coś w tym łańcuchu widzi pięknego/ bo gdzie się Anioł skokiem obróci; Dzieciątko szyję podaje/ znak dając/ że pragnie z niego ozdoby. Ale żelazo nie ozdobi/ ciężar to tylko. strzeż Boże włożyć takie jarzmo na szjikę Dziecineczki/ wnet byś obaczył przetarcie do żywego. III. WIdzą podobno i upatrzyli jakąś zwierzynkę/ i dlatego parą zachodzą/ dla tego zaskakują/ aby postronekz łańcuchem na szyję zarzucili: tak bowiem w pewnym kraju łowią dzikiego zwierza. Ale w Dziecinie nie widzieć nic dzikiego. miluchne Dziecię/ mile na matkę/ oczki obraca/ mile usteczek nad rubin rumieniuchnych/ do miluchnego matki nadstawia pocałowania; a gdyby można przed
coś w tym łáńcuchu widźi pięknego/ bo gdzie się Anyoł skokiem obroći; Dźiećiątko szyię podáie/ znak dáiąc/ że prágnie z niego ozdoby. Ale żelázo nie ozdobi/ ćiężar to tylko. strzeż Boże włożyć tákie iárzmo ná szyikę Dźiećineczki/ wnet byś obaczył przetárćie do żywego. III. WIdzą podobno y vpatrzyli iákąś źwierzynkę/ y dlatego parą záchodzą/ dla tego záskákuią/ áby postronekz łáńcuchem ná szyię zárzućili: ták bowiem w pewnym kráiu łowią dźikiego źwierzá. Ale w Dźiećinie nie widźieć nic dźikiego. miluchne Dźiećię/ mile ná mátkę/ oczki obráca/ mile vsteczek nad rubin rumieniuchnych/ do miluchnego mátki nádstawia pocáłowánia; á gdyby można przed
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 68
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
? Nie wdziłoćby nic Dziecinie żeby przynamniej na puszczy dzikiej w Egipcie pobiegała trochę sobie. Wiem że nas w prędkości zwyciężą. Zaden z nas choć ciała nie ma na sobie/ nie uprzedzi Dzieciny w biegu. Umie ona chyżo na kształt Jelonka skakać po górach/ i przeskakiwać pagórki. By tylko którą na ziemi zgonił zwierzynkę JEZUS, by tylko którą ugonił duszę/ nie będzie pracy litował. A choć się pewnie w biegu zmorduje/ przecię pobieży/ by tylko zastał przy chłodnej studni pragnienia swego ochłodę. Pobieży mówię piechotą żeby tym prędzej doszedł zwierzyni Samarytańskiej/ im ona w biegu bystrzejsza na przepaści. Dziw że ta piąci uszedszy przepaści/ na
? Nie wdźiłoćby nic Dźiećinie żeby przynamniey ná puszczy dźikiey w Egipćie pobiegáłá trochę sobie. Wiem że nas w prędkośći zwyćiężą. Zaden z nas choć ćiáłá nie ma ná sobie/ nie vprzedźi Dźiećiny w biegu. Vmie ona chyżo ná kształt Ielonka skakáć po gorach/ y przeskákiwáć págorki. By tylko ktorą ná źiemi zgonił źwierzynkę IEZVS, by tylko ktorą vgonił duszę/ nie będźie pracy litował. A choć się pewnie w biegu zmorduie/ przećię pobieży/ by tylko zástał przy chłodney studni prágnienia swego ochłodę. Pobieży mowię piechotą żeby tym prędzey doszedł źwierzyni Sámárytáńskiey/ im oná w biegu bystrzeysza ná przepáśći. Dźiw że tá piąći vszedszy przepáśći/ ná
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 394
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636