Które tak właśnie jako pajęczyna zda się Iść do Nieba nie idzie/ i owszem upada. Tak i onych pacierze niedochodzą Nieba. Mgła kiedy idzie wzgórę plutę więc przynosi/ I ich modły takowesz/ nic dobrego nidy Nie uproszą/ bo z serca obludnego idą. Wolę ciebie co idziesz z Panem Bogiem szczerze Nie tymi zalotkami; bo wiem że jak z Bogiem Tak i z ludźmi przestawasz. Powiadają Włoszy/ Że ten co owo nazbyt zwykł Ceremonij Zażywać/ albo odrwił/ albo cię ma wolą Odrwić. Lepsza daleko prostoszczera Cnota. Modlitwy ich nie ważne. Lepiej szczyrze z Bogiem i z ludźmi. Nie wierz Sycofantom.
Ale rzecze mi
Ktore ták własnie iáko páięczyná zda się Iść do Niebá nie idźie/ y owszem vpada. Tak y onych paćierze niedochodzą Niebá. Mgła kiedy idźie wzgorę plutę więc przynośi/ Y ich modły tákowesz/ nic dobrego nidy Nie vproszą/ bo z sercá obludnego idą. Wolę ćiebie co idźiesz z Pánem Bogiem szczerze Nie tymi zálotkámi; bo wiem że iák z Bogiem Ták y z ludźmi przestáwasz. Powiadáią Włoszy/ Że ten co owo názbyt zwykł Ceremonij Záżywáć/ albo odrwił/ álbo ćie ma wolą Odrwić. Lepsza daleko prostoszczera Cnotá. Modlitwy ich nie ważne. Lepiey szczyrze z Bogiem y z ludźmi. Nie wierz Sycofantom.
Ale rzecze mi
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 43
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650