dzień, ale i w nocy. Dusza twoja z kamienia kędyś się urwała. Słuchaj, abo-ć tęsknica nigdy nie bywała? Miłko Nie bywała: po kimże chłop prosty ma tużyć, Który ustawnie musi robić abo służyć? Baty Ani-ć się przytrafiało, abyś zamiłował I nie spał całej nocy, i zalot pilnował? Milko Bodaj się nie trafiało: szkoda tam być musi Bez pochyby, kędy pies rzemienia zakusi. Baty Alem ja zamiłował; już to wyminęła Wtóra niedziela, jako napaść mię ta wzięła. Miłko Pan-eś ty, bracie, a my prosty chleb jadamy, Ty z pełnej beczki toczysz, my drożdży nie
dzień, ale i w nocy. Dusza twoja z kamienia kędyś się urwała. Słuchaj, abo-ć tęsknica nigdy nie bywała? Miłko Nie bywała: po kimże chłop prosty ma tużyć, Który ustawnie musi robić abo służyć? Baty Ani-ć się przytrafiało, abyś zamiłował I nie spał całej nocy, i zalot pilnował? Milko Bodaj się nie trafiało: szkoda tam być musi Bez pochyby, kędy pies rzemienia zakusi. Baty Alem ja zamiłował; już to wyminęła Wtóra niedziela, jako napaść mię ta wzięła. Miłko Pan-eś ty, bracie, a my prosty chleb jadamy, Ty z pełnej beczki toczysz, my drożdży nie
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 30
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
/ A człecze serce błotem/ w twe to rzucam błoto.
Zęby. Źle że nie patrzy wzęby śmierć/ bo by patrzyła/ Meszkucia dla kłów srogich/ aniby ruszyła.
Zalecenie Doktorskie. Nalepszy doktor nigdy nieszuka dobrego/ Ale złych chorób/ człeka źle się mającego.
Zaloty. Jeden łajan/ że zalot nie poprzestał z postu/ Odpowiedział po prostu/ niet postu u chwostu.
Ziemia. Pytam o zdrowiu/ padasz/ wżdyć łażę po ziemi/ Bracie i mychmyć ziemia z siostrami naszemi.
Zakład wygrany. Jedna siedziawszy w wozie na przedzie/ wzakładzie/ Wygrała/ że siedziała na szerokim zadzie. Żołnierska. Dla
/ A człecze serce błotem/ w twe to rzucam błoto.
Zęby. Źle że nie pátrzy wzęby śmierć/ bo by pátrzyłá/ Meszkućia dla kłow srogich/ ániby ruszyłá.
Zálecenie Doktorskie. Nalepszy doktor nigdy nieszuka dobrego/ Ale złych chorob/ człeka źle śię máiącego.
Zaloty. Ieden łaian/ że zalot nie poprzestał z postu/ Odpowiedźiał po prostu/ niet postu u chwostu.
Ziemiá. Pytam o zdrowiu/ pádasz/ wżdyć łażę po źiemi/ Bráćie y mychmyć ziemiá z śiostrámi nászemi.
Zákład wygrany. Iedná śiedźiawszy w wozie ná przedźie/ wzákłádźie/ Wygráłá/ że śiedźiáłá ná szerokim zadźie. Żołnierska. Dla
Skrót tekstu: JagDworz
Strona: Ev
Tytuł:
Dworzanki
Autor:
Serafin Jagodyński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1621
Data wydania (nie wcześniej niż):
1621
Data wydania (nie później niż):
1621