nogi, Także weźmiesz tarcz, i miecz w ręce ducha drogi, Który jest słowem Bożem, serdeczną dufnością Uzbrojony występuj na plac z niezboznością Ku bitwie, abyś nad nią miał sławne zwycięstwo, I triumf nad wodzem jej diabłem, a za męstwo Takie od ręki Pańskiej, od której zasłonę Mamy, otrzymasz w Niebie zwycięską koronę. Ephes: 6.
PUNKT XIX. Barlaam Jozafata naucza wiary, i tajemnicy Naświętszego Sakramentu, o czczeniu Obrazów opowiada. a przełożywszy Synod Nicaeński, ochrzcił go. potem posilił go przy Mszy Naświętszem Sakramentem. nakoniec do cnot go upomina.
GDy tedy, jako w ziemi Faebus złotowłosy Zmarłe ozywia ziarna, i
nogi, Tákże wezmiesz tarcz, y miecz w ręce duchá drogi, Ktory iest słowem Bozęm, serdeczną dufnośćią Vzbroiony występuy ná plác z niezboznośćią Ku bitwie, ábyś nád nią miał sławne zwyćięstwo, Y tryumf nád wodzem iey diabłem, á zá męstwo Tákie od ręki Páńskiey, od ktorey zasłonę Mamy, otrzymasz w Niebie zwycięską koronę. Ephes: 6.
PVNKT XIX. Bárláám Iozaphátá náucza wiary, y taiemnicy Naświętszego Sákrámentu, o czczeniu Obrazow opowiada. á przełożywszy Synod Nicaeński, ochrzćił go. potem pośilił go przy Mszy Naświętszem Sákrámentem. nákoniec do cnot go vpomina.
GDy tedy, iáko w ziemi Phaebus złotowłosy Zmárłe ozywia źiárná, y
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 134
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Litewskie i Białoruskie kraje. Usławszy Pola ich Trupem to jest Moskiewskim i Łęzackim i Ziemię Tą którą Nam Zawojowali byli i przywłaszczyc sobie pragneli krwią Napoiwszy Fortece Zawojowane Ewakowawszy Jedne szturmem drugie przez Traktaty pobrawszy, i ugasiwszy ten tak straszny zapał, i Triumfującemu dostolice Moskiewskiej pospieszyć Wojsku. A zhukanemu a już prawie upadłemu Nieprzyjacielowi przyznać zwycięską rękę i przyjąć Iugum servitutis . Bo już cały naród o tym mówił i tak uczynić miał ob metum który Pan Bóg już był na nich dopuścił że i stolice za białe Jezioro uciekali. Czego doszedłem potym będąc w Moskwie jako się niżej napisze. Poszło Wojsko do Związku nie tak dalece dla zatrzymania zasług jako dla praktyki
Litewskie y Białoruskie kraie. Usławszy Pola ich Trupem to jest Moskiewskim y Łęzackim y Ziemię Tą ktorą Nam Zawoiowali byli y przywłaszczyc sobie pragneli krwią Napoiwszy Fortece Zawoiowane Ewakowawszy Iedne szturmem drugie przez Traktaty pobrawszy, y ugasiwszy ten tak straszny zapał, y Tryumfuiącemu dostolice Moskiewskiey pospieszyć Woysku. A zhukanemu a iuz prawie upadłemu Nieprzyiacielowi przyznać zwycięską rękę y przyiąc Iugum servitutis . Bo iuz cały narod o tym mowił y tak uczynić miał ob metum ktory Pan Bog iuz był na nich dopuscił że y ztolice za białe Iezioro uciekali. Czego doszedłęm potym będąc w Moskwie iako się nizey napisze. Poszło Woysko do Zwiąsku nie tak dalece dla zatrzymania zasług iako dla praktyki
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 119v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
By jej mówili, że BÓG tobą włada, Ze kara Jego już na końcu włosa Wisząca, woła: dawno godni stosa. I to przykazał Pan Prorokom pilnie, Żeby w tej mierze postąpili mężnie, Do Bramy słuchu kołatali silnie, Potym jej uszy natarli potężnie, Grożąc ostatnią potępienia klęską: Czart z nich odbierze koronę zwycięską. Poszli Prorocy, grożą, straszą, łają, Jak by groch rzucał na murową ścianę, Tak od ich uszu słowa odpadają, Zakamieniałość ma zmysły splątane, Szczególnie swoim namiętnościom sprzyja, Z rzeczy rozumnej zrobi się bestia. Jakoż tak było, że owa Forteca, Mając pod władzą całą Regencją,
Wszystkich buntuje,
By iey mowili, że BOG tobą włada, Ze kára Jego iuż ná końcu włosa Wisząca, woła: dawno godni stosa. Y to przykazał Pan Prorokom pilnie, Zeby w tey mierze postąpili mężnie, Do Brámy słuchu kołatali silnie, Potym iey uszy nátarli potężnie, Grożąc ostátnią potępięnia klęską: Czárt z nich odbierze koronę zwycięską. Poszli Prorocy, grożą, straszą, łaią, Ják by groch rzucał ná murową ścianę, Ták od ich uszu słowa odpádaią, Zákamieniałość ma zmysły splątane, Szczegulnie swoim námiętnościom sprzyia, Z rzeczy rozumney zrobi się bestya. Jákoż ták było, źe owa Forteca, Maiąc pod władzą cáłą Regencyą,
Wszystkich buntuie,
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 195
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752