Dialogu Kompozytorka : Kassandra Weneckà Dama miasto kądzieli księgę, miásto wrzeciona pioro, miasto igły, stylem się bawiła, Politanus. Espi Boecyusza Zona uczoná : Amala Sionta Alarika Krola Matka, w Greckiey, Lacińskiey nauce doskonałá, według Platiny : Sylvia, Ruffina Konsula Siostra, Zakonnica, nie iednego tysiąca wierszow Lectrix, nie iednego Authora po siedm rázy przeczytáwszy : Cornelia Matka Grachow, wiele pięknych
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 694
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
przed Przemysławem I wtedy połudenkującym na roli na lemieszu żelaznym. Ta Libussa Pragę założyła, a jedna Wlasta z Dam jej inne sfomentowała Białegłowy do stroju Męskiego i boju, z któremi miał co czynić Przemysław, jako z Rebelizantkami przez lat 7. ato około Roku 650. Aż tandem Przemysław te Czeskie Amazonki od Oręża do wrzeciona napędził, od kopii do ożoga. Wiara Z zawitała do Czech za Arnulfa Cesarza koło Roku Chrystusowego 895, za Książęcia Borzywoja I. Z. Wacław był 152 Królów Czeskich, który co rok swemirękami siał pszenicę i żął na Hostye do Mszy Z, i Winograd sam zbierał dla Wina na Ofiarę Świętą. Zabił go Brat
przed Przemysławem I wtedy połudenkuiącym na roli na lemieszu żelaznym. Ta Libussa Pragę założyła, a iedna Wlasta z Dam iey inne sfomentowàła Białegłowy do stroiu Męskiego y boiu, z ktoremi miał co czynic Przemysław, iako z Rebellizántkami przez lat 7. ato około Roku 650. Aż tandem Przemysław te Czeskie Amazonki od Oręża do wrzeciona napędził, od kopii do ożoga. Wiara S zawitała do Czech za Arnulfa Cesarza koło Roku Chrystusowego 895, za Xiążęcia Borzywoia I. S. Wacław był 152 Krolow Czeskich, ktory co rok swemirękami siał pszenicę y żął na Hostye do Mszy S, y Winograd sam zbierał dla Wina na Ofiarę Swiętą. Zabił go Brat
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 273
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
Są cztery słupki/ we troję u wierzchu/ we śrzodku/ i spodem związane. Na wierzchu deska, na której A. Kamienie dwa mierne. B. Kadka/ która kamienie okrąża. C. Kosz w który się sypie żboże. D. Wrzeciono albo żelazo zakrzywione/ na którym osadzony kamień E. Drążek od wrzeciona/ i pierścienie po obydwóch stronach F. Rękojeść/ za którą ciągną korbę. G. Drąg żelazny od rękojeści/ aż do deszczki. H. Co się nogami przyciska/ i za obróceniem się wrzeciona/ zaś podnosi. I. Wrzeciono. K. Drewno poprzeczne/ na którym się we śrzodku wspiera wrzeciono zastalowane w
Są cztery słupki/ we troię u wierzchu/ we śrzodku/ i spodem związáne. Ná wierzchu deská, ná ktorey A. Kámięnie dwá mierne. B. Kádká/ ktora kámienie okrążá. C. Kosz w ktory się sypie żboże. D. Wrzećiono álbo zelázo zákrzywione/ ná ktorym osádzony kámień E. Drążek od wrzećiona/ i pierśćienie po obudwoch stronách F. Rękoieść/ żá ktorą ćiągną korbę. G. Drąg żelázny od rękoieśći/ áż do deszczki. H. Co się nogámi przyćiská/ i ża obroceniem się wrzećioná/ zás podnośi. I. Wrzećiono. K. Drewno poprzeczne/ ná ktorym się we śrzodku wspierá wrzećiono zástálowáne w
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 236
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689
Kosz w który się sypie żboże. D. Wrzeciono albo żelazo zakrzywione/ na którym osadzony kamień E. Drążek od wrzeciona/ i pierścienie po obydwóch stronach F. Rękojeść/ za którą ciągną korbę. G. Drąg żelazny od rękojeści/ aż do deszczki. H. Co się nogami przyciska/ i za obróceniem się wrzeciona/ zaś podnosi. I. Wrzeciono. K. Drewno poprzeczne/ na którym się we śrzodku wspiera wrzeciono zastalowane w dołku stalonym. A to drewno rzezane powinno być/ żeby się i podnieść/ i zniżyć może u końca. N. gdzie się klin wybić może pod nie/ a to wszystko tym końcem/ żeby
Kosz w ktory się sypie żboże. D. Wrzećiono álbo zelázo zákrzywione/ ná ktorym osádzony kámień E. Drążek od wrzećiona/ i pierśćienie po obudwoch stronách F. Rękoieść/ żá ktorą ćiągną korbę. G. Drąg żelázny od rękoieśći/ áż do deszczki. H. Co się nogámi przyćiská/ i ża obroceniem się wrzećioná/ zás podnośi. I. Wrzećiono. K. Drewno poprzeczne/ ná ktorym się we śrzodku wspierá wrzećiono zástálowáne w dołku stálonym. A to drewno rzezáne powinno bydź/ żeby się i podnieść/ i zniżyć może u końcá. N. gdzie się klin wybić może pod nie/ á to wszystko tym końcem/ zeby
Skrót tekstu: SekrWyj
Strona: 236
Tytuł:
Sekret wyjawiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Colegii Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1689
Data wydania (nie wcześniej niż):
1689
Data wydania (nie później niż):
1689
ci się muszę, Chcąc się tobie przeciwić, siliłem się z dusze I mówiłem do siebie: Boże, jeśli zdarzysz, Niech taki zawsze robi wedla mnie towarzysz. Ręko moja, kto Bogu dufa a pracuje, Do ostatniej starości nędze nie uczuje. Widziałem, pod kądzielą kiedyś siadywała, Sama-ć się do wrzeciona nić z palca puszczała, Jedwab nie będzie taki. U ciebie i spanie Napozniejsze; u ciebie i narańsze wstanie. Tobie czeladź nakarmić, tobie pochędożyć Wszystko w domu i wszystko na mieścu położyć. Ława zawsze chędoga, pomyte naczynie. Mówiłem: komu cię Bóg da, z tobą nie zginie. Ręko moja,
ci się muszę, Chcąc się tobie przeciwić, siliłem się z dusze I mówiłem do siebie: Boże, jeśli zdarzysz, Niech taki zawsze robi wedla mnie towarzysz. Ręko moja, kto Bogu dufa a pracuje, Do ostatniej starości nędze nie uczuje. Widziałem, pod kądzielą kiedyś siadywała, Sama-ć się do wrzeciona nić z palca puszczała, Jedwab nie będzie taki. U ciebie i spanie Napozniejsze; u ciebie i narańsze wstanie. Tobie czeladź nakarmić, tobie pochędożyć Wszystko w domu i wszystko na mieścu położyć. Ława zawsze chędoga, pomyte naczynie. Mówiłem: komu cię Bóg da, z tobą nie zginie. Ręko moja,
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 115
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
ś tylko nieśmiertelny z Matki, a zaś nisko Z Ojca idziesz; co większa że już prawie blisko Przybył czas końca twego; i przy samym kresie Niebezpieczeństw, stanąłeś o mój Achillesie. Raczej ustąpmy na czas, złoż animusz męski. A szaty przyjmiej moje; tak ujdziesz tej klęski. Bo jeżeli Lidyiskie Herkules wrzeciona Kręcił, i Bachusoweczłonki sposobiona Białogłowskim zdobiła krojem szata: samę Jeśli Jowisz odmieniał postać swoję, w Damę: Jeśli mężny Ceneus płci bywał obojej: Porzuć proszę te gniewy; daj plac prośbie mojej. Znowu pola i znowu Centaurowe gaje Przywrócęć, przez tę gladkość, i która nastaje Przez rozkosz wieku twego, jeżelim śmiertelne
ś tylko nieśmiertelny z Mátki, á záś nisko Z Oycá idźiesz; co większa że iuż práwie blisko Przybył czás końcá twego; y przy samym kreśie Niebeśpieczeństw, stánąłeś o moy Achilleśie. Ráczey ustąpmy ná czás, złoż ánimusz męski. A száty przyimiey moie; ták uydźiesz tey klęski. Bo ieżeli Lidyiskie Herkules wrzećioná Kręćił, y Bachusoweczłonki sposobiona Białogłowskim zdobiłá kroiem szátá: samę Ieśli Iowisz odmieniał postáć swoię, w Dámę: Ieśli mężny Ceneus płci bywał oboiey: Porzuć proszę te gniewy; day plác prośbie moiey. Znowu polá y znowu Centaurowe gáie Przywrocęć, przez tę gladkość, y ktora nástáie Przez roskosz wieku twego, ieżelim smiertelne
Skrót tekstu: ClaudUstHist
Strona: 118
Tytuł:
Troista historia
Autor:
Claudius Claudianus
Tłumacz:
Jędrzej Wincenty Ustrzycki
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1700
Data wydania (nie później niż):
1700
sknerować/ chce gospodarować/ postaremu wszytko oporem/ wszytko skrzypi jak Ruska kolaska: nie darmo Mędrzec napisał kto ma dobrą Zonę/ ma początek gospodarstwa/ ma pomoc wedle siebie/ i siłę odpocznienia kędy nie masz płotu/ Majętność rozszarpana bywa/ a kto nie ma Zony/ wzdycha tułając się. Za kądziel i za wrzeciona nie wstydamy się. Może się i tym zabawić pod czas Nie masz nam co wyrzucać/ wżdyć to i Mężczyżny prządają w górach tak dobrze jak Białogłowy. Jeśli też która z brody/ albo z głowy Mężowej kądziel sobie uczyni/ nie żałować go/ kiedy taki prostak/ że pozwoli tego. A wzajemnie to rzeczy
sknerowáć/ chce gospodárowáć/ postáremu wszytko oporem/ wszytko skrzypi iák Ruska koláska: nie dármo Mędrzec nápisał kto ma dobrą Zonę/ ma początek gospodárstwá/ ma pomoc wedle śiebie/ y śiłę odpocznieniá kędy nie mász płotu/ Máiętność rozszárpáná bywá/ á kto nie ma Zony/ wzdycha tułáiąc się. Zá kądźiel y zá wrzećioná nie wstydamy się. Może się y tym zábáwić pod czás Nie mász nam co wyrzucáć/ wzdyć to y Męszczyżny prządaią w gorách ták dobrze iák Białogłowy. Ieśli tesz ktora z brody/ álbo z głowy Mężowey kądźiel sobie uczyni/ nie żáłowáć go/ kiedy táki prostak/ że pozwoli tego. A wzáiemnie to rzeczy
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 55
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
ż pokój może być bez pewnej obrony? Już was i pospolitym ruszeniem strachano, Już na was okazje różne wymyślano. Ba, nic to nie pomogło! Myśl wszytka w zagonie, A obojczyk z szyszakiem pod ławą na stronie. Są drudzy, niewieściego co godni imiona, A mało bych nie rzekła: jęli się wrzeciona. Co wszytko nie tak głodem czynią przyciśnieni, Jako zbytnim łakomstwem nader przesadzeni. Piękna Lechowych synów zaprawdę robota, Piękne rycerskie dzieło! O, jaka sromota, W złotej wolności z dawna urodzonych synów Leźć dobrowolnie w jarzmo niewolniczych cynów! Nie liczmany, nie worki za herb wam nadano, Ale mężnego orła, czym pokazać
ż pokój może być bez pewnej obrony? Już was i pospolitym ruszeniem strachano, Już na was okazyje różne wymyślano. Ba, nic to nie pomogło! Myśl wszytka w zagonie, A obojczyk z szyszakiem pod ławą na stronie. Są drudzy, niewieściego co godni imiona, A mało bych nie rzekła: jęli się wrzeciona. Co wszytko nie tak głodem czynią przyciśnieni, Jako zbytnim łakomstwem nader przesadzeni. Piękna Lechowych synów zaprawdę robota, Piękne rycerskie dzieło! O, jaka sromota, W złotej wolności z dawna urodzonych synów Leźć dobrowolnie w jarzmo niewolniczych cynów! Nie liczmany, nie worki za herb wam nadano, Ale mężnego orła, czym pokazać
Skrót tekstu: TwarKBiczBar_I
Strona: 422
Tytuł:
Bicz boży abo krwawe łzy utrapionej matki ...
Autor:
Kasper Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
miłości, skoro w piersi mu się wrzepi. Co miecz Achillesowi, kobzaż wzięła z ręku? Żądza miłości winna, że pilnował brzęku, Kiedy się drudzy bili; dopiero ją zwładał, Skoro w bitwie swojego Patrokla postradał. Dygres Samson Achilles Herkules
Pięknież Herkulesowi, gdy triumfów pełny, Nie wstydał się z dziewczęty wrzeciona i wełny? Albo kiedy pijany groźną onę klawę Dziecku dał za konika; wrzuciwszy pod ławę Lwi łupież, którym trwożył piekielne napasty, Nagi między Satyry wszedł i ich niewiasty? Póty się Aleksander o drugi świat pytał, Póki męstwem a cnotą rycerską zakwitał; Aż gdy w perskich delicyj da się Lernę cichą, Aż
miłości, skoro w piersi mu się wrzepi. Co miecz Achillesowi, kobzaż wzięła z ręku? Żądza miłości winna, że pilnował brzęku, Kiedy się drudzy bili; dopiero ją zwładał, Skoro w bitwie swojego Patrokla postradał. Dygres Samson Achilles Herkules
Pięknież Herkulesowi, gdy tryumfów pełny, Nie wstydał się z dziewczęty wrzeciona i wełny? Albo kiedy pijany groźną onę klawę Dziecku dał za konika; wrzuciwszy pod ławę Lwi łupież, którym trwożył piekielne napasty, Nagi między Satyry wszedł i ich niewiasty? Póty się Aleksander o drugi świat pytał, Póki męstwem a cnotą rycerską zakwitał; Aż gdy w perskich delicyj da się Lernę cichą, Aż
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 9
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
twojego zrzucony, Czarnej ziemie się dotknę, ty zaś z drugiej strony Na swojem się osiedzisz i wygrasz surowy Pojedynek, rzeczą się pobiwszy, nie słowy. Miesiąc to jeden sprawi: poślę ja rączego, Aby z Algieru przywiódł co do namniejszego.
XL
Lecz jeśli z konia chyżo ty będziesz zrzucona, Bo przystojniejsza tobie pilnować wrzeciona, Ja nie pragnę tak zbroje, jako chwały z ciebie, Którą snadno w panieńskiej otrzymam potrzebie: Anielską gładkość, coć jej użyczyły nieba, I przeraźliwe oko, włos złoty dać trzeba. Albo cię, wdzięczna dziewko, bez bitwy daruję Polem, bo już urody twej kształtnej żałuję.
XL
Bo tak jest niezrównana
twojego zrzucony, Czarnej ziemie się dotknę, ty zaś z drugiej strony Na swojem się osiedzisz i wygrasz surowy Pojedynek, rzeczą się pobiwszy, nie słowy. Miesiąc to jeden sprawi: poślę ja rączego, Aby z Algieru przywiódł co do namniejszego.
XL
Lecz jeśli z konia chyżo ty będziesz zrzucona, Bo przystojniejsza tobie pilnować wrzeciona, Ja nie pragnę tak zbroje, jako chwały z ciebie, Którą snadno w panieńskiej otrzymam potrzebie: Anielską gładkość, coć jej użyczyły nieba, I przeraźliwe oko, włos złoty dać trzeba. Albo cię, wdzięczna dziewko, bez bitwy daruję Polem, bo już urody twej kształtnej żałuję.
XL
Bo tak jest niezrównana
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 96
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905