rady ukradszy sam, wieprze. Toż kiedy miał odchodzić, klepiący go w ramię: „Jedz zdrów, sąsiadku — rzecze — a pomni też na mię.” Ten, barkami ruszywszy, wchodząc do gospody: „Bodajże go zabito! Jeszcze kpi do szkody.” 78. KOWAL I ZŁOTNIK
Kowal się ze złotnikiem powadzili o to, Że w cichości tysiączne tamten robi złoto; Pełne miasto kowala, kiedy tłucze młoty, A z takiego hałasu na szóstak roboty. 79. NA OBRAZ PANIEŃSKI JEJMOŚCI PANNY KASZTELANKI WARSZAWSKIEJ OD JEGOMOŚCI PANA PODSTOLEGO CHEŁMIŃSKIEGO
Wenus z triumfem, pełne zaś ohydy Pallas i Juno powracając z Idy, Dopiero się znać rozstawszy
rady ukradszy sam, wieprze. Toż kiedy miał odchodzić, klepiący go w ramię: „Jedz zdrów, sąsiadku — rzecze — a pomni też na mię.” Ten, barkami ruszywszy, wchodząc do gospody: „Bodajże go zabito! Jeszcze kpi do szkody.” 78. KOWAL I ZŁOTNIK
Kowal się ze złotnikiem powadzili o to, Że w cichości tysiączne tamten robi złoto; Pełne miasto kowala, kiedy tłucze młoty, A z takiego hałasu na szóstak roboty. 79. NA OBRAZ PANIEŃSKI JEJMOŚCI PANNY KASZTELANKI WARSZAWSKIEJ OD JEGOMOŚCI PANA PODSTOLEGO CHEŁMIŃSKIEGO
Wenus z tryumfem, pełne zaś ohydy Pallas i Juno powracając z Idy, Dopiero się znać rozstawszy
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 236
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
szermuje.
Kto odważył, jakby napoły wygrał Gdzie serce tam i szczęście.
Słuchawszy za baranem, trzeba słuchać i za wilkiem.
Słysz wiele, mów mało.
Kto Rodziców nie słucha, kata słuchać musi.
Wie Pan Bóg, czyj Kozieł, czyj baran.
Żywot dworski, złota niewola.
Kto nie może być złotnikiem, więc kowalem
Wolność złota. Wolność rzecz nie oszacowana.
Kto złote góry obiecuje, i ołowianych nieda.
Chce aby mu się kłanianio.
Kto rano wstaje, Pan Bóg mu daje. Niedospać trzeba, kto chce dość mieć chleba.
Nie płaci teraz pobożność i cnota, Płatniejsza wszędzie marna bryła złota.
Abo milczeć
szermuie.
Kto odważył, jakby napoły wygrał Gdzie serce tam y szcześćie.
Słuchawszy za baranem, trzeba słuchać y za wilkiem.
Słysz wiele, mow mało.
Kto Rodźicow nie słucha, kata słuchać muśi.
Wie Pan Bog, czyy Koźieł, czyy baran.
Zywot dworski, złota niewola.
Kto nie może być złotnikiem, więc kowalem
Wolność złota. Wolność rzecz nie oszacowana.
Kto złote gory obiecuje, y ołowianych nieda.
Chce aby mu się kłanianio.
Kto rano wstaje, Pan Bog mu daje. Niedospać trzeba, kto chce dość mieć chleba.
Nie płaći teraz pobożność y cnota, Płatnieysza wszędźie marna bryła złota.
Abo milcżeć
Skrót tekstu: FlorTriling
Strona: 20
Tytuł:
Flores Trilingues
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Johannes Zacharias Stollius
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1702
Data wydania (nie wcześniej niż):
1702
Data wydania (nie później niż):
1702
21 Umowa z Jakubem Roszkowiczem, złotnikiem warszawskim, o wykonanie zausznic diamentowych z 1686 r. Złotnik, mieszczanin warszawski
Ja, Jakub Roskowicz, wziołem i podjołem się Jaśnie Wielm. Im. P. Świętosławie z Rajec Duninównie Prażmowskiej, chorążynej N. korunej łomżyńskiej i dubieńskiej starościnej, wystawić ze wszystkim zausznice diamentowe, które w ręce moje własne odebrałem
21 Umowa z Jakubem Roszkowiczem, złotnikiem warszawskim, o wykonanie zausznic diamentowych z 1686 r. Złotnik, mieszczanin warszawski
Ja, Jakub Roskowicz, wziołem i podiołem się Jaśnie Wielm. Jm. P. Świętosławie z Rajec Duninównie Prażmowskiej, chorążynej N. korunej łomżyńskiej i dubieńskiej starościnej, wystawić ze wszystkim zausznice diamentowe, które w ręce moje własne odebrałem
Skrót tekstu: UmRoszZłotGęb
Strona: 372
Tytuł:
Umowa z Jakubem Roszkowiczem, złotnikiem warszawskim ...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
umowy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1686
Data wydania (nie wcześniej niż):
1686
Data wydania (nie później niż):
1686
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
: Krawiec w sukniach, szwiec w botach z skóry jałowiczej, Kmieć pługu, skrzypek smyczka, ksiądz ksiąg, szyper wiesła, Malarz pęzla, tkacz przędze, swojego rzemiesła, Niech zdun gliny pilnuje, niech kowal żelazem, Toporem cieśla robi. Trudno ma być razem Śpiewak trębaczem abo aptekarz rzeźnikiem, Zegarmistrz konowałem, kołodziej złotnikiem, Jurysta astrologiem, dobrym oratorem Poeta, mnich kramarzem, cyrulik doktorem. Jednak jeśli się dzisia nim wolno zwać katu, Może sieść lada balwierz do tego warstatu; Próżno szukać tytułem, gdzie żadnej różnice W cechu widzieć nie mogę, mar od szubienice: Kat osądzonych na śmierć ścina abo wiesza, Doktor się truć cnotliwszych
: Krawiec w sukniach, szwiec w botach z skóry jałowiczej, Kmieć pługu, skrzypek smyczka, ksiądz ksiąg, szyper wiesła, Malarz pęzla, tkacz przędze, swojego rzemiesła, Niech zdun gliny pilnuje, niech kowal żelazem, Toporem cieśla robi. Trudno ma być razem Śpiewak trębaczem abo aptekarz rzeźnikiem, Zegarmistrz konowałem, kołodziej złotnikiem, Jurysta astrologiem, dobrym oratorem Poeta, mnich kramarzem, cyrulik doktorem. Jednak jeśli się dzisia nim wolno zwać katu, Może sieść leda balwierz do tego warstatu; Próżno szukać tytułem, gdzie żadnej różnice W cechu widzieć nie mogę, mar od szubienice: Kat osądzonych na śmierć ścina abo wiesza, Doktor się truć cnotliwszych
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 134
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
zbierali? ponieważ się ani gospodarstwem bawią; nie orzą/ nie sieją/ ani inszych/ co przycięższym są/ robot ponoszą; ale na nie pospolicie Chrześcijan najmująj zażywają; przetoż nie ujźrzysz Żyda Kowalem/ Cieślą/ Mularzem/ Brukarzem/ Grabarzem/ bo mu się to wszytko jeszcze w Egipcie uprzykrzyło: ale tylko/ Złotnikiem/ Kuśnierzem/ Krawcem/ Szmuklerzem/ abo też gdy się lichwą i kramową machlaniną zapomoże/ Arendarzem. Gdyż mu takie rzemiesła/ jako i lichwa okazją dają czynienia sobie bez nakładu/ i prace pożytków. Złoto/ Srebro/ etc. przysadą i inszymi fortelnymi sztukami z fałszuje; futro okroi: i namacawszy je znowu pięknie
zbieráli? ponieważ się áni gospodárstwem báwią; nie orzą/ nie śieią/ áni inszych/ co przyćięższym są/ robot ponoszą; ále ná nie pospolićie Chrześćian náymuiąy záżywáią; przetoż nie vyźrzysz Zydá Kowalem/ Cieślą/ Mularzem/ Brukárzem/ Grábárzem/ bo mu się to wszytko ieszcze w Egyptćie vprzykrzyło: ále tylko/ Złotnikiem/ Kuśnierzem/ Kráwcem/ Szmuklerzem/ ábo też gdy się lichwą y kramową máchlaniną zápomoże/ Arendarzem. Gdyż mu tákie rzemiesłá/ iáko y lichwá okázyą dáią czynienia sobie bez nákłádu/ y prace pożytkow. Złoto/ Srebro/ etc. przysádą y inszymi fortelnymi sztukámi z fałszuie; futro okroi: y námácawszy ie znowu pięknie
Skrót tekstu: GrodDysk
Strona: Eiijv
Tytuł:
Dyskurs o cenie pieniędzy teraźniejszej
Autor:
Jan Grodwagner
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
tego/ że mieli ojca Złotnika: Tak też twoje Szlachectwo nic ci więcej nie przynosi/ jedno to że ludzie wiedzą/ żeś miał Ojca Szlachcica/ ale nic więcej: Co jeszcze rychlej jest twoją sromotą niż ozdobą/ jako i onego Złotnika. Więtsza to jeszcze sromota/ że się rzemiesła ojcowskiego nie nauczył/ a złotnikiem się przecie zowie! A tak nie po swej wolej/ nie po wygolonym włosie/ nie po krzywych baczmagach/ nie po Herbach/ ani po przezwisku na Ski/ ma być poznawan prawdziwy Szlachcic: bo tego lada chłop dostać może: ale po Cnocie/ która i Przodkom naszym Szlachectwo dała/ i nas tylko sama może
tego/ że mieli oycá Złotniká: Ták też twoie Szláchectwo nic ći więcey nie przynośi/ iedno to że ludźie wiedzą/ żeś miał Oycá Szláchćicá/ ále nic więcey: Co iescze rychley iest twoią sromotą niż ozdobą/ iáko y onego Złotniká. Więtsza to iescze sromotá/ że się rzemiesłá oycowskiego nie náuczył/ á złotnikiem się przećie zowie! A ták nie po swey woley/ nie po wygolonym włośie/ nie po krzywych báczmágách/ nie po Herbach/ áni po przezwisku ná Ski/ ma bydź poznawan prawdźiwy Szláchćic: bo tego ládá chłop dostáć może: ále po Cnocie/ ktora y Przodkom nászym Szláchectwo dáłá/ y nas tylko sámá może
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 4
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
nieboszczyku Ś. Pamięci Jego Mci. Ks. Janie Tarnowskim arcybiskupie lwowskim miseczkę i ampułki srebrne, złociste, augszpurskie, które ważą grzywien 4 łutów 11. - -
Anno 1677, die 7 aprilis. Kanon we srebro oprawny, w Krakowie sprawiony, kosztował ze srebrem 13 próby, z osobna fain zelbrem, pozłotą, złotnikiem etc. przeszło fl. 350, bo samemu złotnikowi od roboty fl. 100, na pozłotę czerwonych 10: tę tedy galanterią kaplicy N. Panny zostawiłem Ad M. D. G. — —
Anno 1684, die 24 aprilis. Kielich złocisty, nadłamany, od Jego Mści Pana Adama Bilickiego ofiarowany, a
nieboszczyku Ś. Pamięci Je^o^ Mci. Ks. Janie Tarnowskim arcybiskupie lwowskim miseczkę i ampułki srebrne, złociste, augszpurskie, które ważą grzywien 4 łutów 11. - -
Anno 1677, die 7 aprilis. Kanon we srebro oprawny, w Krakowie sprawiony, kosztował ze srebrem 13 próby, z osobna fain zelbrem, pozłotą, złotnikiem etc. przeszło fl. 350, bo samemu złotnikowi od roboty fl. 100, na pozłotę czerwonych 10: tę tedy galanterią kaplicy N. Panny zostawiłem Ad M. D. G. — —
Anno 1684, die 24 aprilis. Kielich złocisty, nadłamany, od Je^o^ Mści Pana Adama Bilickiego ofiarowany, a
Skrót tekstu: InwDomLwowGęb
Strona: 312
Tytuł:
Inwentarz akcesyjny kaplicy Domagaliczów
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1645 a 1702
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1702
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973