. Ostrożność zwać chytrością i to wierę nowa, A kogoż kiedy która zwiodła białagłowa? Mężczyzna się zaś pono żaden nie urodził, Któryby się niewinnych dziewek nie nazwodził. P. M. M. P.
Co się tego codziennie niemal nasłuchamy, Co się tego i w dziejach dawnych naczytamy. Także już dla zwiedzienia niewinnej dziewczyny Z górnych pałaców w te tu zapadłe krainy Spuszczał się niejedenkroć sam starszy nad bogi I to miasto korony do swej głowy rogi Wołowe przyprawował, to drugi raz złoty Deszcz się mienił panieńskiej zwodziciel prostoty. Co nimfom poczynili dzicy satyrowie? Niech i dziś z tego rzędu która wierzba powie, Które za głupstwo swoje od
. Ostrożność zwać chytrością i to wierę nowa, A kogoż kiedy ktora zwiodła białagłowa? Mężczyzna się zaś pono żaden nie urodził, Ktoryby się niewinnych dziewek nie nazwodził. P. M. M. P.
Co się tego codziennie niemal nasłuchamy, Co się tego i w dziejach dawnych naczytamy. Także już dla zwiedzienia niewinnej dziewczyny Z gornych pałacow w te tu zapadłe krainy Spuszczał się niejedenkroć sam starszy nad bogi I to miasto korony do swej głowy rogi Wołowe przyprawował, to drugi raz złoty Deszcz się mienił panieńskiej zwodziciel prostoty. Co nimfom poczynili dzicy satyrowie? Niech i dziś z tego rzędu ktora wierzba powie, Ktore za głupstwo swoje od
Skrót tekstu: MorszZWierszeWir_I
Strona: 382
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
życia, to przydając, żem ja pokutowała i chciałąm do ojca się nawrócic, ale on mnie niechciał przyjąc w dom. Na co ociec odpowiedział, zem niechciał o niei wiedzieć dla obycajów przerzeczonych, to jest, ze nierządnicą wielką była. Sprawę te poruczeł O. Przeor urzędowi, aby wedle świadków zwiedzienia jako naipilniei wysłuchawszy o niej dekret jako naisłusnieiszy ferowali; a czasz naznaczył temu dekretowi nadalei do niedziel dwu a die praesenti, na który i z świadkami obiedwie stronie stawić się mają. (I. 214)
3073. (403) Sprawa osma racione tych, którzy spoddanstwa uchodzą, a potym do swego się wracają
zycia, to przydaiąc, żem ia pokutowała ÿ chciałąm do oica sie nawrocic, ale on mnie niechciał przyiąc w dom. Na co ociec odpowiedział, zem niechciał o niei wiedziec dla obycaiow przerzeczonych, to iest, ze nierządnicą wielką była. Sprawę te poruczeł O. Przeor urzedowi, aby wedle swiadkow zwiedzienia iako naipilniei wysłuchawszy o ney dekret iako naisłusnieiszy ferowali; a czasz naznaczył tęmu dekretowi nadalei do niedziel dwu a die praesenti, na ktory y z swiadkami obiedwie stronie stawic sie maią. (I. 214)
3073. (403) Sprawa osma racione tych, ktorzy spoddanstwa uchodzą, a potym do swego sie wracaią
Skrót tekstu: KsKasUl_1
Strona: 324
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Kasina Wielka, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kasina Wielka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
spłodzonymi/ abo im od bab przy porodzeniu ofiarowanymi/ zwykli obcować/ ale też wszelkim usiłowaniem o wstyd uczciwszych i świątobliwszych panienek/ przez zwodniece czarownice starają się. Czego nas boświadczenie w Rawenspurgu nauczyło/ gdzie pewnie czarownice spalowe przed dekretem przyznały się. Iż miały to rozkazanie od swych mistrzów/ żeby wszelakie staranie czyniły/ około zwiedzienia/ tak panienek/ jako i wdów świątobliwszych. Insze rzeczy do wiedzenia mało potrzebne/ a snadź niewinnym uszom obraźliwe/ opuszczają się. Młotu na Czarownice Ciało szatańskie z którego elementu ciała szatańskiego nie rozetnie. Część Pierwsza Młotu na Czarownice Lib. de Apibus. Część Pierwsza czarownice z latawcami obcują. Młotu na Czarownice Lib.
spłodzonymi/ ábo im od bab przy porodzeniu ofiárowánymi/ zwykli obcowác/ ále też wszelkim vśiłowániem o wstyd vcżciwszych y świątobliwszych pánienek/ przez zwodniece czárownice stáráią sie. Czego nas boświádczenie w Ráwenspurgu náuczyło/ gdźie pewnie czárownice spalowe przed dekretem przyznały sie. Iż miáły to rozkazánie od swych mistrzow/ żeby wszelákie stáránie czyniły/ około zwiedźięnia/ ták pánienek/ iáko y wdow świątobliwszych. Insze rzeczy do wiedzenia máło potrzebne/ á snadź niewinnym vszom obráźliwe/ opusczáią sie. Młotu ná Czárownice Ciáło szátáńskie z ktorego elementu ciáłá szátáńskiego nie rozetnie. Część Pierwsza Młotu ná Czárownice Lib. de Apibus. Część Pierwsza czárownice z látáwcami obcuią. Młotu ná Czárownice Lib.
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 77
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614