. Heretyk jak wywoaniec/ a Schisatyk jak zbieg/ i ciała Pana Chrystusowego rozderca. Którzy do żadnego wnętrznego Cerkiewnego dobra/ i wszytkie na tym siły swoje sadziwszy/ przyść nie mogą: gdyż w żadnym ich i napobożniejszym dziele Pan Bóg nie lubuje. A wschismatyckim tym znaczniej/ niż w Heretyckim/ im oni do zamknienia Cerkiewnej jedności są bliższymi. wszytkie insze zborzyska od Wschodniej i Zachodnej Cerkwie są dalekie. Te dwie tak sobie bliskie są i podobne że nikt zdrowym okiem przypatrujący się nie rzecze/ tylko że są jedna. wyjąwszy że się owa z miłości rusza i pracuje: a owa z nienawiści wzałóg leży/ i próżnuje: owa
. Haeretyk iák wywoániec/ á Schisátyk iák zbieg/ y ćiáłá Páná Christusowego rozdercá. Ktorzy do żadnego wnętrznego Cerkiewne^o^ dobrá/ y wszytkie ná tym siły swoie sádźiwszy/ przyść nie mogą: gdyż w żadnym ich y napobożnieyszym dźiele Pan Bog nie lubuie. A wschismátyckim tym znácżniey/ niż w Haeretyckim/ im oni do zámknienia Cerkiewney iednośći są bliższymi. wszytkie insze zborzyská od Wschodney y Zachodney Cerkwie są dálekie. Te dwie ták sobie bliskie są y podobne że nikt zdrowym okiem przypátruiący sie nie rzecże/ tylko że są iedná. wyiąwszy że sie owá z miłośći rusza y prácuie: á owá z nienawiśći wzałog leży/ y prożnuie: owá
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 181
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
przyjachawszy i ukazawszy królowi niebezpieczeństwa, które wisiały nad Koroną, przywiódł do tego pana, iż sejm złożył roku tegoż w Piotrkowie po Wielkiejnocy we cztery niedziele. Tam król potwierdził prawa i swobody wszytkie stanom koromnym generalnym przywilejem i do tego konstytucyj niemało i odnowiono i przyczyniono; jako to znać w statucie. A niż do zamknienia sejmu przyszło, posłowie upominali się egzekucyej nad tymi, którzy przeciwko prawu dzierżeli, a najwiętszy szturm był na ks. Maciejowskiego, iż biskupstwo krakowskie z pieczęcią dzierżał; na którego królowa Bona nie barzo była łaskawa, a przez ten sejm mieszkała w Gomolinie nad Piotrkowem, do której niektórzy senatorowie często się przejeżdżali. Ksiądz Maciejowski
przyjachawszy i ukazawszy królowi niebezpieczeństwa, które wisiały nad Koroną, przywiódł do tego pana, iż sejm złożył roku tegoż w Piotrkowie po Wielkiejnocy we cztery niedziele. Tam król potwierdził prawa i swobody wszytkie stanom koromnym generalnym przywilejem i do tego konstytucyj niemało i odnowiono i przyczyniono; jako to znać w statucie. A niż do zamknienia sejmu przyszło, posłowie upominali się egzekucyej nad tymi, którzy przeciwko prawu dzierżeli, a najwiętszy szturm był na ks. Maciejowskiego, iż biskupstwo krakowskie z pieczęcią dzierżał; na którego królowa Bona nie barzo była łaskawa, a przez ten sejm mieszkała w Gomolinie nad Piotrkowem, do której niektórzy senatorowie często się przejeżdżali. Ksiądz Maciejowski
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 162
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
Samisz królowie nowej Hiszpaniej/ kiedy bierali koronę i posessią królestwa/ ofiarowali bałwanom krew/ którą z ciężką swą boleścią wypuszczali sobie z ucha/ z ramnion/ i z łyst. Nie przedaje nic szatan tylko za krew/ a za boleść. Przyzwyczaił też tamte ludzie do niejakiego ubóstwa/ posłuszeństwa/ i Religii/ i do zamknienia się w klasztorach/ jakośmy to pokazali wyżej: zaczym rady Euangeliej Z. niezdały się im rzeczą nową. Z strony spowiedzi nie opuszczę tego/ co przypomina w swej książce Acosta o nowym świecie. Ossacca jest jedno miasto sławne w Japponie: to ma w swym powiecie góry barzo przykre/ i tak wysokie/
Sámisz krolowie nowey Hiszpániey/ kiedy bieráli koronę y possessią krolestwá/ ofiárowáli báłwanom kreẃ/ ktorą z ćięszką swą boleśćią wypusczáli sobie z vchá/ z rámnion/ y z łyst. Nie przedáie nic szátan tylko zá kreẃ/ á zá boleść. Przyzwyczáił też támte ludźie do nieiákiego vbostwá/ posłuszeństwá/ y Religiey/ y do zámknienia się w klasztorách/ iákosmy to pokazáli wyżey: záczym rády Euángeliey S. niezdáły się im rzeczą nową. Z strony spowiedźi nie opusczę tego/ co przypomina w swey kśiążce Acostá o nowym świećie. Ossáccá iest iedno miásto sławne w Iápponie: to ma w swym powiećie gory bárzo przykre/ y ták wysokie/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 25
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
a skrytych 2; sama zułto i muskusz malowana, na czarnych gałkach stój, wirch się u ny zdymuje.
1 kantorek do listuw, długi, lipowy, w nim jest szufladek małych 6, a 2 większę, oprócz przegrud bez sufladek tych jest 9, na podługowaty, sosznowy ławie stojęj, nie ma żadnego zamknienia any drzwy.
1 pulpit niewielki, dębowy, zomeczkiem, i dwa kluczyki do niego.
1 stolik niewielki, okrogły, co się spuszcza w pół, muskusz malowany, na nym stój kantorek dębowy, podługowaty, wysadzony rusznim drzewem, jest w nym szufladek wielkich i mniejszych 16: a w poszrodku szafeczka zomeczkiem,
a skrytych 2; sama zułto y muskusz malowana, na czarnych gałkach stoy, wirch się u ny zdimuie.
1 kantorek do lystuw, długi, lypowy, w nim iest szufladek małych 6, a 2 wiekszę, oprucz przegrud besz sufladek tych iest 9, na podługowaty, sosznowy ławie stoięy, nie ma żadnego zamknienia any drzwy.
1 pulpit niewielky, dębowy, zomeczkiem, y dwa kluczyky do niego.
1 stolyk niewielky, okrogły, co się spuscza w puł, muskusz malowany, na nym stoy kantorek dębowy, podługowaty, wysadzony rusznim drzewem, iest w nym szufladek wielkych y mnieiszych 16: a w poszrodku szafeczka zomeczkiem,
Skrót tekstu: SzumInw
Strona: 77
Tytuł:
Gdański inwentarz mienia domowego Magdaleny Szumanowej
Autor:
Magdalena Szumanowa
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1706
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1706
różności tego kamienia Jubilerowie liczą. O drogisz to kamień! potężny mur K. N. żadnych się species rozkazania Przełożonych nie wzdrygać: wszytko mile przyjąć, co starszy co Przełożony każe. ponam iaspidem propugnacula tua. Założę jaspisz twierdze, Beloardy twoje. Założyłaś i czwarty mur tego miasta, mur hiacintowy Klauzury Zakonnej, zamknienia ścisłego. Pięknysz to kamień! drogi wdzięczny kamień: bo koloru niebieskiego. niebo bez klauzury, bez zamknienia nie jest niebo. Dobrzęż tam fortę zawarto, potężnie wrota opatrzono. et clausa est ianua. Te same niebieskie hiacynty tak ścisłe zamknięte, a nie insze jakie, by najdroższe kamienie, napełniają złote ręce Oblubieńca wiecznego
rożnośći tego kámięnia Iubilerowie liczą. O drogisz to kámień! potężny mur K. N. żadnych się species roskazánia Przełożonych nie wzdrygáć: wszytko mile przyiąc, co stárszy co Przełożony każe. ponam iaspidem propugnacula tua. Záłożę iáspisz twierdze, Beloardy twoie. Záłożyłáś y czwarty mur tego miástá, mur hiacintowy Klauzury Zakonney, zámknienia śćisłego. Pięknysz to kámień! drogi wdźięczny kámień: bo koloru niebieskiego. niebo bez klauzury, bez zámknienia nie iest niebo. Dobrzęż tám fortę záwárto, potężnie wrotá opátrzono. et clausa est ianua. Te same niebieskie hiácynty ták śćisłe zámknięte, á nie insze iákie, by naydroższe kámienie, nápełniáią złote ręce Oblubieńcá wiecznego
Skrót tekstu: PiskorKaz
Strona: 805
Tytuł:
Kazania na Dni Pańskie
Autor:
Sebastian Jan Piskorski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1706
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1706
rozkazania Przełożonych nie wzdrygać: wszytko mile przyjąć, co starszy co Przełożony każe. ponam iaspidem propugnacula tua. Założę jaspisz twierdze, Beloardy twoje. Założyłaś i czwarty mur tego miasta, mur hiacintowy Klauzury Zakonnej, zamknienia ścisłego. Pięknysz to kamień! drogi wdzięczny kamień: bo koloru niebieskiego. niebo bez klauzury, bez zamknienia nie jest niebo. Dobrzęż tam fortę zawarto, potężnie wrota opatrzono. et clausa est ianua. Te same niebieskie hiacynty tak ścisłe zamknięte, a nie insze jakie, by najdroższe kamienie, napełniają złote ręce Oblubieńca wiecznego. manus eius tornatiles plenae hiacynthu. ręce Oblubieńca niebieskiego okrągło złote, hiacyntów pełne. Część III. Kazanie
roskazánia Przełożonych nie wzdrygáć: wszytko mile przyiąc, co stárszy co Przełożony każe. ponam iaspidem propugnacula tua. Záłożę iáspisz twierdze, Beloardy twoie. Záłożyłáś y czwarty mur tego miástá, mur hiacintowy Klauzury Zakonney, zámknienia śćisłego. Pięknysz to kámień! drogi wdźięczny kámień: bo koloru niebieskiego. niebo bez klauzury, bez zámknienia nie iest niebo. Dobrzęż tám fortę záwárto, potężnie wrotá opátrzono. et clausa est ianua. Te same niebieskie hiácynty ták śćisłe zámknięte, á nie insze iákie, by naydroższe kámienie, nápełniáią złote ręce Oblubieńcá wiecznego. manus eius tornatiles plenae hiacynthu. ręce Oblubieńcá niebieskiego okrągło złote, hiácyntow pełne. Część III. Kazánie
Skrót tekstu: PiskorKaz
Strona: 805
Tytuł:
Kazania na Dni Pańskie
Autor:
Sebastian Jan Piskorski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1706
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1706
takowa? jeżeliś przez tak wiele lat kryształu tego, jedną makułą niezapruszonego cale dochowała; czemuż go dalej wystawić nie masz, na większe podziwienie światu, na przejzrzenie się wszytkim w tym Anielskim zwierciedle, na większą zasługę twoję, na zbudowanie ludziom świeckim większe: czemuż to światło Cnot Heroicznych, pod ten korzec zamknienia Klasztornego kryjesz? czemu go oczom ludzkim wydzierasz, zazdrościsz? czemu? wiedziała dobrze Z. Panna, że lubo wszytkie dobre czyny ludzkie, są Panu Bogu miłe, i wiele przed nim zasługujące; te jednak, które są ślubem oddane, poświęcone, Bogu są daleko milsze, daleko więtej zasługujące: tym bardziej kiedy są
tákowa? ieżeliś przez ták wiele lat krzyształu tego, iedną mákułą niezápruszonego cále dochowáłá; czemuż go dáley wystáwić nie masz, ná większe podźiwięnie świátu, ná przeyzrzęnie się wszytkim w tym Anielskim zwierćiedle, ná większą zasługę twoię, ná zbudowánie ludźiom świeckim większe: czemuż to świátło Cnot Heroicznych, pod ten korzec zámknięnia Klasztornego kryiesz? czemu go oczom ludzkim wydźierasz, zazdrośćisz? czemu? wiedźiáłá dobrze S. Pánná, że lubo wszytkie dobre czyny ludzkie, są Pánu Bogu miłe, y wiele przed nim zásługuiące; te iednák, ktore są ślubem oddáne, poświęcone, Bogu są dáleko milsze, dáleko więtey zásługuiące: tym bárdźiey kiedy są
Skrót tekstu: PiskorKaz
Strona: 912
Tytuł:
Kazania na Dni Pańskie
Autor:
Sebastian Jan Piskorski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1706
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1706
. Przy tych chlewach jest przystawiona wraz i komora, także z dylików, u której drzwi. Te chlewy są z jednej strony ogrodzone płotem z chrustu i ociernione, z drugiej zaś strony z dylików z uliczką na biegonach drewnianych. Na chlewach nowych jest poszycie nowe.
Na podwórze są wrota podwójne na biegonach drewnianych bez wszelkiego zamknienia. W którym stajnia, rzezarnia, u których drzwi. Chlewów 2 z dylików, u których drzwi na biegonach drewnianych. Obora z dylików, u której wrota podwójne i drzwi troje. Poszycie wszędzie dobre.
Owczarnia, u której wrót dwoje, uliczka jedna. W jednym końcu są schody na sypanie i drzwi. Pod
. Przy tych chlewach jest przystawiona wraz i komora, także z dylików, u której drzwi. Te chlewy są z jednej strony ogrodzone płotem z chrustu i ociernione, z drugiej zaś strony z dylików z uliczką na biegonach drewnianych. Na chlewach nowych jest poszycie nowe.
Na podwórze są wrota podwójne na biegonach drewnianych bez wszelkiego zamknienia. W którym stajnia, rzezarnia, u których drzwi. Chlewów 2 z dylików, u których drzwi na biegonach drewnianych. Obora z dylików, u której wrota podwójne i drzwi troje. Poszycie wszędzie dobre.
Owczarnia, u której wrót dwoje, uliczka jedna. W jednym końcu są schody na sypanie i drzwi. Pod
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 297
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959
otrzymała/ ale jeszcze nad postępki świątobliwych koronę świątobliwości odnosiła. Przeto wysławiają ją cnoty/ postępki/ czułości/ umartwienia/ modlitwy/ pokora/ i ustawiczność codzienna w postępowaniu ku niebu/ nietylko ją równały do Błogosł: P. i Siostry Wanny/ ale też obiedwie Siostrzyczki Zakonne nazwane dla szaty i posłuszeństwa: bo krom zamknienia/ były Siostrami wielce sławnemi/ nader świętymi/ i niewinnością życia oszlachcionemi nazywali. Sorores Beata Vanna & Daniela, gloriosae, innocentes, Sanctissimae. Nie jest tedy rzecz dziwna/ iż Bóg (który sługi swoje nader kochać zwykł/ a oblubienice swoje klejnotami nieśmiertelności po śmierci/ a na ziemi pamiątką wiekuistą sławić nieprzestawa)
otrzymáłá/ ále ieszcze nád postępki świątobliwych koronę świątobliwośći odnośiłá. Przeto wysławiáią ią cnoty/ postępki/ czułośći/ vmartwienia/ modlitwy/ pokorá/ y vstáwiczność codźienna w postępowániu ku niebu/ nietylko ią rownały do Błogosł: P. y Siostry Wánny/ ále też obiedwie Siestrzyczki Zakonne nazwáne dla száty y posłuszeństwá: bo krom zámknieniá/ były Siostrámi wielce słáwnemi/ náder świętymi/ y niewinnośćią żyćia oszlachćionemi názywali. Sorores Beata Vanna & Daniela, gloriosae, innocentes, Sanctissimae. Nie iest tedy rzecz dźiwna/ iż Bog (ktory sługi swoie náder kocháć zwykł/ á oblubienice swoie kleynotámi nieśmiertelnośći po śmierći/ á ná źiemi pámiątką wiekuistą słáwić nieprzestawa)
Skrót tekstu: OkolNiebo
Strona: 11
Tytuł:
Niebo ziemskie aniołów w ciele
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Okolski
Drukarnia:
Drukarnia Jezuitów
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
i wszelką ozdobą świata wzgardziłam dla miłości Pana Jezusa Chrystusa. Usłyszy matka wesołą melodią/ pyta co to jest/ poszle dowiedzieć się. Powiedzą iż Córka twoja przyjęła Habit Zakonny/ wpadnie do Chóru Panieńskiego z gniewem i wielkim trzaskiem Matka/ Córkę zelży/ wypchnie z Klasztora/ i do domu zdespektowaną zaprowadziwszy do ostrego zamknienia na Zamku włoży. Wdzięcznie to Panienka przyjmowała/ a nadto niechciała zażywać jedno potraw słabych/ i postom służących/ nic się nie alterując matki swej i powinnych surowością. Wielą sposobów starała się Matka/ aby ją od ś. przedsięwzięcia sprowadziła/ ale nie mogła w to potrafić: już z niej zdarła Habit Święty/
y wszelką ozdobą świátá wzgárdźiłám dla miłośći Páná Iezusá Chrystusá. Vsłyszy mátká wesołą melodyą/ pyta co to iest/ poszle dowiedźieć się. Powiedzą iż Corká twoiá przyięłá Hábit Zakonny/ wpádnie do Choru Pánieńskiego z gniewem y wielkim trzaskiem Mátká/ Corkę zelży/ wypchnie z Klasztorá/ y do domu zdespektowáną záprowádźiwszy do ostrego zámknienia ná Zamku włoży. Wdźięcznie to Pánienká przyimowáłá/ á nádto niechćiáłá záżywáć iedno potraw słábych/ y postom służących/ nic się nie álteruiąc mátki swey y powinnych surowośćią. Wielą sposobow stáráłá się Mátká/ áby ią od ś. przedsięwźięćia sprowádźiłá/ ále nie mogłá w to potráfić: iuż z niey zdárłá Hábit Swięty/
Skrót tekstu: OkolNiebo
Strona: 38
Tytuł:
Niebo ziemskie aniołów w ciele
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Okolski
Drukarnia:
Drukarnia Jezuitów
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644