chce, żeby nie chciał tego, co mieć nie może, si habere nin potest quidquid vult, illud potest nolle, quod non habet.
Taź wola w każdym będąc partykularna, nie może być we wszystkich jednakowa; coź ją może coadunare? tam gdzie jeden rządzi, wszyscy się ubiegają, i za honor mają jednemu wyrokowi subesse; i lubo przez to nie znosi się contrarietas sensûs, ale nie wydając się, nie czini żadnego nieporządku; non item in libero statu, gdzie, quot capita tot sensus, gdzie wola bez dysensyj, bez interesu, bez żadnej zawziętości znaleźć się może, miedzy temi nawet, którzy zgodnie dobrze Ojczyźnie ziczą;
chce, źeby nie chćiał tego, co mieć nie moźe, si habere nin potest quidquid vult, illud potest nolle, quod non habet.
Taź wola w kaźdym będąc partykularna, nie moźe bydź we wszystkich iednákowa; coź ią moźe coadunare? tam gdźie ieden rządźi, wszyscy się ubiegáią, y za honor máią iednemu wyrokowi subesse; y lubo przez to nie znośi się contrarietas sensûs, ale nie wydáiąc się, nie cźyni źadnego nieporządku; non item in libero statu, gdźie, quot capita tot sensus, gdźie wola bez dyssensyi, bez interesu, bez źadney zawźiętośći znaleść się moźe, miedzy temi náwet, ktorzy zgodnie dobrze Oyczyźnie źyczą;
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 148
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
dnia.
1-mo. Względem rezolucji dekretu mińskiego w roku 1755, mca nowembra, zgodnie między tymiż stronami ferowanego, jeżeli ten dekret pluralitatis lub paritatis votorum, ta kategoria sine ullo condictamine, a zatem po kontrowersjach decisioni trybunału głównego W. Ks. Lit. submittiturbez żadnej umowy, a zatem po wywodach stron podlega wyrokowi trybunału głównego W. Ks. Lit..
2-do. Obwarowanie securitatis bonae famae et nobilitatis WYMPanów Matuszewiców non ex condicto, ale in virtutebezpieczeństwa dobrej sławy i szlachectwa... nie na zasadzie ugody, ale mocą tak dekretu mińskiego, jako też decyzji w manifeście wołkowyskim wyrażonej, którymi securitas honoru WYMPanów Matuszewiców jest obwarowana
dnia.
1-mo. Względem rezolucji dekretu mińskiego w roku 1755, mca nowembra, zgodnie między tymiż stronami ferowanego, jeżeli ten dekret pluralitatis lub paritatis votorum, ta kategoria sine ullo condictamine, a zatem po kontrowersjach decisioni trybunału głównego W. Ks. Lit. submittiturbez żadnej umowy, a zatem po wywodach stron podlega wyrokowi trybunału głównego W. Ks. Lit..
2-do. Obwarowanie securitatis bonae famae et nobilitatis WJMPanów Matuszewiców non ex condicto, ale in virtutebezpieczeństwa dobrej sławy i szlachectwa... nie na zasadzie ugody, ale mocą tak dekretu mińskiego, jako też decyzji w manifeście wołkowyskim wyrażonej, którymi securitas honoru WJMPanów Matuszewiców jest obwarowana
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 713
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
Ciebie usłyszeć, kto jest twoim mężem. Skoczyłam z krzesła, padłam mu na szyję, alem żadnego nie wymówiła słowa. Bynajmniej, powiedział mi, nie świadcz mi żadnej serdeczności. Godnym ciebie, przekonane serce moje, lecz teraźniejszy WMPani Małżonek, sam tylko może miłości jej się dopomnieć, ja zaś muszę wyrokowi, i cnocie z moją ustąpić miłością. Tym wyznaniem tylko mię jeszcze barziej poruszył. Spytał się na koniec małego Dziecięcia, gdzieby był Tatynek, i czemuby nie wszedł? wraz z WMPanem i w jednym przyjachał powozie, rzekło. W swojej z najduje się izbie, i płacze. Na co Hrabia odezwał się
Ciebie usłyszeć, kto iest twoim mężem. Skoczyłam z krzesła, padłam mu na szyię, alem żadnego nie wymowiła słowa. Bynaymniey, powiedział mi, nie świadcz mi żadney serdeczności. Godnym ciebie, przekonane serce moie, lecz teraźnieyszy WMPani Małżonek, sam tylko może miłośći iey się dopomnieć, ia zaś muszę wyrokowi, i cnocie z moią ustąpić miłośćią. Tym wyznaniem tylko mię ieszcze barziey poruszył. Zpytał śię na koniec małego Dziećięcia, gdzieby był Tatynek, i czemuby nie wszedł? wraz z WMPanem i w iednym przyiachał powozie, rzekło. W swoiey z nayduie śię izbie, i płacze. Na co Hrabia odezwał śię
Skrót tekstu: GelPrzyp
Strona: 76
Tytuł:
Przypadki szwedzkiej hrabiny G***
Autor:
Christian Fürchtegott Gellert
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Jan Chrystian Kleyb
Miejsce wydania:
Lipsk
Region:
zagranica
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
jest nieszczęściem, lecz przyjaciela w takim mieć razie za towarzysza, największym słynie dobrodziejstwem. Ściśnienie jedno, słowo jedno, jedno jego spojrzenie, wszystko jest pociechą, której nie można wyrazić, wszystko jest pożałowaniem; i czegoż szuka nieszczęśliwe serce, które niuchronnej nędzy jest poddane? tylko politowania. Byłbym niewdzięcznym przeciw wyrokowi memu, gdybym moją biedę tobie opowiadając, małej także nie wspomniał przyjemności, którą najutrapieńszy jeszcze w swoich okolicznościach czasem poczuwa. Natura cała kwoli nieszczęśliwym często się jakoby odmieniała, i to coby mnie w szczęściu żalem było, w nieszczęściu mi pociechę sprawuje. Od tego czasu, jakom tak szczęśliwy, żem
iest nieszczęściem, lecz przyiaciela w takim mieć razie za towarzysza, naywiększym słynie dobrodzieystwem. Sćiśnienie iedno, słowo iedno, iedno iego spoyrzenie, wszystko iest pociechą, ktorey nie można wyrazić, wszystko iest pożałowaniem; i czegoż szuka nieszczęśliwe serce, ktore niuchronney nędzy iest poddane? tylko politowania. Byłbym niewdzięcznym przećiw wyrokowi memu, gdybym moią biedę tobie opowiadaiąc, małey także nie wspomniał przyiemnośći, ktorą nayutrapieńszy ieszcze w swoich okolicznościach czasem poczuwa. Natura cała kwoli nieszczęśliwym często śię iakoby odmieniała, i to coby mnie w szczęściu żalem było, w nieszczęściu mi pociechę sprawuie. Od tego czasu, iakom tak szczęśliwy, żem
Skrót tekstu: GelPrzyp
Strona: 107
Tytuł:
Przypadki szwedzkiej hrabiny G***
Autor:
Christian Fürchtegott Gellert
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Jan Chrystian Kleyb
Miejsce wydania:
Lipsk
Region:
zagranica
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
XI
Rynald zaś, od swojego ojca oddalony, Nie wiedział, aby stwierdził Karzeł prośby ony. Tak z Orlandem zniózszy się, oraz i z inszemi, Którzy u stołu jedli wtenczas obiad z niemi, W małżeństwo Bradamantę piękną obiecuje Rugierowi, co go już uprzejmie miłuje. Bo i pustelnik tuszył, iż nie będzie temu Wyrokowi śmiał przeczyć Amon przedwiecznemu.
X
To zamknąwszy, cały dzień aż do nocy bliskiej Zażywali uciesznych rozmów w celi niskiej, Jakoby żadnej drogi przed sobą nie mieli, Choć wiatr pogodny, cichy, dzień jasny widzieli. Nakoniec ich szyprowie, co czasu żałują, Aby go nie tracili, kilkakroć wskazują. Ci żądaniu ich
XI
Rynald zaś, od swojego ojca oddalony, Nie wiedział, aby stwierdził Karzeł prośby ony. Tak z Orlandem zniózszy się, oraz i z inszemi, Którzy u stołu jedli wtenczas obiad z niemi, W małżeństwo Bradamantę piękną obiecuje Rugierowi, co go już uprzejmie miłuje. Bo i pustelnik tuszył, iż nie będzie temu Wyrokowi śmiał przeczyć Amon przedwiecznemu.
X
To zamknąwszy, cały dzień aż do nocy blizkiej Zażywali uciesznych rozmów w celi nizkiej, Jakoby żadnej drogi przed sobą nie mieli, Choć wiatr pogodny, cichy, dzień jasny widzieli. Nakoniec ich szyprowie, co czasu żałują, Aby go nie tracili, kilkakroć wskazują. Ci żądaniu ich
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 313
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
tego świata przy[...] zakoly[...] przejniac musi, i każdy na nim żyjący, jako na ślizkim, zawsze się funduję ledvie, tedy rozsądnego człowieka ma być należyta powinnosc, aby przemijających i dusznemu zbawieniu szkodzących ubiegając, działa swoję tak ordynował na tym świecie, jakobyście z wolą Najwyższego Twórce zgadzało, Jemu samemu podobało. Teraz niezwyciązonemu wyrokowi Bożemu podległą będąc^, i ja, Anastazja Lenkiewiczowna i Pohorska Leonowa Pogirska marszałkowa rzeczycka ludzkiemi przykładami nielitościwej przywiedziona śmierci, ze nie tyle podstarzawych do podziemnych zagania lochów, ale i kwitnącej młodzi nie folgując jednego po drugim w smertelnę zapędza sieci, tom przed się pilno wzieła, jakoby pod teraźniejszy czas ciężkiej choroby mojej, z
tego swiata przy[...] zakolÿ[...] przejniac musi, y kozdy na nim zyiący, iako na slizkim, zawsze się funduię ledvie, tedy rozsądnego człowieka ma byc nalezyta powinnosc, aby przemiiaiących y dusznemu zbawieniu szkodzącÿch ubiegaiąc, działa swoię tak ordynował na tym swiecie, jakobÿscie z wolą Naywyszszego Tworce zgadzało, Iemu samemu podobało. Teraz niezwyciązonemu wyrokowi Bozemu podległą będąc^, y ja, Anastazya Lenkiewiczowna y Pohorska Leonowa Pogirska marszałkowa rzeczycka ludzkiemi przÿkładami nielitosciweÿ przywiedziona smierci, ze nie tyle podstarzawych do podziemnych zagania lochow, ale y kwitnąceÿ młodzi nie folgując jednego po drugim w smertelnę zapędza sieci, tom przed się pilno wzieła, jakoby pod terazniejszy czas cięzkiej chorobÿ moieÿ, z
Skrót tekstu: KsOw
Strona: 66
Tytuł:
Księga grodzka owrucka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Owrucz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
przycze, jakoby cien przemijac musi, i każdy na nim żyjący, jako na zliskim zawszę się funduję ledwie tedy rozsądnego człeka tam być należyta powinności, aby przemijających, i dusznemu zbawieniu szkodzących, ulegając rozkoszy dzieła swoję tak ordynował na tym świecie, jakoby się z wolą Najwyższego Twórce zgadzało, jemu samemu podobało. Teraz niezwyciązonemu wyrokowi Bożemu podległy będąc, i ja, Jerzy Pełczyski, a ciężkiemi przykładami nielitościwej przywiedziony śmierci, ze nie tylko podstarzałych do podziemnych zagania lochów, ale i kwitniącej młodzi nie folgując, jednego po drugim w smertelnę zapędziwa sieci. Tam przedsię pilnował, jakoby pod teraźniejszy czas ciężkiej choroby mojej, z której lubo mnie Bóg mój podzwignie
przycze, jakoby cien przemiiac musi, y kozdy na nim zyiący, jako na zliskim zawszę się funduię ledwie tedy rozsądnego czleka tam byc nalezyta powinnosci, aby przemiiaiących, y dusznemu zbawieniu szkodzących, ulegaiąc roskoszy dzieła swoię tak ordynował na tym swiecie, jakoby sie z wolą Naywyszszego Tworce zgadzało, iemu samemu podobało. Teraz niezwyciązonemu wyrokowi Bozemu podległy będąc, y ja, Jerzy Pełczysky, a cięzkiemi przykładami nielitosciwej przywiedziony smierci, ze nie tylko podstarzałych do podziemnych zagania lochow, ale y kwitniącej młodzi nie folguiąc, jednego po drugim w smertelnę zapędziwa sieci. Tam przedsię pilnował, jakoby pod teraznieyszy czas cięzkiej choroby moieÿ, z ktorej lubo mie Bog moÿ podzwignie
Skrót tekstu: KsOw
Strona: 68
Tytuł:
Księga grodzka owrucka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Owrucz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
, a Inflantami zachodziły, zdana jest kognieja granicy na spolnych Komisarzów, którzyby się według rozgraniczenia w roku 1541. przez Jana Radziwiłła Starostę Żmudzkiego postanowionego sprawić mieli; napisano o tym Komisarzom rotę juramentu, jeśliby się w czym nie zgodzili, miał być arbitrem tej różności Książę Prymas Arcy-Biskup Gnieźnieński, któraby strona jego wyrokowi się sprzeciwiała, rzecz, o którą idzie, tracić miała. Żeby zaś Prymas nie zdał się być której stronie przychylniejszy, osobliwą miał być obowiązanym przysięgą. Komisarze co pięć lat wyjeżdżać, i granicę odnowić; a dla czynienia sprawiedliwości w krzywdach zobopolnych po trzy osoby z każdej strony dla rozsądzenia onych zjechać się na granicę mieli
, á Inflantami záchodźiły, zdana jest kognieya granicy na spolnych Kommissarzow, ktorzyby śię według rozgraniczenia w roku 1541. przez Jana Radźiwiłła Starostę Zmudzkiego postanowionego sprawić mieli; napisano o tym Kommissarzom rotę juramentu, jeśliby śię w czym nie zgodźili, miał być arbitrem tey rożnośći Xiąże Prymas Arcy-Biskup Gnieźnieński, ktoraby strona jego wyrokowi śię sprzećiwiała, rzecz, o ktorą idźie, traćić miała. Żeby zaś Prymas nie zdał śię być ktorey stronie przychylnieyszy, osobliwą miał być obowiązanym przyśięgą. Kommissarze co pięć lat wyjeżdżać, y granicę odnowić; á dla czynienia sprawiedliwośći w krzywdach zobopolnych po trzy osoby z każdey strony dla rozsądzenia onych zjechać śię ná granicę mieli
Skrót tekstu: HylInf
Strona: 94
Tytuł:
Inflanty w dawnych swych i wielorakich aż do wieku naszego dziejach i rewolucjach
Autor:
Jan August Hylzen
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1750
Data wydania (nie później niż):
1750