podobny fortel się Polacy Zdobyć, żeby go ubiec, jako robią racy. I nie tylko ich dotąd z niego nie wypłoszą, Jeszcze im swoje mięso na każdy rok noszą. Nie tylko się na kamyk, ale na proch zdobyć Nie mogą, żeby mogli Kamieńca nim dobyć, Choć Turcy tak szeroko otwierają wrota, Że zacharę wołoska wprowadza hołota. Dość, że konie wymorzą, sami się ogłodzą I odrą. Nie wojują, ale rakiem chodzą. 231. ROBOTA PRZY MODLITWIE SKUTECZNA
Uwięzły z wozem woły chłopu w lgnącym błocie, A ten co? mówi pacierz, wsparszy się na płocie; Lecz kiedy nie pomogą nic jego pacierze, I wóz
podobny fortel się Polacy Zdobyć, żeby go ubiec, jako robią racy. I nie tylko ich dotąd z niego nie wypłoszą, Jeszcze im swoje mięso na każdy rok noszą. Nie tylko się na kamyk, ale na proch zdobyć Nie mogą, żeby mogli Kamieńca nim dobyć, Choć Turcy tak szeroko otwierają wrota, Że zacharę wołoska wprowadza hołota. Dość, że konie wymorzą, sami się ogłodzą I odrą. Nie wojują, ale rakiem chodzą. 231. ROBOTA PRZY MODLITWIE SKUTECZNA
Uwięzły z wozem woły chłopu w lgnącym błocie, A ten co? mówi pacierz, wsparszy się na płocie; Lecz kiedy nie pomogą nic jego pacierze, I wóz
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 134
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, a dopieroż z miecza, Wedle tej przypowieści rzec jest niebezpiecza, Barzo trzeba ostrożnie i barzo powoli, Gdyż dłużej po żelazie niż po pczele boli. Wszelka słodycz to, co miód zbytnie jedzony, ma: Że dzieciom glisty rodzi, starym brzuch odyma. Znaczną zdobycz Polacy, skoro ordę spłoszą, Odbiwszy kamieniecką zacharę, odnoszą — Wielkiej to, jakoż była, przyznają fortunie — W ryżach, w rozynkach, figach, w kawie i w tiutiunie, W daktylach, w konfiturach, w rybach, w cukrze, w miedzie; Z czym kiedy młody w mój dom towarzysz przyjedzie, Winszuję wojskom naszym tak znacznej zdobyczy, Winszuję
, a dopieroż z miecza, Wedle tej przypowieści rzec jest niebezpiecza, Barzo trzeba ostrożnie i barzo powoli, Gdyż dłużej po żelezie niż po pczele boli. Wszelka słodycz to, co miód zbytnie jedzony, ma: Że dzieciom glisty rodzi, starym brzuch odyma. Znaczną zdobycz Polacy, skoro ordę spłoszą, Odbiwszy kamieniecką zacharę, odnoszą — Wielkiej to, jakoż była, przyznają fortunie — W ryżach, w rozynkach, figach, w kawie i w tiutiunie, W daktylach, w konfiturach, w rybach, w cukrze, w miedzie; Z czym kiedy młody w mój dom towarzysz przyjedzie, Winszuję wojskom naszym tak znacznej zdobyczy, Winszuję
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 155
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987