że trybunał dwór mierzi i w oczy kole. O urzędzie podskarbiów.
Konstytucja ta dobra jest; ale tego w niej nie dołożono, czego się nas nie mało domagało, aby podskarbiowie już tak urząd swój obwarowany mając, ani w oddawaniu upominków Tatarom, ani wpłaceniu dwrorowi, ani w ekspedycjach posłów ad exteros, ani w zawiadowaniu aliorum ordinariorum et extra ordinariorum necessariorum sumptuum omieszkania nie czynili sub privatione officii et refusione damnorum ad instantiam nuntiorum terrestrium na sejmie. O procesie skarbowym
.
Ta konstytucja ma w sobie absurditates; gdzie in robore zostanie, nikt nie będzie pewien swych dzierżaw, bo je brać i odejmować za dworem wolno będzie i zejdzie się snadnie,
że trybunał dwór mierzi i w oczy kole. O urzędzie podskarbiów.
Konstytucya ta dobra jest; ale tego w niej nie dołożono, czego się nas nie mało domagało, aby podskarbiowie już tak urząd swój obwarowany mając, ani w oddawaniu upominków Tatarom, ani wpłaceniu dwrorowi, ani w ekspedycyach posłów ad exteros, ani w zawiadowaniu aliorum ordinariorum et extra ordinariorum necessariorum sumptuum omieszkania nie czynili sub privatione officii et refusione damnorum ad instantiam nuntiorum terrestrium na sejmie. O procesie skarbowym
.
Ta konstytucya ma w sobie absurditates; gdzie in robore zostanie, nikt nie będzie pewien swych dzierżaw, bo je brać i odejmować za dworem wolno będzie i zejdzie się snadnie,
Skrót tekstu: CenzKonstCz_III
Strona: 317
Tytuł:
Cenzura konstytucyj sejmowych przez posła jednego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
różnoszenia Ordynansów/ które sam Cesarz wyprawuje/ przez co mają osobliwą swoję powagę. Strój ich nie jest odmienny od inszych Bostandzich, tylko Kołnierzem i Pasem.
Władza Bostandzi Basze jest wielka/ gdyż lubo obierany bywa z Adziamoglanów, i nie wolno mu nosić zawoju/ tylko czapkę jako i drudzy/ przecię jednak ma w swoim zawiadowaniu z zupełną mocą wszytkie Pałace/ Ogrody/ i Fontanny Cesarskie. Jurysdykcia jego idzie brzegiem Morskim/ aż kędy czarne Morze wpada/ do której barzo siła Wsi około Konstantynopola leżących należy: a jest tak wielka/ że mu na tych miejscach wolno imać/ i karać wszytkich swawolników/ i występnych. Co jest największa/ gdy
roznoszenia Ordinánsow/ ktore sam Cesarz wypráwuie/ prżez co máią osobliwą swoię powagę. Stroy ich nie iest odmienny od inszych Bostandźich, tylko Kołnierzem y Pásem.
Władza Bostandźi Basze iest wielka/ gdyż lubo obierány bywa z Adźiamoglanow, y nie wolno mu nośić záwoiu/ tylko czápkę iáko y drudzy/ przećię iednák ma w swoim záwiádowániu z zupełną mocą wszytkie Páłace/ Ogrody/ y Fontány Cesárskie. Iurisdictia iego idźie brzegiem Morskim/ áż kędy czarne Morze wpáda/ do ktorey bárzo śiłá Wśi około Konstántynopolá leżących náleży: á iest ták wielka/ że mu ná tych mieyscách wolno imáć/ y karáć wszytkich swawolnikow/ y występnych. Co iest naywiększa/ gdy
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 51
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
przyśniło się/ że skarb wielki miał być zakopany pod jedną mogiłą/ i tak to sobie wlepił w głowę/ że we dnie i w nocy nioczym inszym nie myślił. Chcąc naostatek wygodzić swojej fantaziej/ powiedział to swoje mniemanie przed Nasir Agą, który Fontanny i ogrody Cesarskie tam tego Kraju miał w zawiadowaniu/ radząc mu jako mógł najlepiej/ aby kazał na tam tym miejscu w ziemi spatrzyć. Turczyn łakomy/ dał się szalonemu Greczynowi zwieść/ ale nie śmiał mogiły ruszyć bez pozwolenia Cesarskiego. Pisał o tym do Dworu/ skąd mu zaraz Ordynans przysłano/ i ludzi do zwiezienia tego spodziewanego skarbu. Nagnano chłopów z okolicy do
przyśniło się/ że skarb wielki miał bydź zákopány pod iedną mogiłą/ y ták to sobie wlepił w głowę/ że we dnie y w nocy nioczym inszym nie myślił. Chcąc náostátek wygodźić swoiey fántáziey/ powiedźiał to swoie mniemánie przed Nasir Agą, ktory Fontány y ogrody Cesárskie tám tego Kráiu miał w záwiádowániu/ rádząc mu iáko mogł naylepiey/ áby kazał ná tám tym mieyscu w źiemi spátrzyć. Turczyn łákomy/ dał się szalonemu Greczynowi zwieść/ ále nie śmiał mogiły ruszyć bez pozwolenia Cesárskiego. Pisał o tym do Dworu/ zkąd mu záraz Ordinans przysłano/ y ludźi do zwieźienia tego spodźiewánego skárbu. Nágnano chłopow z okolicy do
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 245
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
, dwoje miejsca/ gdzieby pignora złożyć mogła Szlachta bezpiecznie/ idąc na Pospolite ruszenie/ i dla inszych nagłych trafunków. Co trzy lata zaś/ na przypadającym Deputackim Sejmiku/ co raz inszego Szlachcica osiadłego/ i rzeczy świadomego/ obierać będą (albo dwóch/ gdy dwie fortece) za fortecznego który fortece będzie miał w zawiadowaniu/ jaką Dzierżawę Czterotysiącznej Intraty z dóbr Królewskich/ onego Województwa/ dla postanowienia wodnych prochowni/ do tego urzędu naznaczywszy. Ten forteczny obrany/ zaraz na Sejmiku / w ręku Sejmikowego Marszałka przysięże/ że się o obranie nie starał/ Iż żadnego praesidum, ex absoluto arbitrio kogokolwiek ( tylko coby z uchwały Sejmy) było
, dwoie mieyscá/ gdźieby pignora złożyć mogłá Szláchtá beśpiecznie/ idąc ná Pospolite ruszenie/ y dla inszych nagłych tráfunkow. Co trzy látá zaś/ ná przypadáiącym Deputáckim Seymiku/ co raz inszego Szláchćicá ośiádłego/ y rzeczy świádomego/ obieráć będą (álbo dwoch/ gdy dwie fortece) zá fortecznego ktory fortece będźie miał w záwiádowániu/ iáką Dźierżáwę Czterotyśiączney Intraty z dobr Krolewskich/ onego Woiewodztwá/ dla postánowieniá wodnych prochowni/ do tego vrzędu náznáczywszy. Ten forteczny obrány/ záraz ná Seymiku / w ręku Seymikowego Márszáłká przyśięże/ że się o obránie nie stárał/ Iż żadnego praesidum, ex absoluto arbitrio kogokolwiek ( tylko coby z vchwáły Seymy) było
Skrót tekstu: FredKon
Strona: 55
Tytuł:
Potrzebne konsyderacje około porządku wojennego
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Franciszek Glinka
Miejsce wydania:
Słuck
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675