król im. mówił: „pewnie ono dopiro pójdzie, kiedy w polu sarpki będą, natenczas ludzie ubodzy poznają, co Litwa umie; pisze też godna osoba do mnie, że sześciu wojewodów litewskich do obozu wybiera się; kiedy najbardzi potrzeba wojska, to go nie masz, ile mają pewne wiadomości, że za wprowadzeniem zahary do Kamieńca pewne czambuły tym krajom obiecują, a żadnej zasłony nie będą mieć; nie widziałem od urodzenia takiej sprawy, co się teraz z nami dzieje, tylko się zjazdami, radami bawią niepotrzebnymi; rad bym wiedział, co tam uradzili w Grodnie”. I tak niemal cały obiad król im. melancholizował,
król jm. mówił: „pewnie ono dopiro pójdzie, kiedy w polu sarpki będą, natenczas ludzie ubodzy poznają, co Litwa umie; pisze też godna osoba do mnie, że sześciu wojewodów litewskich do obozu wybiera się; kiedy najbardzi potrzeba wojska, to go nie masz, ile mają pewne wiadomości, że za wprowadzeniem zahary do Kamieńca pewne czambuły tym krajom obiecują, a żadnej zasłony nie będą mieć; nie widziałem od urodzenia takiej sprawy, co się teraz z nami dzieje, tylko się zjazdami, radami bawią niepotrzebnymi; rad bym wiedział, co tam uradzili w Grodnie”. I tak niemal cały obiad król jm. melankolizował,
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 136
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
a na szlaku ku Kamieńcu przejętego, potem ludzie z Kampolongu przyprowadzili do imp. krakowskiego Tatarów czterech, gdzie i koni dwieście zagarnęli byli, ale tylko sto uprowadzili. Jedno tedy i z listów, i z relacyjej języków constat, że Tatarom na Budziak posłano od wezyra 50 kes, alias worków, talarów na sporządzenie zahary i odprowadząć do Kamieńca. Pilnie tedy gotowali się Tatarowie, chyba ich mogą zatrzymać śniegi, które tam, w tamtym kraju, prędzej niżeli tu barzo już wielkie spadły były, za brzuch konia głębokości okrywają. O chanie referunt, że od Beligradu Dunajem do Ruszczuku spłynąwszy, uląkiem stamtąd do Adrianopola na radę jachał i stanąwszy
a na szlaku ku Kamieńcu przejętego, potem ludzie z Kampolongu przyprowadzili do jmp. krakowskiego Tatarów cztyrech, gdzie i koni dwieście zagarnęli byli, ale tylko sto uprowadzili. Jedno tedy i z listów, i z relacyjej języków constat, że Tatarom na Budziak posłano od wezyra 50 kes, alias worków, talarów na sporządzenie zahary i odprowadząć do Kamieńca. Pilnie tedy gotowali się Tatarowie, chyba ich mogą zatrzymać śniegi, które tam, w tamtym kraju, prędzej niżeli tu barzo już wielkie spadły były, za brzuch konia głębokości okrywają. O chanie referunt, że od Beligradu Dunajem do Ruszczuku spłynąwszy, uląkiem stamtąd do Adryjanopola na radę jachał i stanąwszy
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 364
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
, po Podgórzu po wsiach zimują; szczególnie czterech hetmanów do domów swoich powróciło, a wojska wszystkie około Podola w preparamencie są. Mamy takie relacyje okrom języków od osobliwych swoich szpiegów pewnych, którzy dobrze tam się przypatrzywszy powrócili. Taka jest wszystkich rada i na tym gotowości swojej imprezie gruntują, aby skoro posłyszą o zbliżeniu się zahary ku Kamieńcowi, wszystkimi siłami potykali oną u Dniestru i rozgromili.
U wszystkich Polaków mowa i wiadomość ta, aby P. Bóg łaski swej i pożytku dobrodzieja naszego od tego pogranicznego miasta bisurmańskiego nie odejmował i nieszczęścia przypadkowego bronił, a rady tak zajadłego nieprzyjaciela rozsypał, ten pożytek i sławę niewiernemu narodowi, takie imprezy odmienił,
, po Podgórzu po wsiach zimują; szczególnie czterech hetmanów do domów swoich powróciło, a wojska wszystkie około Podola w preparamencie są. Mamy takie relacyje okrom języków od osobliwych swoich szpiegów pewnych, którzy dobrze tam się przypatrzywszy powrócili. Taka jest wszystkich rada i na tym gotowości swojej imprezie gruntują, aby skoro posłyszą o zbliżeniu się zahary ku Kamieńcowi, wszystkimi siłami potykali oną u Dniestru i rozgromili.
U wszystkich Polaków mowa i wiadomość ta, aby P. Bóg łaski swej i pożytku dobrodzieja naszego od tego pogranicznego miasta bisurmańskiego nie odejmował i nieszczęścia przypadkowego bronił, a rady tak zajadłego nieprzyjaciela rozsypał, ten pożytek i sławę niewiernemu narodowi, takie imprezy odmienił,
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 366
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
pilnować.
Im. dobrodziej tu już w obozie stanął, czeka tylko na przybycie ichmpp. hetmanów, ile gdy imp. wojewoda wileński zbliżył się już do Lwowa, a imp. wojewoda krakowski do Podhajec. Wojsko W.Ks.Lit. pod Kozłów propinquavit.
Z Maryjampola jeszcze dowiedziawszy się, że kapici-basza na zbieranie zahary dla Kamieńca przyjachał do Jass z kilkunastą Turków i aga chański, wyprawił im. dobrodzieja imp. Mojseja serdara wołoskiego tamże, aby ich pochwytał. Successit tedy impreza; kapicibasza, że się bronił, zabity na miejscu, aga i Turcy znaczniejsi pobrani, ostatek pod szable poszło. Co godzina spodziewamy się tych języków, których
pilnować.
Jm. dobrodziej tu już w obozie stanął, czeka tylko na przybycie ichmpp. hetmanów, ile gdy jmp. wojewoda wileński zbliżył się już do Lwowa, a jmp. wojewoda krakowski do Podhajec. Wojsko W.Ks.Lit. pod Kozłów propinquavit.
Z Maryjampola jeszcze dowiedziawszy się, że kapici-basza na zbieranie zahary dla Kamieńca przyjachał do Jass z kilkunastą Turków i aga chański, wyprawił jm. dobrodzieja jmp. Mojseja serdara wołoskiego tamże, aby ich pochwytał. Successit tedy impreza; kapicibasza, że się bronił, zabity na miejscu, aga i Turcy znaczniejsi pobrani, ostatek pod szable poszło. Co godzina spodziewamy się tych języków, których
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 379
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958