Król z Wojskiem poszedł, Wielkołuków Miasta dobył, i z Zamkiem spalił, Zamojski Wieliż wziął, Mielecki Uświatę, i też Miasta obsadzone i zmocnione garnizonami Polskiemi, Mielecki potym Newel dobył i spalił, Zamojski Zawołocie przymusił do poddania się, i całe Inflanty posłuszeństwo obiecały, byle Zamki były od Moskwy uwolnione, z Rygi Posłowie wyprawieni od Miasta z poprzysiężeniem wierności jakoż wysłanemu od Króla Sulikowskiemu całe Miasto przysięgło wierność, i poddaństwo Królom Polskim i Rzeczypospolitej. Roku 1581. znowu na Sejmie trzecia ekspedycja deklarowana przeciw Moskwie, przez którą Ostrów Moskwie odebrany, Psków oblężony, ale w tym samym czasie Grzegorz XIII. Papież przysłał Nuncjusza do Króla prosząc z Moskwą o
Król z Woyskiem poszedł, Wielkołukow Miasta dobył, i z Zamkiem spalił, Zamoyski Wieliż wźiął, Mielecki Uświatę, i też Miasta obsadzone i zmocnione garnizonami Polskiemi, Mielecki potym Newel dobył i spalił, Zamoyski Zawołocie przymuśił do poddania śię, i całe Inflanty posłuszeństwo obiecały, byle Zamki były od Moskwy uwolnione, z Rygi Posłowie wyprawieni od Miasta z poprzysiężeniem wiernośći jakoż wysłanemu od Króla Sulikowskiemu całe Miasto przyśięgło wierność, i poddaństwo Królom Polskim i Rzeczypospolitey. Roku 1581. znowu na Seymie trzećia expedycya deklarowana przećiw Moskwie, przez którą Ostrow Moskwie odebrany, Pskow oblężony, ale w tym samym czaśie Grzegorz XIII. Papież przysłał Nuncyusza do Króla prosząc z Moskwą o
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 66
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
spuszczał Febus ku morzu swe konie Gdy w głowę wojska wszystkie się ruszeły, I na przeciwnej tamtej Dniepru stronie, Przez most sudenny ogromnie stanęły, Noc oczy zaćmi, i w głuchej zosłonie Leśnych zarośli głębiej się pomknęły, Że pożądana wybiwszy się z morza Jasne im pole ukazała zorza. II.
Tedy z półwojskiem pierwej wyprawieni Pan Kamieniecki i wojewodowie, Skąd od południa naszy oblężeni I Próżorowski w tęgim stał ostrowie, Gdzie most na Dnieprze, i przy nim skupieni Moskiewskie wojska, i wszyscy wodzowie, Tak gotowemi czekając do wsparcia, Jako do szturmu naszy i natarcia. III.
Którali sroga polskiej moc ochocie? Jako bez oczu z nimi się
spuszczał Febus ku morzu swe konie Gdy w głowę wojska wszystkie się ruszeły, I na przeciwnej tamtej Dniepru stronie, Przez most sudenny ogromnie stanęły, Noc oczy zaćmi, i w głuchej zosłonie Leśnych zarośli głębiej się pomknęły, Że pożądana wybiwszy się z morza Jasne im pole ukazała zorza. II.
Tedy z półwojskiem pierwej wyprawieni Pan Kamieniecki i wojewodowie, Zkąd od południa naszy oblężeni I Prozorowski w tęgim stał ostrowie, Gdzie most na Dnieprze, i przy nim skupieni Moskiewskie wojska, i wszyscy wodzowie, Tak gotowemi czekając do wsparcia, Jako do szturmu naszy i natarcia. III.
Którali sroga polskiej moc ochocie? Jako bez oczu z nimi się
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 10
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
I tak cnotę moję inuidi suplantowali. Punkt Manifestu Wyświadczy mię i ten list pisany do Koła Wolborskiego, kiedy mię z Panem Wojewodą Sandomierskim nie chciało Wojsko ad colloquium z sobą przypuścić.
Kładę na dowód mojej około uspokojenia Konfederacji prace list, do Koła Wolborskiego pisany, kiedy od Króla Jego Mości z Jego Mością Panem Wojewodą Sandomierskim wyprawieni, i przeszkodą samegoż Dworu nieprzyjęci byliśmy. Moi Wielce Mości Panowie i Bracia.
STrętwiałą prawie ręką, to moje przychodzi mi dawać do Wm. M. M. Panów pisanie, widząc że tak ostatnie wzięliście przedsię rady, kiedy rozmowy której i nieprzyjaciele z sobą dopuszczają, Wm. M. M.
Y ták cnotę moię inuidi supplantowáli. Punct Mánifestu Wyświádczy mię y ten list pisány do Kołá Wolborskiego, kiedy mię z Pánem Woiewodą Sendomirskim nie chćiáło Woysko ad colloquium z sobą przypuśćić.
Kłádę ná dowod moiey około vspokoięnia Confoederácyey prace list, do Kołá Wolborskiego pisány, kiedy od Krolá Iego Mośći z Iego Mośćią Pánem Woiewodą Sendomirskim wypráwieni, y przeszkodą sámegoż Dworu nieprzyięći bylismy. Moi Wielce Mośći Pánowie y Bráćia.
ZTrętwiáłą práwie ręką, to moie przychodźi mi dawáć do Wm. M. M. Pánow pisánie, widząc że ták ostátnie wźięliśćie przedśię rády, kiedy rozmowy ktorey y nieprzyiaćiele z sobą dopuszczáią, Wm. M. M.
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 92
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Osobą Swoją przybył, wszytkich Ord zaciągnąwszy z-sobą Pewien wszytkich korzyści. Co kiedy budował Z-Huszczy się swej tym czasem Kisiel wyprawował Na te z-nim Komisyą. Która jaki miała Swój wziąć skutek, rzecz sama to pokazowała. Namowa obrony. Różne o Chmielnickim imaginacje. Część WTÓRA Kisiel Kijowski Wojewoda z Podkomorzym Lwowskim Miaskowskim do niego wyprawieni. Dalszej Elekcji ceremonie. Koronacja a wprzód Władysława pogrzeb. WOJNY DOMOWEJ PIERWSZEJ Chmielnickiego z cudzymi Pany konferencje. Część WTÓRA
Czemu Pan zabiegając by z-tąd nie urosły Rzeczy gorsze, wyprawi swoje także Posły, Wprzód do Moskwy i Wegier. Toż do innych potym Odleglejszych Monarchów: oznajmując o tym; Jako włożył szczęśliwie (przez
Osobą Swoią przybył, wszytkich Ord záćiągnąwszy z-sobą Pewien wszytkich korzyśći. Co kiedy budował Z-Huszczy sie swey tym czasem Kisiel wyprawowáł Ná te z-nim Komissyą. Ktora iaki miałá Swoy wźiąć skutek, rzecz samá to pokazowała. Namowa obrony. Rożne o Chmielnickim imaginacye. CZESC WTORA Kisiel Kiiowski Woiewodá z Podkomorzym Lwowskim Miaskowskim do niego wyprawieni. Dálszey Elekcyey ceremonie. Koronacya a wprzod Władysławá pogrzeb. WOYNY DOMOWEY PIERWSZEY Chmielnickiego z cudzymi Pany konferencye. CZESC WTORA
Czemu Pan zabiegaiąc by z-tąd nie urosły Rzeczy gorsze, wypráwi swoie także Posły, Wprzod do Moskwy i Wegier. Tosz do innych potym Odlegleyszych Monarchow: oznaymuiąc o tym; Iako włożył szcześliwie (przez
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 45
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
rzeczy/ tedy mogą to Porcie przez Posłów swoich lub i listy oznajmić a stanie się im wszelaka o wszytko/ według sluszności i sprawiedliwości należyta Satisfactia.
XVII. XVIII. A Żeby ten teraźniejszy Umówiony Pokoj był tym trwalszy i pewniejszy/ i Między obiema Cesarżami dobre utwierdzone porozumienie się/ Mają być po to Samo wzajemni wyprawieni Poslowie i od obudwu Stron należycie przyjęci/ i Wolnymi Pasportami i bezpieczeństwem wszędzie opatrzeni.
XIX. Też teraźniejsze od Stron obudwu Traktaty po Ratificowaniu ich od Obudwu Cesarzów/ mają być i powinny we 30. dniach wzajemnie oddane i zamienione.
XX. Ten tedy teraźniejszy Pokoj i Wojenne Armistitium na lat 24. po sobie
rzeczy/ tedy mogą to Porcie przez Posłow swoich lub y listy oznaymić á stanie śię im wszelaka o wszytko/ wedlug slusznosci y sprawiedliwosci nalezyta Satisfactia.
XVII. XVIII. A Zeby ten teraznieyszy Umowiony Pokoy był tym trwalszy y pewnieyszy/ y Między obiema Cesarżámi dobre utwierdzone porozumienie śię/ Maią być po to Samo wzaiemni wyprawieni Poslowie y od obudwu Stron nalezycie przyięci/ y Wolnymi Pasportami y bespieczeństwem wszędzie opátrzeńi.
XIX. Tesz teraznieysze od Stron obudwu Traktaty po Ratificowaniu ich od Obudwu Cesarzow/ maią byc y powinny we 30. dniách wzaiemnie oddane y zamieńione.
XX. Ten tedy teraznieyszy Pokoy y Woienne Armistitium ná lat 24. po sobie
Skrót tekstu: PoczKról
Strona: 48d
Tytuł:
Poczta Królewiecka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Królewiec
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1718
Data wydania (nie wcześniej niż):
1718
Data wydania (nie później niż):
1718
tego dopuścił z wielkim respektem. Wyprawuje tedy starszy tych misjonarzów, co nad niemi był, dwóch tylko jezuitów do Węgier na misyją, zalecając im pilne pieczołowanie i ochotną żarliwość do pozyskania dusz Bogu, a w sercu starszy tych misjonarzów mając to intentum, aby przez to pobudzić do buntów Węgrów przeciw Cesarzowi. Ci dwóch, wyprawieni od starszego swego, misjonarze jezuici niewiadomi skrytego intentum starszego swego jako baranki niewinne idą do Węgier, gdzie poczęli dużo nauczać luteriją i kalwinów, z czego tumult się zaraz wszczął, który łapa tych dwóch jezuitów i jednego z nich żywcem ze skóry odziera i bęben z niej robi in lasionem wiary katolickiej. Drugiego in Julio,
tego dopuścił z wielkim respektem. Wyprawuje tedy starszy tych misjonarzów, co nad niemi był, dwóch tylko jezuitów do Węgier na misyją, zalecając im pilne pieczołowanie i ochotną żarliwość do pozyskania dusz Bogu, a w sercu starszy tych misjonarzów mając to intentum, aby przez to pobudzić do buntów Węgrów przeciw Cesarzowi. Ci dwóch, wyprawieni od starszego swego, misjonarze jezuici niewiadomi skrytego intentum starszego swego jako baranki niewinne idą do Węgier, gdzie poczęli dużo nauczać luteriją i kalwinów, z czego tumult się zaraz wszczął, który łapa tych dwóch jezuitów i jednego z nich żywcem ze skóry odziera i bęben z niej robi in lasionem wiary katolickiej. Drugiego in Julio,
Skrót tekstu: DyakDiar
Strona: 36
Tytuł:
Diariusz wiedeńskiej okazji
Autor:
Mikołaj Dyakowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki, relacje
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1717 a 1720
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1720
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef A. Kosiński, Józef Długosz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Ministerstwo Obrony Narodowej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
rzeczy będzie/ przypomnieć tu dwie podobne rzeczy/ które się trafiły za czasów naszych w Lotaryngiej. Rinauja jest jedno miasto dosyć zacne w tamtym Księstwie. Był tam jeden dom szeroki i wielki/ lecz w nim dla pokus nocnych/ które się tam schodziły/ zmieszkać nie możono/ i już przez trzy lata pusto stał. Wyprawieni tam byli od Biskupa z Strassburgu dwaj kapłani/ aby spatrzyli jeśliżby mogli go uspokoić. Ci przybywszy na ono miejsce/ zrozumieli/ iż tam w nocy/ a podczas też i we dnie widywano pochodnią gorającą/ która z narzekaniem żałosnym/ uwijała się barzo prędko po onym domu: i powiadano też/ że barzo podobna była
rzeczy będzie/ przypomnieć tu dwie podobne rzeczy/ ktore się tráfiły zá czásow nászych w Lotháringiey. Rináuia iest iedno miásto dosyć zacne w támtym Kśięstwie. Był tám ieden dom szeroki y wielki/ lecz w nim dla pokus nocnych/ ktore się tám schodźiły/ zmieszkáć nie możono/ y iuż przez trzy látá pusto stał. Wypráwieni tám byli od Biskupá z Strassburgu dwáy kápłani/ áby zpátrzyli iesliżby mogli go vspokoić. Ci przybywszy ná ono mieysce/ zrozumieli/ iż tám w nocy/ á podczás też y we dnie widywano pochodnią goráiącą/ ktora z nárzekániem żáłosnym/ vwiiáłá się bárzo prędko po onym domu: y powiádano też/ że bárzo podobna byłá
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 72
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
te niebyli adaequata, bo nam in contrarium pokazali dwie Księgi approbationis podobnych Pakt a obydwie ze dwiema obojga Narodów, tak koronnych jako i W X L: pieczęczami Tedy trzeba abyś W Pan ten defekt kancelary jak najprędzej przez umyślnego chciał salvare, za przysłaniem pieczęci X L albo tez zniemi traktować będziemy żeby się wyprawieni do K Imsć na odebranie przysięgi confirmationis Pactorum Andrusoviensium od K Imci oraz i od W Pa odbiorą drugą pieczęć X L do tej aprobatii pakt Andrusowskich Gdyśmy zaś Sam traktat Dochoworów wczorajszego zaczęli najpierwej zaczęlismy od ekspostulacyj, żeby ante omnia Car Imię chciał comprobare pacta Andruchowskie, i ante acta Rodzica Swego aprobował, na co PP
te niebyli adaequata, bo nam in contrarium pokazali dwie Xięgi approbationis podobnych Pakt a obydwie ze dwiema oboyga Narodow, tak koronnych jako y W X L: pieczęczami Tedy trzeba abys W Pan ten defekt kancellary iak nayprędzey przez umyslnego chciał salvare, za przysłaniem pieczęci X L albo tez zniemi traktowac będziemy zeby się wyprawieni do K Jmsć na odebranie przysięgi confirmationis Pactorum Andrusoviensium od K Jmci oraz y od W Pa odbiorą drugą pieczęc X L do tey approbatii pakt Andrusowskich Gdysmy zas Sam traktat Dochoworow wczorayszego zaczeli naypierwey zaczelismy od expostulacyi, zeby ante omnia Car Jmę chciał comprobare pacta Andruchowskie, y ante acta Rodzica Swego approbował, na co PP
Skrót tekstu: CzartListy
Strona: 155v
Tytuł:
Kopie listów do [...] Krzysztofa Paca
Autor:
Michał Czartoryski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
zdrada niemało Polaków zgubiła. Wojsko pod Jasami stawa Część pierwsza. Wodzowie do Benderu spieszą. Wieść o Stanisławie do Benderu się przebierającym. Poselstwa Wielkiego do Turek. Stanisław politycznie przytrzymany w Jasach. Za ordynansem Sołtana przepuszczony. Lubo nie zaraz Część pierwsza Poselstwa Wielkiego do Turek Konkluzja. Turków opomoc prosić, z czym Posłowie wyprawieni. Turcy radzi okazji, wpodobnych profitować umiejący. Część pierwsza. Przecięć nieskwapliwi posłów w nadziei zawieszą Sołtan podarunkami obsyła Króla Szwedzkiego, i Poselstwa Wielkiego do Turek. znaczniejszych z Polaków gości jako i dla ludzi wygodę opatruje. Szpiegów do Polski wysyła. Posłowie Szwedcy o deklaracją nalegają. Część pierwsza. Strona Szwedzka podjazdami zaczepia
zdrada niemało Polakow zgubiła. Woysko pod Iasami stawa Część pierwsza. Wodzowie do Benderu spieszą. Wieść o Stanisławie do Benderu się przebieraiącym. Poselstwa Wielkiego do Turek. Stanisław politycznie przytrzymany w Iasach. Za ordynansem Sołtana przepuszczony. Lubo nie zaraz Część pierwsza Poselstwa Wielkiego do Turek Konkluzya. Turkow opomoc prosić, z czym Posłowie wyprawieni. Turcy radzi okazyi, wpodobnych profitować umieiący. Część pierwsza. Przecięć nieskwapliwi posłow w nadziei zawieszą Sołtan podarunkami obsyła Krola Szwedzkiego, y Poselstwa Wielkiego do Turek. znacznieyszych z Polakow gości iako y dla ludzi wygodę opatruie. Szpiegow do Polski wysyła. Posłowie Szwedcy o deklaracyą nalegaią. Część pierwsza. Strona Sżwedzka podiazdami zaczepia
Skrót tekstu: GośPos
Strona: 27
Tytuł:
Poselstwo wielkie [...] Stanisława Chomentowskiego [...] od Augusta II [...] do Achmeta IV
Autor:
Franciszek Gościecki
Drukarnia:
Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1732
Data wydania (nie wcześniej niż):
1732
Data wydania (nie później niż):
1732
właśnie jak złoczyńca od miecza uwolniony i z okrętu jako mrówki na wiosnę wychodzą. Różne miejsca prospekty. Sarny stadami chodzą. Przed nami pierzchnęły, a potym gajewnikom tamecznym dostawały. Różne drzewa i frukty, i wina. Miejsce do siedzenia sposobne nadeśliśmy. Róznemi ozdobione kwieciami i jagodami. Po prowijant do miasta posłać radzimy. Wyprawieni od drugich po prowijant jedziemy. Jakie miejsca idąc widziemy. Oracze pracują. Ludzie pilno żną. Co ich do pilnej roboty poduszcza. Gęste kopy układają. NAWIGACYJEJ MORSKIEJ ROZDZIAŁ TRZECI ARGUMENT Nauklerowie i niektórzy z Polaków idą do miasta Stokhopu dla kupienia na dalszą drogę prowijantu. O których gdy się Prezydent miasta tego dowiedział, z
właśnie jak złoczyńca od miecza uwolniony i z okrętu jako mrówki na wiosnę wychodzą. Różne miejsca prospekty. Sarny stadami chodzą. Przed nami pierzchnęły, a potym gajewnikom tamecznym dostawały. Różne drzewa i frukty, i wina. Miejsce do siedzenia sposobne nadeśliśmy. Róznemi ozdobione kwieciami i jagodami. Po prowijant do miasta posłać radzimy. Wyprawieni od drugich po prowijant jedziemy. Jakie miejsca idąc widziemy. Oracze pracują. Ludzie pilno żną. Co ich do pilnej roboty poduszcza. Gęste kopy układają. NAWIGACYJEJ MORSKIEJ ROZDZIAŁ TRZECI ARGUMENT Nauklerowie i niektórzy z Polaków idą do miasta Stokhopu dla kupienia na dalszą drogę prowijantu. O których gdy się Prezydent miasta tego dowiedział, z
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 72
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971