pana swego Stracił, jako w ręce wpadł Undziarda starego, Wrócił się z niemi wespół i w Paryżu prawił, Co Rugier Grekom broił, jako się jem stawił.
XLVII.
Nazajutrz, ptaka w tarczej mając dwugłowego, Z Leonem poszedł Rugier do Karła wielkiego W temże nasuwniu, co beł złotem tkany drogiem A wszędzie zdziurawiony w pojedynku srogiem, Pokłóty, posieczony, aby ludzie znali, Że ten jest, na którego w bój srogi patrzali, Że to ten jest bohatyr, co bitwą straszliwą Zniewolił Bradamantę sobie nieżyczliwą.
XLVIII.
Więc i Leon w królewskiem stroju i ozdobie Szedł, Rugiera prowadząc w nieznanej osobie; Stąd i zowąd kwiat greckiej
pana swego Stracił, jako w ręce wpadł Undziarda starego, Wrócił się z niemi wespół i w Paryżu prawił, Co Rugier Grekom broił, jako się jem stawił.
XLVII.
Nazajutrz, ptaka w tarczej mając dwugłowego, Z Leonem poszedł Rugier do Karła wielkiego W temże nasuwniu, co beł złotem tkany drogiem A wszędzie zdziurawiony w pojedynku srogiem, Pokłóty, posieczony, aby ludzie znali, Że ten jest, na którego w bój srogi patrzali, Że to ten jest bohatyr, co bitwą straszliwą Zniewolił Bradamantę sobie nieżyczliwą.
XLVIII.
Więc i Leon w królewskiem stroju i ozdobie Szedł, Rugiera prowadząc w nieznanej osobie; Stąd i zowąd kwiat greckiej
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 376
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905