jej nie budzi, aże do świtania. Nie zawsze też ta bierka padać może, Aby jej stary zalęgł śmierci łoże. Bo śmierć nie patrzy, kto młody, kto stary, Ale jednakie to u niej towary. A chociaż też więc do tego przychodzi, Nie zawsze jednak w to druga ugodzi Aby jej wszytko swoje zapisowa, Nie raczej bliskim powinnym darował. Więc jeśli wdowa po starym zostanie, Niżeli się jej ku myśli dostanie, Musi i głodu ciężkiego przymierać, Będzie-li chciała tak długo obierać. A czasem sobie takiego obierze, Który jej często grzbiet kijem opierze I musi mu tak, jak chce, poskakować. A przetoż sobie nie
jej nie budzi, aże do świtania. Nie zawsze też ta bierka padać może, Aby jej stary zalęgł śmierci łoże. Bo śmierć nie patrzy, kto młody, kto stary, Ale jednakie to u niej towary. A chociaż też więc do tego przychodzi, Nie zawsze jednak w to druga ugodzi Aby jej wszytko swoje zapisowa, Nie raczej bliskim powinnym darował. Więc jeśli wdowa po starym zostanie, Niżeli się jej ku myśli dostanie, Musi i głodu ciężkiego przymierać, Będzie-li chciała tak długo obierać. A czasem sobie takiego obierze, Który jej często grzbiet kijem opierze I musi mu tak, jak chce, poskakować. A przetoż sobie nie
Skrót tekstu: SejmPanBad
Strona: 95
Tytuł:
Sejm panieński
Autor:
Jan Oleski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950