Wszakże co wyrzec mogę/ żyj w zdrowiu okwitym A nie daj tyrać dłużej Państwa Prokom zbytnim. Gdyż cię słyszę rycerza potężnie mężnego/ W siłach/ także mądrości/ dość bystrodzielnego.
ULiSSES.
WIele być może liczbie wszystkich zalotników? Mej własnej majętności rozpustnych szkodników.
TELEMACHUS.
Z Czterech wysp naprzedniejszy mężowie się bawią. Zalotami próżnemi/ a´wiele dóbr trawią. Więc naprzód z Dulichiej sześć Hetmanów mężnych/ Przy nich pięćdziesiąt dwa jest młodzieńców potężnych. Ktemu z Same czterdzieści cztery z młodzią wzajem/ I z Zacynto dwudziestom dostatku dodajem. Nuż co się tknie Itaki/ też ich z niej dwanaście/ Z któremiby musiało być nie małe zaście.
Wszákże co wyrzec mogę/ żiy w zdrowiu okwitym A nie day tyráć dłużey Páństwá Prokom zbytnim. Gdyż ćię słyszę rycerzá potężnie mężnego/ W śiłách/ także mądrośći/ dość bystrodźielnego.
VLYSSES.
WIele bydź może liczbie wszystkych zalotnikow? Mey własney máiętnośći rospustnych szkodnikow.
TELEMACHVS.
Z Czterech wysp naprzednieyszy mężowie sie báwią. Zalotámi prożnemi/ á´wiele dobr trawią. Więc naprzod z Dulichiey sześć Hetmanow mężnych/ Przy nich pięćdźieśiąt dwá iest młodźieńcow potężnych. Ktemu z Sáme ćzterdźieśći ćztery z młodźią wzaiem/ I z Zácyntho dwudźiestom dostátku dodáiem. Nuż co sie tknie Itáki/ też ich z niey dwánaśćie/ Z ktoremiby muśiáło bydź nie máłe zaśćie.
Skrót tekstu: PaxUlis
Strona: H3v
Tytuł:
Tragedia o Ulissesie
Autor:
Adam Paxillus
Drukarnia:
Wojciech Kobyliński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
Bohatyr straszny Pan mój, w zapalczywości dobywszy pałasza, wpuł rozwali tę dużą machinę świata, a potym tę i owę sztukę trąciwszy nogą, wyrzuci za płot światowy, gdzie i wy uwikławszy się w świat, musicie gdzieś u Diabła i dalej paść za światem. T. I Wmść widzę właśnieś się uwikłał temi dziwnemi zalotami. B. Skoro ona usłyszy Tyrańską odpowiedź i grozbę, stanie się w momencie odmienioną, pokazującci wesołą, łaskawą, wdzięczną, pokorną, uśmiechającą się twarzy cerę. To ty jak znowu puść się w Ocean szeroki chwały, sławy, i honorów moich mówiąc: Miłościwa Pani, jeżeli Wmć pragniesz, widzieć prawdziwy i istotny
Bohátyr strászny Pán moy, w zápálczywośći dobywszy páłászá, wpuł rozwáli tę dużą máchinę świátá, á potym tę y owę sztukę trąćiwszy nogą, wyrzući zá płot świátowy, gdźie y wy vwikławszy się w świát, muśićie gdźieś v Diabła y dáley páść zá świátem. T. Y Wmść widzę właśnieś się vwikłał temi dźiwnemi zalotámi. B. Skoro oná vsłyszy Tyráńską odpowiedź y grozbę, stánie się w momenćie odmienioną, pokázuiącći wesołą, łáskáwą, wdźięczną, pokorną, vśmiechaiącą się twarzy cerę. To ty iák znowu puść się w Ocean szeroki chwały, sławy, y honorow moich mowiąc: Miłośćiwa Páni, ieżeli Wmć prágniesz, widźieć práwdźiwy y istotny
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 59
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
bo ten zbytek do niczego niedomieści dobrego, przez które cale zwykł ludzki falować rozum, a potym do utraty cudzego i własnego dobra przywiedzie, do opuszczenia wszelkich fortun, reputacji, i dobrego mienia; przeto się pilnie tego wystrzegać nałogu, który dobre zwykł psować zdrowie i przyrodzenie. Żeby też nie byli ospałemi, i zalotami się nie bawili, oczym ich napomina Columella Rei Rusticae scriptor prudentissimus w te słowa. Somni & ebrietatis abstinens sit, vtraq; enim sunt inimica diligentiae, tùm etiám á venereis amoribus auersus, quibus si semel se dederit , non aliud quidquam cogitabit,quám quoa diligit. Columella, 2. 1. Miary wszelkie
bo tęn zbytek do niczego niedomieśći dobrego, przez ktore cále zwykł ludzki falowáć rozum, á potym do vtráty cudzego y własnego dobrá przywiedźie, do opuszczenia wszelkich fortun, reputátiey, y dobrego mienia; przeto się pilnie tego wystrzegáć nałogu, ktory dobre zwykł psowáć zdrowie y przyrodzenie. Zeby też nie byli ospáłemi, y zalotámi się nie báwili, oczym ich nápomina Columella Rei Rusticae scriptor prudentissimus w te słowá. Somni & ebrietatis abstinens sit, vtraq; enim sunt inimica diligentiae, tùm etiám á venereis amoribus auersus, quibus si semel se dederit , non aliud quidquam cogitabit,quám quoa diligit. Columella, 2. 1. Miáry wszelkie
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 68
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
przy innych rzeczach oddano, i na gruncie zostawiono. Faski, pułfaski do nabiałów, gdy Obora na oddawce, przyjąć trzeba do rachunku: a gdy zaś na pieniądze arendowana to Urzędnicy swoim powinni obmyślać kosztem. Ujzednik umiejętny być ma. EkonomIKI ZIEMIAŃSKIEJ. Urzędnikowi nie należy mieszać się z chłopy i poddanymi. Urzędnik pijaństwem ani zalotami bawić się nie ma. PUNKTA PARTYCULARNE Świece sklonki nieidą w dystrybutę. II. ORDY[...] RIE i DIARIA[...] Vdnikom i Sługom.
ORdynaria i[...] ya Podstarościemu, Urzędnikom i Pisarzom tu[...] aczyć nie może, gdyż ta według majętności, osoby,[...] wg prace i postanowienia , ma być naznaczona. Solucją jednak Sługom takim wydawać
przy innych rzeczách oddano, y ná grunćie zostáwiono. Fáski, pułfaski do nabiáłow, gdy Oborá ná oddawce, przyiąć trzebá do rachunku: á gdy záś ná pieniądze árendowána to Vrzędnicy swoím powinni obmysláć kosztem. Vyzednik vmieietny być ma. OEKONOMIKI ZIEMIANSKIEY. Vrzędnikowi nie nalezy mieszáć sie z chłopy y poddánymi. Vrzednik piiaństwẽ áni zalotami báwić się nie ma. PVNKTA PARTYCVLARNE Swiece sklonki nieidą w dystributę. II. ORDY[...] RYE y DIARIA[...] Vdnikom y Sługom.
ORdynárya y[...] ya Podstárośćiemu, Vrzędnikom y Pisarzom tu[...] áczyć nie może, gdyż tá według máiętnośći, osoby,[...] wg prace y postánowienia , ma bydź náznáczona. Solutią iednák Sługom tákim wydawáć
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 69
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
. drugi zaś z inną powrócił nowiną: że po mieście trwogi jakieś między ludźmu latały, Jakoby Król jakiś postronny z wojskiem na nich gotował się, a tym czasem, gdy nieprzyjaciel ogniem i mieczem tak potężnie groził, obiecując nikomu nie folgować, i wszytkich w niewolą zabrać; Rytymier Książę miast o gotowania odporu, zalotami się i miłością ku Damie jakiejsi, nazwanej Chryzeidzie zabawiał, mnie dbając o kraj i ludzi, pod straż rząd i opiekę swoję oddanych, przez co i reputacyj nabytej przetym nadwerężył. Ta ostatnia nowina przeraziła serce Arymanta, ale widząc się tak bliskim mnie, i mając nadzieję, że mnie obaczy prędko, mało co
. drugi zaś z inną powroćił nowiną: że po mieście trwogi iákieś między ludźmu latały, Iákoby Krol iákiś postronny z woyskiem ná nich gotował się, á tym czásem, gdy nieprzyiáćiel ogniem y mieczem ták potężnie groźił, obiecuiąc nikomu nie folgować, y wszytkich w niewolą zabrać; Rytymier Xiążę miást o gotowánia odporu, zalotami się y miłośćią ku Dámie iákieyśi, názwaney Chryzeidźie zabáwiał, mnie dbáiąc o kray y ludźi, pod straż rząd y opiekę swoię oddánych, przez co y reputácyi nábytey przetym nadwerężył. Ta ostatnia nowina przeraźiłá serce Arymánta, ále widząc się ták bliskim mnie, y maiąc nádźieię, że mnie obáczy prędko, mało co
Skrót tekstu: UrfeRubJanAwan
Strona: 100
Tytuł:
Awantura albo Historia światowe rewolucje i niestatecznego alternatę szczęścia zamykająca
Autor:
Honoré d'Urfé
Tłumacz:
Jan Karol Rubinkowski
Drukarnia:
Jan Ludwik Nicolai
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1741
Data wydania (nie wcześniej niż):
1741
Data wydania (nie później niż):
1741
/ Które trzema wodami wkoło otoczone. Ryb dostatek ma w sobie/ i świeżych i słonych/ A co większa i strucel foremnych plecionych. Który chleb na kilka mil w inne strony wożą/ Taka w Jaśle obfitość za pomocą Bożą. Zaloty bez pieniędzy nie idą.
GDy niema pieniędzy a chciałby się bawić/ Zalotami/ lepiej go zaraz gdzieś zostawić: Bo to własne szyderstwo/ na cóż się ten żeni/ Mało ten ma wszkatule co niema w kieszeni. Poznać pana datnego/ po czerwonym złotem. Muzykę kontentuje/ i co więcej potem. Już ów mało uczyni co wiele traktuje/ I nic nie dał/ i jeszcze
/ Ktore trzemá wodámi wkoło otoczone. Ryb dostatek ma w sobie/ y świeżych y słonych/ A co większa y strucel foremnych plećionych. Ktory chleb ná kilká mil w inne strony wożą/ Táka w Iáśle obfitość zá pomocą Bożą. Zaloty bez pieniędzy nie idą.
GDy niema pieniędzy á chćiałby się báwić/ Zalotámi/ lepiey go záraz gdźieś zostáwić: Bo to własne szyderstwo/ ná coż się ten żeni/ Máło ten ma wszkatule co niema w kieszeni. Poznáć páná dátnego/ po czerwonym złotem. Muzykę kontentuie/ y co więcey potem. Iuż ow máło vczyni co wiele traktuie/ Y nic nie dał/ y iescze
Skrót tekstu: FraszNow
Strona: C3
Tytuł:
Fraszki nowe sowizrzałowe
Autor:
Jan z Kijan
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615
ich czwarta muchami.
Piąta przyniosła bydłu powietrze szkodliwe, Szósta na ciała ludzkie wrzody zaraźliwe. Siódma deszcz i grad wielki z nieba im spuściła, Osma straszne szarańcze polne przynosiła. Dziewiąta ciemnościami wszytek kraj okryła, Dziesiąta pierworodne syny wytraciła. 175. Marnotrawcom przestroga.
Kto gąb nad miarę chowa, stroi się, buduje, Zalotami rad bawi i z ludźmi prawuje, Myślistwa siła chowa, roli nie pilnuje, Bankietami się bawi i sam bankietuje, Zły gospodarz i drogi częste odprawuje, Dosypią rad i choć go szkodzą, nic nie czuje, Próżnowanie ulubił i tak je miłuje, Że prace by najmniejszej nie rad podejmuje, W gospodarstwie opieszał i często
ich czwarta muchami.
Piąta przyniosła bydłu powietrze szkodliwe, Szosta na ciała ludzkie wrzody zaraźliwe. Siodma deszcz i grad wielki z nieba im spuściła, Osma straszne szarańcze polne przynosiła. Dziewiąta ciemnościami wszytek kraj okryła, Dziesiąta pierworodne syny wytraciła. 175. Marnotrawcom przestroga.
Kto gąb nad miarę chowa, stroi się, buduje, Zalotami rad bawi i z ludźmi prawuje, Myślistwa siła chowa, roli nie pilnuje, Bankietami się bawi i sam bankietuje, Zły gospodarz i drogi częste odprawuje, Dosypią rad i choć go szkodzą, nic nie czuje, Prożnowanie ulubił i tak je miłuje, Że prace by najmniejszej nie rad podejmuje, W gospodarstwie opieszał i często
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 59
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
żadnego z nas nie puści do siebie. Przetoby nam w koło tego trzeba pilno radzić, Jakoby go w niebie dostać, a tu przyprowadzić. Bo gdyby on u nas mieszkał zawsze swą osobą, Pobrałby i wszytkie dusze tu do piekła z sobą. Paskuda, zalotnik.
Jam się, panie Lucyferze, zalotami bawił, Kto miał na świecie kęs cnoty, dawno ją zastawił. Co żywo się już na świecie udało w zaloty, Jak świat długi i szeroki, wszędy mało cnoty. Bo już dla płci białogłowskiej wszytkę utracili, A w roskoszach serca swoje i myśl utopili. Tom ja w serca wszytkim ludziom prawie dobrze wlepił
żadnego z nas nie puści do siebie. Przetoby nam w koło tego trzeba pilno radzić, Jakoby go w niebie dostać, a tu przyprowadzić. Bo gdyby on u nas mieszkał zawsze swą osobą, Pobrałby i wszytkie dusze tu do piekła z sobą. Paskuda, zalotnik.
Jam się, panie Luciferze, zalotami bawił, Kto miał na świecie kęs cnoty, dawno ją zastawił. Co żywo się już na świecie udało w zaloty, Jak świat długi i szeroki, wszędy mało cnoty. Bo już dla płci białogłowskiej wszytkę utracili, A w roskoszach serca swoje i myśl utopili. Tom ja w serca wszytkim ludziom prawie dobrze wlepił
Skrót tekstu: SejmPiek
Strona: 61
Tytuł:
Sejm piekielny straszliwy
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1903