pokazują/ że choć świętego/ choć dobrzuchnego pokrępują. Chciwe jest wszytko niebo na takiego/ który w dobroci wszelkiej wiek swój prowadzi: zarzuca często na niego sieci/ aby najwięcej cierpiał dla Boga. Niewinność jak na najcięższe razy narażają. Tak droga każe Boska/ niewinnej duszy często czynić na przekorę. O jako rzadka taka zwierzynka coby od takiej siatki nie skoczyła. niewinność rzadko chce być tykana umartwieniem/ a przecię ta jest największa ozdoba duszy/ niewinnie cierpieć umartwienie/ i to najzacniejsze duszy jest ku Bogu prostowanie/ niewinności jej doświadczać. IV. Prędko zaiste dusza odskoczy od umartwienia; trzebasz onę ścisło wiązać aby stateczna była/ gdyż trudne w
pokázuią/ że choć świętego/ choć dobrzuchnego pokrępuią. Chćiwe iest wszytko niebo ná takiego/ ktory w dobroći wszelkiey wiek swoy prowadźi: zárzuca często ná niego śieći/ áby naywięcey ćierpiał dla Bogá. Niewinność iák ná nayćięższe rázy nárażáią. Ták drogá każe Boska/ niewinney duszy często czynić ná przekorę. O iáko rzadka táka źwierzynka coby od tákiey śiatki nie skoczyłá. niewinność rzadko chce być tykána vmartwieniem/ á przećię tá iest naywiększa ozdobá duszy/ niewinnie ćierpieć vmartwienie/ y to nayzacnieysze duszy iest ku Bogu prostowánie/ niewinnośći iey doświadczáć. IV. Prędko záiste duszá odskoczy od vmartwienia; trzebasz onę śćisło wiązáć áby státeczna byłá/ gdyż trudne w
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 79
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
nyrki, piecz i polędzwice. Wyrzni te schaby, wyjm górne pieczenie, Będą na stole i te w niezłej cenie. Żołądek z wieprza, dobra to potrawa, Zwłaszcza kiedy go przyzdobi przyprawa. Ozor z podgarlem kwaśno uwarzony Dobry czeladce, pieprzem zaprawiony. Weź płuca z sercem, będzie siekaninka, Będzie to krasna czeladce zwierzynka. Odłoż wątrobę, będą wątrobnice, Wszystkie te kiszki wywracaj na nice. Odbierz z nich tłustość, włóż sadła kawalec, Każ to wysmażyć, będzie z tego smalec.
Bywać toż z sadła wonna maść rożana, Lecz iż ta maju aż bywa działana, Więc sadło posol a złoż je chędogo, Może
nyrki, piecz i polędzwice. Wyrzni te schaby, wyjm gorne pieczenie, Będą na stole i te w niezłej cenie. Żołądek z wieprza, dobra to potrawa, Zwłaszcza kiedy go przyzdobi przyprawa. Ozor z podgarlem kwaśno uwarzony Dobry czeladce, pieprzem zaprawiony. Weź płuca z sercem, będzie siekaninka, Będzie to krasna czeladce zwierzynka. Odłoż wątrobę, będą wątrobnice, Wszystkie te kiszki wywracaj na nice. Odbierz z nich tłustość, włoż sadła kawalec, Każ to wysmażyć, będzie z tego smalec.
Bywać toż z sadła wonna maść rożana, Lecz iż ta maju aż bywa działana, Więc sadło posol a złoż je chędogo, Może
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 15
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
. Odbierz z nich tłustość, włóż sadła kawalec, Każ to wysmażyć, będzie z tego smalec.
Bywać toż z sadła wonna maść rożana, Lecz iż ta maju aż bywa działana, Więc sadło posol a złoż je chędogo, Może się i to przygodzie dla kogo. Mięso wykrawaj miernie na kiełbasy, Zwierzynka i to w mięsopustne czasy. Kiszki nadziewaj manną i jagłami, Wątrobą drugie, drugie też krupami. Połcie, te posol i rozpraw chędogo, Zejdą się te w dom, nie płacąc ich drogo. Będzie słonina i szołdry, choć małe; Będą i szperki piękne przerastałe. Słuchaj, ba nadmi i tę
. Odbierz z nich tłustość, włoż sadła kawalec, Każ to wysmażyć, będzie z tego smalec.
Bywać toż z sadła wonna maść rożana, Lecz iż ta maju aż bywa działana, Więc sadło posol a złoż je chędogo, Może się i to przygodzie dla kogo. Mięso wykrawaj miernie na kiełbasy, Zwierzynka i to w mięsopustne czasy. Kiszki nadziewaj manną i jagłami, Wątrobą drugie, drugie też krupami. Połcie, te posol i rozpraw chędogo, Zejdą się te w dom, nie płacąc ich drogo. Będzie słonina i szołdry, choć małe; Będą i szperki piękne przerastałe. Słuchaj, ba nadmi i tę
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 16
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910