oto tymi Bogu mierzjonymi bluźnierstwy ze wszytką oraz Cerkwią byli zarazili/ bo byśmy i nazbawiennym swoim nic byli nieszkodowali/ ani na pożytecznym: tak względem tego świata jak względem onego. Ubojalismy się strachu/ gdzie go nie było: a gdzie on był/ tamesmy się całkiem bez bojaźni podali/ przecośmy i wnętrznej i zewnętrznej osdoby Cerkiewnej pozbyli/ i wszytkę Cerkiew do wielkiego upadku przywie- dli. Na który niektórzy pobożni narodu naszego ludzie patrząc/ a rady temu i pilnym swym staraniem dać niemogąc/ wzdychaniem tylko tę swoję biedę w sobie cieszą/ a na zmiłowanie się Boskie czekają/ za wżdam zmiłuje się kiedy nad nami/ i da rozdwojonemu
oto tymi Bogu mierźionymi bluźnierstwy ze wszytką oraz Cerkwią byli záráźili/ bo bysmy y názbáwiennym swoim nic byli nieszkodowáli/ áni ná pożytecznym: ták względem tego świátá iák względem onego. Vboiálismy sie stráchu/ gdźie go nie było: á gdźie on był/ tamesmy sie całkiem bez boiáźni podáli/ przecosmy y wnętrzney y zewnętrzney osdoby Cerkiewney pozbyli/ y wszytkę Cerkiew do wielkiego vpadku przywie- dli. Ná ktory niektorzy pobożni narodu nászego ludźie pátrząc/ á rády temu y pilnym swym stárániem dáć niemogąc/ wzdychániem tylko tę swoię biedę w sobie ćieszą/ á ná zmiłowánie sie Boskie cżekáią/ za wżdam zmiłuie sie kiedy nád námi/ y da rozdwoionemu
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 100
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
go tedy Hidry na Cecorze Tysiącgłowne pogańskie; snaćby mu i morze, I sama nieprzebyta Rodope nie była, Wola gdyby nie wyższa a ku sercu siła. Co Michał z wysokiego humoru zrażony, Co i Rożwan na ostrym haku zawieszony. Też i on tam należał, ale i w domowej (Hańbo wieku! z zewnętrznej zawierusze owej), Lepszej strony pilnując, na wielką zarobił Łaskę sobie u pana, który go ozdobił Brzeskim wprzód wojewodą, a potem nakielskie Konferował starostwo, toż na przyjacielskie Wylawszy się usługi, żadnych jednak nigdy Publik nie omieszkając, na ślepe Charybdy Śmierci napadł okrutnej, a (w czem gwałt człowieku) W niedojrzałym i
go tedy Hidry na Cecorze Tysiącgłowne pogańskie; snaćby mu i morze, I sama nieprzebyta Rodope nie była, Wola gdyby nie wyższa a ku sercu siła. Co Michał z wysokiego humoru zrażony, Co i Rożwan na ostrym haku zawieszony. Też i on tam należał, ale i w domowej (Hańbo wieku! z zewnętrznej zawierusze owej), Lepszej strony pilnując, na wielką zarobił Łaskę sobie u pana, który go ozdobił Brzeskim wprzód wojewodą, a potem nakielskie Konferował starostwo, toż na przyjacielskie Wylawszy się usługi, żadnych jednak nigdy Publik nie omieszkając, na ślepe Charybdy Śmierci napadł okrutnej, a (w czem gwałt człowieku) W niedojrzałym i
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 114
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
z powierzonej wam trzody macie dać liczbę: Nie straszy was ona sprawiedliwego Pana mowa/ Zły sługo i leniwy miałeś pieniądze moje/ polecić je było tym co pieniędzmi handlują/ a ja przyszedszy wziął bym był co jest mego i z przyrobkiem. Weźmcież tedy od niego ten talent/ a nieużytecznego sługę wrzućcie do ciemności zewnętrznej/ tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Gdzie teraz Kapłani bez nagany/ którzyby nie sobie dogadzali/ Ale o powierzonej im trzodzie/ takową jakiej najwyższy on Arcykapłan po nich potrzebuje/ i jakom wyższej w nauce do nich wspomniała/ pieczą i staranie mieli. Ci są teraz uczyciele/ których według pożądliwości swoich przysposobili
z powierzoney wam trzody maćie dáć licżbę: Nie strászy was oná spráwiedliwego Páná mowá/ Zły sługo y leniwy miałeś pieniądze moie/ polećić ie było tym co pieniądzmi hándluią/ á ia przyszedszy wźiął bym był co iest mego y z przyrobkiem. Weźmćież tedy od niego ten tálent/ á nievżytecżnego sługę wrzuććie do ćiemnośći zewnętrzney/ tám będzie płácż y zgrzytánie zębow. Gdźie teraz Kápłani bez nágány/ ktorzyby nie sobie dogadzáli/ Ale o powierzoney im trzodźie/ tákową iákiey naywyższy on Arcykápłan po nich potrzebuie/ y iákom wyższey w náuce do nich wspomniáłá/ piecżą y stáránie mieli. Ci są teraz vcżyćiele/ ktorych według pożądliwośći swoich przysposobili
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 12v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
/ gdy odjęta będzie od was winnica/ a innym robotnikom oddana/ a wy źli źle zatraceni będziecie? Co rzeczecie/ gdy odpowiedziano wam będzie? Wy Ojca waszego Diabła synowie jesteście/ idźcie przeklęci odemnie/ nie znam was. Co odpowiecie? gdy rzeczono będzie/ związawszy im ręce i nogi/ wrzućcie do ciemnice zewnętrznej/ gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Biada wam na ten czas będzie o synowie moi/ biada i mnie: Wam nieznosne męki cierpiącym/ a mnie na wieczną waszę zgubę patrzącej. O Biskupowie Biskupowie/ O synowie którzyście Ojcem i Matką wzgardzili. Dziatki w pałacach Królewskich porodzone i wychowane/ a teraz do karczem
/ gdy odięta będźie od was winnicá/ á innym robotnikom oddána/ á wy źli źle zátráceni będźiećie? Co rzecżećie/ gdy odpowiedźiano wam będźie? Wy Oycá wászego Dyábłá synowie iesteśćie/ idźćie przeklęći odemnie/ nie znam was. Co odpowiećie? gdy rzecżono bedźie/ związawszy im ręce y nogi/ wrzuććie do ćiemnice zewnętrzney/ gdźie będźie płácż y zgrzytánie zębow. Biádá wam ná ten cżás będźie o synowie moi/ biádá y mnie: Wam nieznosne męki ćierpiącym/ á mnie ná wiecżną wászę zgubę pátrzącey. O Biskupowie Biskupowie/ O synowie ktorzyśćie Oycem y Mátką wzgárdźili. Dźiátki w páłacách Krolewskich porodzone y wychowáne/ á teraz do kárcżem
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 14v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
rozwalać mogły, czyli zewnętrzne czyli wewnętrzne fortyfikacje. Moździerze donosic bomb w samę fortecę. 5to. Po Aproszowaniu się i zbliżeniu pod fortyfikacją zewnętrzną, jeżeli która jest, albo ostatnie przed forteczne szańce; jeżeli jeszcze po bombardowaniu, uporczywie się nie poddaje forteca, ani akorduje, oblegający wszelką silą się starają albo o demolicją zewnętrznej fortyfikacyj, albo o jej opanowani, zbliżenie swoich bateryj, z których by mogli usilniej z dział rozwalać osobliwie bastiony. Fosę przebyć. Wału się albo oczywistym szturmem dobijać, albo podziemnemi lochami pod niego dobwiszy, minami wysadzać: i przez rozwaliny mocą cisnąć do fortecy jednym gdy drudzy z bateryj i ręcznej strzelby odstrzelają. Ten
rozwaláć mogły, czyli zewnętrzne czyli wewnętrzne fortyfikacye. Mozdzierze donosic bomb w samę fortecę. 5to. Po Aproszowaniu się y zbliżeniu pod fortyfikácyą zewnętrzną, ieżeli ktora iest, álbo ostátnie przed forteczne szańce; ieżeli ieszcze po bombardowaniu, uporczywie się nie poddáie forteca, áni akkorduie, oblegáiący wszelką silą się staraią álbo o demolicyą zewnętrzney fortyfikacyi, álbo o iey opanowáni, zbliżenie swoich bateryi, z ktorych by mogli usilniey z dział rozwaláć osobliwie bastyony. Fossę przebyć. Wału się álbo oczywistym szturmem dobiiać, álbo podziemnemi lochámi pod niego dobwiszy, minámi wysadzać: y przez rozwaliny mocą cisnąć do fortecy iednym gdy drudzy z bateryi y ręczney strzelby odstrzelaią. Ten
Skrót tekstu: BystrzInfPolem
Strona: Kv
Tytuł:
Informacja polemiczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
reguła jest: aby zmiarkował położenie fortecy, jej fortyfikacją, amunicją, siłę i liczbę prezydyonalnego wojska, jego uprowiantowanie: i inne okoliczności. Które czyli do własnej ostróżności służyć mogą, czyli do sposobniejszego ataku.
Trzecia reguła jest: aby pierwszej zaraz nocy, jak być może najbliżej podsunął się pod fortecę. Aby obleżeni żadnej zewnętrznej fortyfikacyj zakładać, założonych umacniac niemogli. Alboli ruinować i demoliować tych miejsc, które by oblegającym ku wygodzie służyć mogły.
Czwarta reguła jest: aby ściśle opasał wojskiem swoim fortecę, wszelkie zamykając pasy.
Piąta: z tej strony aby formował obóz, z której najsposobniejsza odsiecz, alboli wycieczka być może z fortecy
reguła iest: áby zmiárkował położenie fortecy, iey fortyfikácyą, amunicyą, siłę y liczbę prezydyonalnego woyska, iego uprowiantowanie: y inne okoliczności. Ktore czyli do własney ostrożności służyć mogą, czyli do sposobnieyszego attaku.
Trzecia reguła iest: áby pierwszey zaraz nocy, iák być może naybliżey podsunął się pod fortecę. Aby obleżeni żadney zewnętrzney fortyfikácyi zákładáć, záłożonych umacniac niemogli. Alboli ruinowáć y demoliowáć tych mieysc, ktore by oblegáiącym ku wygodzie służyć mogły.
Czwarta regułá iest: áby ściśle opasał woyskiem swoim fortecę, wszelkie zamykáiąc passy.
Piąta: z tey strony áby formował oboz, z ktorey naysposobnieysza odsiecz, alboli wycieczka być może z fortecy
Skrót tekstu: BystrzInfPolem
Strona: K2
Tytuł:
Informacja polemiczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
dachówką dobrze wypaloną/ która i trwalsza jest niż gunt/ i do ognia bezpieczniejsza. A jakom o cegle powiedział/ że to rzecz łacna/ toż i o dachowce więc i nie tak ciężka jako rozumieją/ zwłaszcza olenderska. To powiedziawszy o warownym budowaniu dworów.
Co zaś do ich formy/ tak in Compartitione, zewnętrznej jako i wkształcie powierzchnęj/ te abrysy lepiej pokazą niż dyskursy/ najwięcej się zwizerubków różnych Czytelnik informuje/ odmieniwszy albo przydawszy co się będzie zdało/ secundum vsum proprium et situm loci: Albowiem jako mówią/ breue iter per exempla longum per praecepta. A tak ja mam wolą podać dziesiątek/ Abrysów dworów inwencji mojej
dáchowką dobrze wypaloną/ ktora y trwálsza iest niż gunt/ y do ogniá bezpieczniejsza. A iákom o cegle powiedźiał/ że to rzecz łácna/ toż y o dáchowce więc y nie ták cięszka iáko rozumieią/ zwłaszczá olenderska. To powiedźiawszy o wárownym budowániu dworow.
Co záś do ich formy/ ták in Compartitione, zewnętrzney iáko y wkształćie powierzchnęy/ te abrysy lepiey pokazą niż dyskursy/ naywięcey się zwizerubkow rożnych Czytelnik informuie/ odmieniwszy álbo przydawszy co się będźie zdáło/ secundum vsum proprium et situm loci: Albowiem iáko mowią/ breue iter per exempla longum per praecepta. A ták ia mam wolą podáć dźieśiątek/ Abrysow dworow inuentiey moiey
Skrót tekstu: NaukaBud
Strona: C
Tytuł:
Krótka nauka budownicza
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Wdowa i Dziedzice Andrzeja Piotrowczyka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1659
Data wydania (nie wcześniej niż):
1659
Data wydania (nie później niż):
1659
Do którego rankorem zdjęty rzekł takowe Słowa z Dekretem oraz: Słyszysz Prżyjacielu, Jakoś tu śmiał z drugiemi wniść współ ku weselu, Niemając szat godowych? a on na te słowa Oniemiał. Tedy dalsza do sług była mowa, I ten Dekret: Związawszy za ręce, i nogi, Wrzućcie go do ciemności zewnętrznej; tam srogi Będzie płacz, i zgrzyt zębów. Przez tych, którym gody Niesmaczne były dla tej doczesnej wygody, Znaczą się ludzie, którzy Chrystusowej wiary Niechcieli przyjąć, ale trzymając błąd stary W Żydowskiej trwali wierze, albo też w pogaństwie, Albo w obłudnej sekcie, będąc w Chrześcijaństwie. Przez tego zasię,
Do ktorego ránkorem zdięty rzekł tákowe Słowá z Dekretem oraz: Słyszysz Prżyiaćielu, Iákoś tu śmiał z drugiemi wniść wspoł ku weselu, Niemáiąc szat godowych? á on ná te słowá Oniemiał. Tedy dálszá do sług byłá mowá, Y ten Dekret: Związawszy zá ręce, y nogi, Wrzuććie go do ćiemnośći zewnętrzney; tám srogi Będźie płácz, y zgrzyt zębow. Przez tych, ktorym gody Niesmáczne były dla tey doczesney wygody, Znáczą się ludźie, ktorzy Chrystusowey wiáry Niechćieli przyiąć, ále trzymáiąc błąd stáry W Zydowskiey trwáli wierze, álbo też w pogáństwie, Albo w obłudney sekćie, będąc w Chrześćiáństwie. Przeż tego záśię,
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 60
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
że tę cudną Szatę wiary Niebieskiej złością zmazał brudną, Słusznie od zobopolnej uczty wywołany, I na męki do ciemnej przepaści posłany. Matt: 22 HISTORIA, Z. JANA DAMASCENA, Niedosyć wiarę, trzeba uczynki dobre mieć do wiary, ten miał szatę wiary, a że nie godową bez uczynków, dekretowany do ciemności zewnętrznej.
Takąż na innym miejscu przypowieść wykłada, Gdy równe być Królestwo Niebieskie powiada Dziesiąciom Pannom , z których było obdarzonych Pięć mądrością, pięć zasię głupstwem obciążonych, Te wziąwszy z sobą lampy, oleju nie brały A mądre zasię Panny olej z sobą miały. W którem miejscu przez olej, chcąc nam Chrystus Prawy BÓG naukę
że tę cudną Szátę wiáry Niebieskiey złośćią zmázał brudną, Słusznie od zobopolney vczty wywołány, Y ná męki do ćiemney przepáśći posłány. Matt: 22 HISTORYA, S. IANA DAMASCENA, Niedosyć wiárę, trzebá vczynki dobre mieć do wiáry, ten miał szátę wiáry, á że nie godową bez vczynkow, dekretowány do ćiemnośći zewnętrzney.
Tákąż ná innym mieyscu przypowieść wykłáda, Gdy rowne bydź Krolestwo Niebieskie powiáda Dźieśiąćiom Pannom , z ktorych było obdárzonych Pięć mądrośćią, pięć záśię głupstwem obćiążonych, Te wźiąwszy z sobą lámpy, oleiu nie bráły A mądre záśię Pánny oley z sobą miáły. W ktorem mieyscu przez oley, chcąc nam Chrystus Práwy BOG náukę
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 60
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
wyimując, ale do każdego stychze Poddanych Ojcowskim afektem się przychylając na żadnej władzej i z Wierzchności królewskiej ani surowości Praw z tych jakich kolwiek przyczyn zażywać niebędziemy. Owszem wszystkich tych którzy jakimkolwiek sposobem przez wszystek czas Panowania naszego nas urazali przyjmujemy do Czci i Dóbr wszystkich Dziedzicznych jeśli które kolwiek z pomienionych komu kolwiek lubo z okazji zewnętrznej mięszaniny były przywrócone i Pomienione Iura Caduca Authoritate Publica kasujemy i Anihilujemy ażeby żadna na potym między stąnami Narodami i Prywatnemi osobami Iskierka do wnętrznych rozruchów i nie chęci. Owszem zyczemy aby się wróciła ywkorzeniła dawna i spolna miłość, i jedność tak zokazyjej sprawy urodzonego Lubomirskiego jako i wszystkie innych Terminów Pretensej, Dyfidencej i Niezgody u Marzamy
wyimuiąc, ale do kazdego ztychze Poddanych Oycowskim affektem się przychylaiąc na zadney władzey y z Wierzchnosci krolewskiey ani surowosci Praw z tych iakich kolwiek przyczyn zazywać niebędziemy. Owszem wszystkich tych ktorzy iakiemkolwiek sposobem przez wszystek czas Panowania naszego nas urazali przyimuiemy do Czci y Dobr wszystkich Dziedzicznych iesli ktore kolwiek z pomięnionych komu kolwiek lubo z okazyiey zewnętrzney mięszaniny były przywrocone y Pomięnione Iura Caduca Authoritate Publica kassuiemy y Annihiluiemy azeby zadna na potym między stąnami Narodami y Prywatnemi osobami Iskierka do wnętrznych rozruchow y nie chęci. Owszęm zyczemy aby się wrociła ywkorzeniła dawna y spolna miłość, y iedność tak zokazyiey sprawy urodzonego Lubomirskiego iako y wszystkie innych Terminow Praetensey, Diffidencey y Niezgody u Marzamy
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 211
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688